Temat skrócenia tygodnia pracy w Polsce cały czas jest przedmiotem wielu analiz. Choć taki tryb organizacji funkcjonuje już w kilku krajach, w naszym rozwiązanie to nadal ma wielu przeciwników. Choć Ministerstwo przygląda się sondażom, a badania wskazują na korzystne skutki takich zmian, eksperci, jak i sami pracodawcy są sceptycznie nastawieni do wydłużenia weekendu.

Czterodniowy tydzień pracy – co na to rząd?
Rząd nie ma określonego stanowiska względem skrócenia czasu pracy – taką opinię wydała Minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk w Polsat News. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej na razie analizuje rozmaite badania i pilotaże z tym związane.
Jest to pewne rozwiązanie, nad którym trzeba pracować. Polacy są bowiem jednym z najdłużej pracujących w Europie. Co więcej, już w 2022 roku obecny premier Donald Tusk obiecywał przygotowanie projektu pilotażu na czterodniowy tydzień pracy. Z kolei jeszcze w tym miesiącu Robert Biedroń, współprzewodniczący Nowej Lewicy zadeklarował złożenie projektu związanego z 35-godzinnym tygodniem pracy.
Pracownicy chcą zmian, pracodawcy i eksperci niekoniecznie
Badania na temat potrzeb pracowników w kwestii skrócenia czasu pracy nie pozostawiają złudzeń. Spora część zatrudnionych chętnie skorzystałaby z takiej zmiany, jednak tylko w przypadku utrzymania wynagrodzenia na tym samym poziomie.
Przykładowo w „Barometrze Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service wskazano, że na liście dowolnych benefitów płacowych po podwyżce, premii, czy dodatkowych dniach wolnych jedną z najczęściej wybieranych odpowiedzi był właśnie czterodniowy tydzień pracy (28%). Raport ManpowerGroup „Czego pragną pracownicy” jeszcze w 2022 roku określił, że ponad 73% badanych chciałoby pracować w takim modelu, jednak tylko z opcją zachowania wynagrodzenia za 5 dni.
Entuzjazmu pracowników nie podzielają jednak pracodawcy i eksperci. Jak wynika z najnowszego badania Polskiego Instytutu Ekonomicznego, aż 51% firm jest zdania, że skrócenie tygodnia pracy do 4 dni jest niemożliwe ze względu na specyfikę ich branży. Największą niechęć do takiego rozwiązania wykazywały firmy z branży usług profesjonalnych oraz przemysłu lekkiego (po 61%). Z kolei w „Barometrze Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service tylko co dziesiąte przedsiębiorstwo chce wdrożyć czterodniowy tydzień pracy.
Również sami eksperci alarmują, że polska gospodarka nie jest gotowa na skrócenie tygodnia pracy. Główny ekonomista ING Banku Śląskiego Rafał Benecki twierdzi, że narzucone przez rząd skrócenie czasu pracy niekorzystnie wpłynie na konkurencyjność polskiej gospodarki.
Czy czterodniowy tydzień pracy da się wprowadzić w Polsce?
Czterodniowy tydzień pracy nie jest w Europie niczym nowym. Testy takiego systemu przeprowadzono już w wielu krajach m.in. w Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Islandii, czy Holandii. Również i w Polsce niektóre firmy są na tyle odważne, by wypróbować nowy tryb pracy. Należy do nich firma Herbapol Poznań, polski oddział Deloitte, czy agencja marketingowa LTB.
Wizja wprowadzenia przez rząd skróconego czasu pracy wymaga jednak wielu konsultacji i ocen skutków takiej decyzji, a więc określenie, jak wpłynie ona na sektor finansów publicznych, konkurencyjność gospodarki i przedsiębiorczość, a także na rynek pracy oraz sytuację pracowników.
Jak wskazuje Krzysztof Inglot, założyciel Personnel Service, ekspert rynku pracy, taki system mógłby działać również w Polsce nawet w przedsiębiorstwach, które działają w trudnych branżach. Optymalny rozwiązaniem byłoby wprowadzenie siedmiodniowego tygodnia pracy dla firm, a dla zatrudnionych czterodniowego – trzydniowy weekend wypadałby dla każdego pracownika w innym momencie, a przedsiębiorstwo zachowałoby ciągłość działania, opartą na pracy zmianowej.