Inwestycje w startupy technologiczne zyskują właśnie nowe, potężne źródło finansowania – Future Tech Poland. Nowy fundusz, uruchomiony w ramach programu Innovate Poland, ma za zadanie realnie zmienić obraz krajowego rynku venture capital i przyciągnąć prywatny kapitał tam, gdzie dotąd go brakowało. A brakowało – i to boleśnie. Luka kapitałowa na poziomie 34 mld zł nie jest przecież tylko statystyką, ale konkretnym blokiem na drodze rozwoju setek młodych spółek.
Publiczne pieniądze w służbie prywatnego ryzyka
Bank Gospodarstwa Krajowego oraz Europejski Fundusz Inwestycyjny wchodzą do gry z łącznym wkładem 1,5 mld zł. To środki, które zasilą fundusze typu venture capital i venture debt, operujące w Europie Środkowo-Wschodniej, głównie na etapie seed, start-up i growth. EFI będzie zarządzać funduszem, a pierwsze decyzje inwestycyjne mają zapaść jeszcze w tym kwartale. Założenie jest proste: publiczny kapitał ma zmotywować prywatnych inwestorów do zaangażowania się tam, gdzie dotąd było zbyt ryzykownie.
Ekosystem, który wreszcie ma szansę urosnąć
Polska scena VC zyska zastrzyk, na który czekała od lat. Oczekiwane 5 mld zł łącznego kapitału może trafić do nawet 200 spółek – to nie tylko wsparcie dla innowacji, ale również dla samej struktury funduszy, które w ostatnich latach nie były w stanie skalować się na miarę potrzeb rynku. Future Tech Poland ma nie tylko inwestować – ma budować ekosystem. A to już zupełnie inna jakość. W erze, gdy polskie startupy muszą wybierać między niedofinansowaniem a emigracją, pojawienie się narzędzia o takiej skali może przesunąć środek ciężkości innowacji z Berlina czy Tallina z powrotem do Warszawy.
Strategia zamiast doraźności
W odróżnieniu od wielu jednorazowych programów, Future Tech Poland jest częścią większej, długofalowej strategii. Program Innovate Poland, którego jest filarem, ma docelowo zmienić sposób, w jaki państwo wspiera innowacje – nie przez jednorazowe dotacje, ale przez trwałą obecność na rynku funduszy wysokiego ryzyka. PFR, BGK, EFI i PZU – ten zestaw instytucji może budzić skojarzenia z ciężkimi strukturami, ale ich współpraca ma dać efekt lekkości tam, gdzie wcześniej dominowała bezwładność. Jeśli się uda, być może wreszcie zamiast powtarzać, że mamy świetne pomysły i za mało pieniędzy, zaczniemy mówić: mamy kapitał – i wiemy, co z nim zrobić.
Źródło: bankier.pl