W przyszłości już nie tylko osoby pracujące w branży IT będą mogły pochwalić się wysokimi zarobkami. Pojawiła się bowiem alternatywa – montażysta offshore, który działa przy konstrukcjach metalowych na morzu może uzyskać maksymalne wynagrodzenie rzędu 20 tys. zł miesięcznie.

Dobrze płatny zawód przyszłości

Wraz z rozwojem technologicznym rośnie zapotrzebowanie na specjalistów z najmocniej rozwijających się branż. Jedną z nich jest sektor ekologiczny, wykorzystujący technologie do ograniczenia wysokiej emisji zanieczyszczeń i zmian klimatycznych. Tutaj popularne są farmy wiatrowe, które według planów rządowego programu mają powstawać również na morzu.

Czym zajmuje się montażysta offshore?

Offshore obejmuje sektor przemysłowy, w tym konstrukcje, platformy wiertnicze oraz morskie elektrownie wiatrowe ulokowane na morzu. Montażysta zatrudniony w tej branży jest odpowiedzialny za składanie konstrukcji wykonanych z metalowych elementów. Zakres prac dotyczy zarówno wstępnej oceny materiałów i narzędzi, po staranne mocowanie całej struktury. Najistotniejszym jednak faktem jest, że to praca na morzu, a więc poza miejscem zamieszkania oraz niekiedy w trudnych warunkach atmosferycznych. To dlatego na najlepszych w tej branży czekają atrakcyjne zarobki określone przez Gazetę Wyborczą na maksymalną granicę 20 tys. zł miesięcznie.

Montażysta offshore a perspektywy zatrudnienia

Perspektywy zawodowe montażysty offshore na morzu są bardzo dobre. Tu najistotniejszą kwestią jest program rozwoju Morskich Farm Wiatrowych, według którego moc w morskiej energetyce ma w Polsce ma być regularnie zwiększana. Pierwsze konstrukcje mają produkować energię już w 2026 roku.

Do realizacji projektu niezbędna będzie odpowiednia kadra. Wskazano, że w fazie inwestycji potrzebne będzie 4 tys. etatów, a w fazie operacyjnej będzie to nawet 29 tys. miejsc pracy. Wśród nich ważną rolę odegrają montażyści offshore odpowiedzialni za samo tworzenie konstrukcji wiatrowych.

Jak zostać montażystą offshore?

Choć pracowników na stanowisku montażysty offshore jest mało, na razie niewiele nowych osób podejmuje się podjąć takiej pracy. Jak wskazuje Gazeta Wyborcza, kształcenie w tym kierunku można odbyć na uczelniach oferujących kierunki związane z sektorem morskiej energetyki. Jest to przede wszystkim Politechnika Morska w Szczecinie, Politechnika Gdańska, Uniwersytet Morski w Gdyni lub Uniwersytet Łazarskiego w Warszawie.

Co ciekawe, szanse na zatrudnienie w tym zawodzie mają.. górnicy. Wszystko dzięki programowi „Wiatr – kopalnia możliwości”, który ma wspierać pracowników sektora górniczego w uzyskaniu umiejętności i wiedzy niezbędnych do zmiany zawodu. W efekcie konkretnych działań mają oni zdobyć kompetencje w obsłudze, a także w serwisowaniu instalacji farm wiatrowych.