Raport „Perspektywy rynku pracy 2023” przygotowany przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju alarmuje, że sztuczna inteligencja może zastąpić więcej niż jedną czwartą miejsc pracy. Zagrożone są szczególnie zajęcia łatwe do zautomatyzowania oraz obszary państw wschodnioeuropejskich.

Raport OECD nie pozostawia złudzeń – przez sztuczną inteligencję zniknie 27% zawodów

Jak twierdzą specjaliści, rynek pracy jeszcze nie odczuł zmian, które wprowadziła sztuczna inteligencja – rewolucja, która rzeczywiście namiesza, dopiero nadciąga.

Zagrożone miejsca

Raport OECD, czyli organizacji zrzeszającej ponad 38 państw należących do regionów wysoko rozwiniętych, wskazuje lokalizacje najbardziej podatne na zmiany dotyczące sztucznej inteligencji.

Głównie chodzi o mieszkańców Europy Wschodniej. W najgorszej sytuacji są Węgry, gdzie zniknąć może ponad 36,4 stanowisk. Z kolei w Słowacji zmiany dotyczą 35,7% zawodów, a w Czechach 35,2% miejsc pracy. Na kolejnym miejscu uplasowała się Polska z wynikiem 33,5% stanowisk narażonych na likwidację z powodu działania sztucznej inteligencji.

Najsłabiej zmiany technologiczne według raportu wpłyną na Luksemburg (17,7% zawodów), Wielką Brytanię (19% etatów) i Szwecję (20,1% miejsc pracy).

Zagrożone zawody

Eksperci ostrzegają, że najbardziej podatne na niekorzystne zmiany są zawody, w których umiejętności są łatwe do zautomatyzowania. Dotyczy to przynajmniej 25 ze 100 takich stanowisk. Wymieniono, że w przypadku sztucznej inteligencji chodzi o zawody typu:

  • asystent biurowy;
  • asystent prawny;
  • kontroler ruchu lotniczego;
  • pracownik obsługi klienta;
  • kasjer i sprzedawca w sklepie detalicznym;
  • telemarketer;
  • operator central telefonicznych;
  • agent ubezpieczeniowy;
  • pośrednik kredytowy;
  • pracownik banku;
  • pracownik produkcji i montażu;
  • magazynier;
  • pracownik logistyki;
  • robotnik budowlany i remontowy;
  • taksówkarz;
  • kierowcy samochodów dostawczych;
  • rolnik;
  • pracownik ochrony i monitoringu.

W rzeczywistości takich zawodów, które znikną przez sztuczną inteligencję może być znacznie więcej. Wszystko zależy bowiem od tego, w jakich kierunkach rozwinie się ta technologia.

Czy sztuczna inteligencja da się oswoić?

Zmiany są nieuniknione. Obawy, co do ich wpływu rodzi sam „ojciec chrzestny sztucznej inteligencji”, dr Geoffrey Hinton. To, jak wyglądać będzie przyszłość rynku pracy, podsumowuje sekretarz generalny OECD Mathias Cormann na konferencji prasowej stwierdzając, że:

„To, czy zyski ze sztucznej inteligencji przewyższą straty, będzie zależeć od tego, jaką politykę przyjmiemy. Rządy muszą pomóc pracownikom przygotować się na zmiany i ułatwić skorzystanie z możliwości, jakie pojawią się w związku z rozwojem sztucznej inteligencji”.

Już teraz można zaobserwować, że wzrasta zapotrzebowanie na specjalistów z zakresu technologii i nauk ścisłych. Pracodawcy konkurują o najlepsze, utalentowane jednostki. Nie ulega wątpliwości, że luka między kandydatami z odpowiednimi kwalifikacjami a potrzebą zatrudnienia takich pracowników jest spora i będzie nadal rosła.

Specjaliści zwracają więc uwagę, że potrzebne są zmiany w systemach kształcenia. Niektóre zawody znikną, ale w wielu przypadkach na ich miejscu pojawią się nowe. Możliwość nauczania odpowiednich przedmiotów sprawi, że łatwiej będzie przystosować się do rynku pracy, w którym sztuczna inteligencja jest jednym z najważniejszych czynników rozwojowych.