Każdy widział kiedyś, jak ktoś kogoś upokarzał. W pracy, w szkole, na ulicy. Większość odwróciła wzrok – ze strachu, z bezsilności, z przyzwyczajenia. Tymczasem mobbing nie rośnie z przemocy, tylko z obojętności. Czasem wystarczy jedno zdanie, by przerwać ten mechanizm

Jak dzieci uczą odwagi?

Jakiś czas temu byłam na placu zabaw z moją córeczką. Bawiła się ze swoim koleżankami, a my – mamy – piłyśmy kawę na wynos i rozmawiałyśmy. Nagle do bawiących się dziewczynek podszedł jakiś starszy chłopak i bez powodu zaczął przezywać jedną z nich. Ruszyłam na pomoc, ale jak się okazało niepotrzebnie, bo pięcioletnia Marta powiedziała do tego chłopaka:

„Nie wolno tak mówić do mojej przyjaciółki, do nikogo tak nie wolno mówić!”

Ktoś powiedział na to: „Brawa!” A ilu dorosłych by tak zareagowało?

Ja jestem haerowcem, zatem zadałam sobie pytanie: „A ilu dorosłych w pracy by zareagowało?”

Czym naprawdę jest mobbing?

No właśnie, mówiąc o przemocy w pracy, mamy na myśli mobbing. Niestety, prawie każdy Pracownik gdzieś, kiedyś, miał z nim do czynienia: albo go widział, albo zna kogoś, kto go doświadczył albo sam/sama go doświadcza.

Skoro jest to dosyć powszechne zjawisko, czy wiemy, jak reagować, gdy widzimy mobbing?

To jest trudne – bo wymaga świadomości tego, co jest mobbingiem, a co presją managerską lub stresującą sytuacją. Jest to trudne także dlatego, że najczęściej świadkowie boją się działań odwetowych mobbera. Zatem milczą. A jak nic nie robą w reakcji na mobbing, to wysyłają wiadomość mobberowi:

„Możesz nas tak traktować, pozwalamy na to”

A co się dzieje w głowie osoby doświadczającej mobbingu?! Myśli ona, że to, co mówi mobber jest prawdą, bo gdyby było inaczej przecież ktoś by zareagował!

Przerwijmy mechanizmy bierności i niemocy

W mobbingu naprawdę kluczowe jest, by świadkowe zareagowali, bo z mobbingiem jest jak z ogniem: najłatwiej zgasić iskrę, a nie pożar.

Jeśli dana sytuacja jest przemocowa, wroga względem kogoś, reagujemy np. poprzez słowa:

  • „Nie mówimy tak do siebie.”
  • „Tutaj traktujemy się z szacunkiem, nawet pod presją czasu.”
  • „Nie szukajmy winnych, skupmy się na działaniach naprawczych.”
  • „A może zrobimy sobie chwilę przerwy i wrócimy do merytoryki, jak opadną emocje?”

Jeśli nie czujemy się na siłach na te słowa, to starajmy się chociaż przerywać pastwienie się nad kimś uwagą:

„Wrócimy do tematu spotkania.”

Wsparcie ma znaczenie

Bardzo ważne jest, by udzielać wsparcia osobie, która doświadcza mobbingu. Jeśli boimy się zrobić to publicznie, to podejdźmy do tej osoby choćby „w kuluarach” i powiedzmy dobre słowo np.:

  • „To co Ci powiedziała/powiedział było bardzo niesprawiedliwe i przesadzone”
  • „Bardzo dobrze mi się z Tobą pracuję, te słowa X były bardzo nie fair”.

Kiedy reagować formalnie?

Jeśli mobber nie reaguje na nasze uwagi, warto porozmawiać z jej/jego przełożonym lub Działem HR. Na takie spotkanie bądźmy przygotowani – miejmy notatki o wrogich zachowaniach: kiedy i gdzie się zdarzyły, zacytujmy te wypowiedzi. I poprośmy o nieformalną interwencję.

Wspierajmy się wzajemnie w pracy – jest nas więcej niż przemocowców, zatem jeśli będziemy działać razem, wspólnie, będziemy siłą, a mobber skapituluje.