Wszelkie analizy i przewidywana ekspertów wskazują, że system emerytalny w Polsce czeka trudna przyszłość. Choć ZUS zapewnia o jego stabilności, przedstawił właśnie najnowsze prognozy, według których deficyt roczny w FUS w wariancie pesymistycznym może wynieść nawet 124,8 mld zł. To oznacza, że przyszli emeryci będą musieli się liczyć z bardzo niskimi świadczeniami.

Decydujące przyszłe lata
Na coraz trudniejszą sytuację systemu emerytalnego wpływa fakt, że jak wskazał ZUS „wkraczamy w okres, w którym osoby z powojennego wyżu demograficznego zaczną osiągać wiek emerytalny”. Do 2028 roku przybędzie ponad 300 emerytów. To z kolei duże obciążenie dla ograniczonego już budżetu.
W wersji pesymistycznej w 2024 roku prognozowany deficyt roczny wynosi 80,5 mld zł, aby za cztery lata zwiększyć się do kwoty 124,8 mld zł. Nieunikniona jest więc sytuacja, w której przyszli emeryci nie będą mogli liczyć na tak wysokie świadczenia, jakie wypłacane są obecnie.
Ile otrzymają przyszli emeryci?
Obecnie emerytury są obliczane zgodnie ze starym systemem, który bierze pod uwagę kapitał początkowy z korzyścią dla seniorów. Po 2039 roku nastąpi zmiana zasad. Według nich świadczenie będzie wynosić tyle, ile starający się o emeryturę zgromadził składek. Kwota ta będzie bardzo niska, jeśli dana osoba pracowała na umowach o dzieło lub zlecenie, od których składki nie były odprowadzane.
Zgodnie z wyliczeniami przyszli emeryci uzyskają zdecydowanie mniejsze emerytury niż obecnie. Przykładem jest 40-letni pracownik zarabiający minimalną krajową, który otrzyma tylko najniższą kwotę świadczenia. W przypadku kobiet jest jeszcze gorzej ze względu na możliwość wcześniejszego przejścia na emeryturę. Aby 40-letnia kobieta mogła uzyskać najniższe świadczenie, musiałaby otrzymywać przez cały czas wynagrodzenie na poziomie 5 tys. zł brutto. Chcąc liczyć na przeciętną emeryturę wynoszącą dwa razy tyle, ile wynosi obecnie najniższa emerytura, pracownik musiałby zarabiać znacznie więcej – 8500 zł brutto w przypadku mężczyzn i aż 10 tys. zł w przypadku kobiet.
Jak zwiększyć swoją emeryturę?
Jednym z rozwiązań w tej sytuacji może być odłożenie decyzji o emeryturze na później. Jak twierdzi prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska, pomoże to wpłynąć na wysokość świadczenia. Jeśli pracownik zdecyduje się przejść na emeryturę rok później, niż uzyska do tego prawo, może zwiększyć ją o 10-15%. Z kolei odczekanie 7 lat pozwala nawet podwoić kwotę świadczenia.