Choć w porównaniu z Polską, inflacja w Czechach odnotowuje większy spadek, Czesi mają dość wysokich cen w swoim kraju. Mieszkańcy przygranicznych miejscowości wolą stracić nieco paliwa, ale za to zrobić zakupy w polskich marketach, by móc zapłacić mniej za wiele różnych produktów.

Jak podaje czeski dziennik „Hospodarzske Noviny”, Czesi pobijają rekordy w wydawaniu pieniędzy w polskich supermarketach. Mimo zdecydowanie niższej niż u nas inflacji (w lipcu 8,8%), robią to po to, aby kupić produkty w niższych cenach.
Czesi wydają coraz więcej w naszym kraju
Jak pisze dziennik „Hospodarzske Noviny” parkingi sklepów i marketów ulokowanych w pobliżu granicy z Czechami są oblegane przez samochody czeskich marek. Dotyczy to zarówno weekendów, jak i dni powszednich w trakcie całego tygodnia. Taka sytuacja będzie widoczna, dopóki Czechom będzie opłacało się dojeżdżać na tańsze zakupy do Polski.
Jeden z większych banków w Czechach wskazał, że w I połowie 2023 roku liczba transakcji wykonywanych kartą w sklepach na terenie Polski wzrosła o około 37%.
Tańsze produkty w Polsce – od żywności po meble
Oczywiście rzeczą, która przyciąga Czechów do Polski na zakupy, jest cena produktów. Według wiceprezesa Izby Gospodarczej i prezesa Konfederacji Handlu i Turystyki Tomasza Prouzy niektóre markety w pobliżu granicy stosują nawet o 10% niższe ceny niż pozostałe sklepy tej samej marki w innych lokalizacjach. Jest to związane z większym obrotem w strefie przygranicznej, która umożliwia narzucenie niższej marży.
Czesi mogą kupić w Polsce wiele tańszych artykułów. Jest to przede wszystkim żywność (mięso, warzywa, owoce i produkty mleczne), ale też papierosy, paliwo czy meble. Jeśli opłacalność zakupów w naszym kraju utrzyma się w kolejnych miesiącach, można spodziewać się jeszcze większej, „czeskiej inwazji” na sklepy w okresie świątecznym pod koniec roku.