Pierwsze dni działania Krajowego Systemu e-Faktur przyniosły nie tyle technologiczną rewolucję, co zadyszkę – dosłownie i w przenośni. Wzmożone zainteresowanie przedsiębiorców i użytkowników indywidualnych doprowadziło do przeciążenia infrastruktury, co zmusiło Ministerstwo Finansów do wdrożenia tymczasowych limitów logowań.
System pod presją – reakcja resortu
W ciągu zaledwie jednej doby system odnotował kilkaset tysięcy logowań, a już w poniedziałek zainteresowanie było ośmiokrotnie większe niż zazwyczaj. Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski potwierdził, że infrastruktura „dostaje zadyszki”, co przy tego typu wdrożeniu nie powinno nikogo dziwić. Aby zapobiec dalszemu przeciążeniu, wprowadzono ograniczenie – jedno logowanie na minutę. Resort apeluje o spokój i zachowanie cierpliwości, zwłaszcza że – jak podkreślił Standerski – część użytkowników loguje się wyłącznie z ciekawości, bez realnej potrzeby.
Przeciążenia w Profilu Zaufanym i statystyki
Efektem ubocznym wzmożonego ruchu w KSeF okazały się również trudności z logowaniem do Profilu Zaufanego. Ministerstwo Cyfryzacji zasugerowało użytkownikom usług administracji publicznej, by – jeśli to możliwe – korzystali z alternatywnych metod identyfikacji. Tymczasem do godziny 10:00 system przyjął już 720 tys. faktur, a blisko 1,9 mln osób uwierzytelniło się w systemie. W tych liczbach widać skalę zmiany, która – choć deklarowana jako stabilna i bezpieczna – napotyka pierwsze tarcia w zderzeniu z rzeczywistością.
Kogo dotyczy obowiązek i co dalej
Start KSeF-u przypadł na noc z 31 stycznia na 1 lutego. Na początek obowiązek korzystania z systemu objął firmy, których roczna sprzedaż w 2024 roku przekroczyła 200 mln zł. Według szacunków Ministerstwa Finansów to około 4,2 tys. podmiotów. Kolejny etap wdrożenia ruszy 1 kwietnia i obejmie większość przedsiębiorców – w tym osoby samozatrudnione. Najmniejsze firmy – z miesięcznym obrotem poniżej 10 tys. zł – dołączą do systemu dopiero od stycznia 2027 roku.
Na razie nie przewidziano kar za błędne korzystanie z systemu, co daje użytkownikom oddech – nomen omen – zanim przyjdzie im zmierzyć się z jego pełną implementacją.
Źródło: money.pl