Główny Urząd Statystyczny podał dane dotyczące przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. W lutym była to kwota 7065,56 zł brutto. Obecny wzrost wynagrodzeń nie wystarczy jednak, by pensja przeciętnego Polaka zyskała na tle inflacji.

Średnie wynagrodzenie w Polce - luty 2023

Średnie wynagrodzenie w lutym według GUS

Dane Głównego Urzędu Statystycznego dotyczące średniego wynagrodzenia odnoszą się do sektora przedsiębiorstw zatrudniających więcej niż 10 pracowników. W lutym kwota przeciętnej miesięcznej pensji wyniosła 7065,56 zł brutto. Jest to:

  • w porównaniu ze styczniem 2023 roku wzrost o 2,6%
  • w porównaniu z lutym 2022 roku wzrost o 13,6%

Wzrost średniego wynagrodzenia

Czy większe pensje to powód do zadowolenia? Nie do końca, ponieważ wiążą się z tym przynajmniej dwie problematyczne kwestie:

1) Wzrost wynagrodzeń jest wolniejszy niż inflacja, która w lutym wynosiła 18,4%. To oznacza, że mimo podwyżki pensji, płace i tak maleją.

2) Wzrost wynagrodzeń według GUS:

„spowodowany był wypłatami m.in. premii i nagród rocznych, jubileuszowych, premii z powodu inflacji, podwyższeniem wynagrodzeń oraz wypłatami odpraw emerytalnych (które obok wynagrodzeń zasadniczych także zaliczane są do składników wynagrodzeń)”.

To oznacza, że na podwyższenie pensji złożyło się wiele zmiennych czynników, które nie gwarantują stałego wzrostu.

Największy wzrost średniego wynagrodzenia

Średnie wynagrodzenie miesięczne było różne dla poszczególnych sekcji. Największy wzrost zanotowało „Górnictwo i wydobywanie” (wzrost o 42,2%), gdzie pensje wyniosły 12801,92 zł, a także „Wytwarzanie i zaopatrywanie w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę” (wzrost o 10,4%), z wynagrodzeniem w wysokości 10946,98 zł.

Średnie miesięczne wynagrodzenie jest dość kontrowersyjnym tematem, ponieważ nie do końca obrazuje rzeczywiste stawki w gospodarce krajowej. Analiza dotyczy bowiem tylko przedsiębiorstw zatrudniającym powyżej 10 osób. Nie bierze pod uwagę mikrobiznesów, których w Polsce jest bardzo dużo. Nie zmienia to jednak faktu, że w obliczu wysokiej inflacji wynagrodzenia rosną zbyt wolno.