Kwiecień 2025 przyniósł nam kolejną porcję danych z frontu walki z inflacją. Tym razem w rolach głównych występują gaz, masło i energia elektryczna – trzy dobra, które w ciągu ostatniego roku podrożały najmocniej. Jak podał Główny Urząd Statystyczny, inflacja konsumencka wyniosła 4,3% rok do roku, a tylko od początku roku ceny wzrosły średnio o 1,9%.

Największym cenowym zaskoczeniem był gaz, który zdrożał aż o 24,7% w skali 12 miesięcy. Tuż za nim uplasowało się masło, podrożałe o 22,9%. Na trzecim miejscu znalazła się energia elektryczna, której ceny wzrosły o blisko 20% po odmrożeniu długo utrzymywanych taryf. Te trzy pozycje zdominowały listę „inflacyjnych przebojów” i mocno odbiły się na domowych budżetach.

Żywność i usługi też nie odpuszczają

Wzrosty cen dotknęły także wiele codziennych produktów spożywczych. Za jaja płacimy o 16,4% więcej niż rok temu, kakao zdrożało o 14,3%, a wołowina i soki poszły w górę odpowiednio o 11,8% i 11,5%. Nawet kawa i drób nie uchroniły się przed wzrostami – w obu przypadkach ceny skoczyły o ponad 10%.

Drożeją także usługi, głównie za sprawą rosnących kosztów pracy. Zorganizowane wyjazdy krajowe kosztują już o 13% więcej, wywóz śmieci o 11,5%, a wizyty lekarskie i dentystyczne wzrosły odpowiednio o 8,2% i niemal 10%. Płacimy więcej za niemal wszystko, co wiąże się z codziennym funkcjonowaniem, nawet jeśli nie jest to bezpośrednio związane z energią czy żywnością.

Deflacyjna ulga – co staniało?

Na szczęście nie wszystko drożeje. W kwietniu pojawiła się długa lista produktów, które były tańsze niż rok wcześniej. Cukier potaniał o 31%, choć trzeba pamiętać, że wcześniej jego ceny były wręcz absurdalne. Benzyna i olej napędowy spadły odpowiednio o 9,4% i 9,6%. Nowe samochody były o 6,5% tańsze, a sprzęt AGD o prawie 5%.

Do listy deflacyjnych „perełek” zaliczają się także: mąka, odzież, środki czystości, wieprzowina, a nawet opał. Choć spadki te są symboliczne – często w granicach 1–3% – to i tak stanowią miłą odmianę po długim okresie nieustannego wzrostu cen.

Warto jednak pamiętać, że każdy z nas doświadcza inflacji inaczej. Wszystko zależy od tego, co i jak często kupujemy. Oficjalne dane GUS są tylko uśrednionym obrazem rzeczywistości, w której nasze indywidualne koszyki inflacyjne potrafią wyglądać zupełnie inaczej.

Źródło: bankier.pl

Źródło zdjęcia: https://pixabay.com/pl/photos/upiec-mas%C5%82o-m%C4%85ka-stos-599521/