Rok 2024 zakończył się wyraźną stagnacją na rynku nieruchomości, co odczuli zarówno deweloperzy, jak i potencjalni nabywcy. Z jednej strony kulejący popyt sprawił, że budowa nowych mieszkań mocno zwolniła, z drugiej – obecna sytuacja stwarza wyjątkową szansę dla kupujących, którzy mogą negocjować atrakcyjne warunki zakupu. Czy to oznacza, że rynek powoli zacznie się ożywiać w 2025 roku?
Stagnacja na budowach i spadek sprzedaży
Grudzień 2024 roku przyniósł gwałtowny spadek liczby rozpoczętych inwestycji mieszkaniowych. Jak podaje „Puls Biznesu”, deweloperzy rozpoczęli budowę jedynie 8,2 tys. mieszkań, co stanowiło spadek o 28,2 proc. w porównaniu do listopada oraz aż o 26,4 proc. w stosunku do grudnia 2023 roku.
Przyczyną takiego stanu rzeczy był przede wszystkim niski popyt, któremu nie pomogły nawet szeroko stosowane akcje promocyjne. W całym 2024 roku w największych polskich miastach i Trójmieście sprzedano około 40 tys. mieszkań – wynik ten był o 31 proc. gorszy niż rok wcześniej.
Również dane za IV kwartał 2024 roku nie napawają optymizmem. Sprzedaż na poziomie 9,6 tys. mieszkań stanowiła jedynie nieznaczny, 5-procentowy wzrost w porównaniu z III kwartałem. To wszystko pokazuje, że rynek wciąż znajduje się w trudnym momencie, a deweloperzy czekają na wyraźniejsze oznaki ożywienia.
Nowy rok, nowe nadzieje
Pomimo trudności, prognozy na 2025 rok są nieco bardziej optymistyczne. Według danych portalu Tabelaofert.pl, najnowszy indeks nastrojów deweloperów przekroczył wartość zero, co oznacza, że więcej firm spodziewa się wzrostu sprzedaży niż jej dalszych spadków.
Robert Chojnacki, założyciel Tabelaofert.pl, uważa, że styczeń może przynieść pierwsze oznaki poprawy sytuacji. „Najgorszy okres dla rynku deweloperskiego powoli dobiega końca” – twierdzi Chojnacki. Dodaje, że choć deweloperzy nie będą chętnie rozpoczynać nowych projektów, dopóki nie sprzedadzą istniejących mieszkań, to już teraz widać większe zainteresowanie nabywców.
Z perspektywy kupujących obecna sytuacja wydaje się idealna. Na rynku dostępna jest rekordowa liczba mieszkań, a deweloperzy oferują liczne promocje i rabaty. Jednak eksperci ostrzegają, że taka sytuacja nie potrwa długo – wraz ze wzrostem sprzedaży liczba dostępnych lokali zacznie się zmniejszać, a możliwość negocjacji cen stanie się ograniczona.
Idealny moment na zakup?
Zdaniem ekspertów, obecny okres to jeden z najlepszych momentów na zakup mieszkania w ostatnich latach. Niski popyt sprawia, że wybór lokali jest duży, a deweloperzy są skłonni do ustępstw cenowych. Jak podkreśla Chojnacki, „w miarę upływu czasu oferta będzie mniejsza, a rabaty niższe.”
Z drugiej strony, wielu nabywców wciąż zwleka z decyzją, licząc na dalsze spadki cen lub obawiając się niepewnej sytuacji gospodarczej. To tworzy swego rodzaju pat – deweloperzy czekają na klientów, a klienci na lepsze okazje.
Czy 2025 rok przyniesie powrót do równowagi na rynku nieruchomości? Początek roku pokaże, czy optymizm deweloperów przełoży się na rzeczywiste ożywienie sprzedaży i wzrost liczby nowych inwestycji. Dla kupujących to wciąż dobry moment, by wejść na rynek i skorzystać z możliwości, jakie daje obecna sytuacja. Tylko kto pierwszy odważy się zrobić krok?
Źródło: bankier.pl