Z rządowego raportu wynika, że reforma emerytalna z 2016 roku przyniosła skutki, które po latach wymagają ponownej analizy. Obniżenie wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn pozwoliło szybciej zakończyć aktywność zawodową prawie milionowi Polaków, ale jednocześnie pogłębiło różnice w wysokości świadczeń.

Emerytury rosną, ale dysproporcje też

Z danych zaprezentowanych w rządowym raporcie wynika, że w ciągu ostatnich trzech lat niemal milion osób skorzystało z możliwości przejścia na emeryturę. Coraz częściej jednak Polacy decydują się na dłuższą pracę – w 2023 roku w wieku ustawowym świadczenie pobrało 219 tysięcy osób, a rok później już tylko 200 tysięcy. Widać więc, że trend odwlekania decyzji o zakończeniu kariery zaczyna się utrwalać.

Najbardziej uderzające pozostają różnice między płciami. Kobiety kończące pracę wcześniej otrzymują znacznie niższe emerytury. W grudniu 2024 roku przeciętne świadczenie kobiet wyniosło 3 321 zł, podczas gdy mężczyzn – 4 818 zł. Oznacza to przepaść rzędu prawie 1,5 tys. zł miesięcznie, która systematycznie się pogłębia. W 2022 roku różnica wynosiła 1 159 zł, rok później – już ponad 1 300 zł.

Ministerstwo zapowiada kierunek zmian

Resort pracy analizuje dane i przyznaje, że problem różnic emerytalnych narasta, ale nie planuje podniesienia wieku emerytalnego. Jak czytamy w przeglądzie przygotowanym przez minister Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk, obecny wiek 60/65 lat daje poczucie bezpieczeństwa starszym osobom, a ewentualne zmiany nie rozwiązałyby problemu starzenia się społeczeństwa.

Ministerstwo widzi jednak inne rozwiązanie: wzmocnienie zachęt do dłuższej aktywności zawodowej. Rząd przekonuje, że stosowane dotąd instrumenty – m.in. korzystniejsze przeliczenia świadczeń dla osób, które opóźniają moment przejścia na emeryturę – przynoszą wymierne efekty. Wskaźniki zatrudnienia wśród osób po 60. roku życia rosną, a tendencja ta, jak podkreślono w dokumencie, powinna być kontynuowana.

Reforma w fazie bilansu

Rządowy raport nie zawiera gotowych rekomendacji legislacyjnych, lecz jest oceną skutków decyzji podjętej w 2016 roku. Pokazuje, że obniżenie wieku emerytalnego miało duży wpływ społeczny i gospodarczy – pozytywny dla wielu rodzin, lecz trudniejszy dla systemu finansów publicznych. W tym sensie przegląd emerytalny stanowi zapowiedź nowej fazy: nie rewolucji, ale korekty, której celem ma być lepsze dostosowanie systemu do starzejącego się społeczeństwa i do dłuższego życia zawodowego Polaków.

Źródło: pulshr.pl