Sektor bankowy w Polsce wchodzi w 2026 rok z rekordowym wynikiem finansowym – mimo spadku stóp procentowych, mimo spowolnienia tempa wzrostu kredytów, mimo wyzwań systemowych. Po jedenastu miesiącach zeszłego roku banki zarobiły ponad 45 miliardów złotych na czysto, co oznacza wzrost o 13,5 procent względem poprzedniego roku. A to jeszcze nie koniec – grudniowe dane mogą przynieść wynik o niemal jedną piątą wyższy niż dotychczasowy rekord z 2024 roku.

Zysk netto rośnie szybciej niż koszty

45,1 miliarda złotych zysku po listopadzie 2025 roku – taki wynik sektor wypracował głównie dzięki solidnemu wynikowi odsetkowemu, który mimo obniżek stóp wciąż pozostaje silny. Banki potrafiły nie tylko utrzymać rentowność, ale także ograniczyć wpływ spadku marż na portfelach kredytowych. Utrzymanie przychodów odsetkowych na poziomie ponad 100 miliardów złotych było możliwe m.in. dzięki korzystnemu hedgingowi i dużemu udziałowi obligacji skarbowych.

Koszty administracyjne – choć urosły do prawie 50 miliardów złotych – nie zahamowały tej passy. Uwagę zwraca także spadek rezerw związanych z kredytami frankowymi, które w poprzednich latach mocno obciążały wyniki. Tym razem wyniosły zaledwie 7,28 miliarda złotych, czyli niemal jedną piątą mniej niż rok wcześniej. Na tym tle możliwe ROE na poziomie 15,9 proc. wygląda jak wynik dobrze przemyślanej strategii, a nie przypadkowej koniunktury.

Listopad pokazał siłę, ale i nowe napięcia

Mocny listopad przyniósł zysk netto na poziomie 4,8 miliarda złotych, czyli więcej niż w październiku i o 5,9 proc. więcej niż przed rokiem. Choć całkowite przychody operacyjne netto spadły, a wynik odsetkowy zmalał o 1,8 proc., banki nadal potrafią wycisnąć z rynku niemal 310 milionów zł dziennie. To jednak miesiąc pełen paradoksów – wzrost salda odpisów kredytowych aż o 175 proc. (do 600 mln zł) sugeruje, że nie wszystko przebiega równie płynnie, jak pokazują nagłówki raportów.

Rekordy przychodzą mimo zmian regulacyjnych

Warto pamiętać, że dzisiejsze wyniki banków wypracowano w zupełnie innych realiach niż te sprzed lat. Dla porównania – w tzw. złotych latach 2005–2008 ROE przekraczało 22 proc., ale przy znacznie mniej wymagających regulacjach. Obecnie to nie liberalna polityka nadzoru, lecz chłodna kalkulacja i optymalizacja struktury bilansów pozwalają osiągać tak wysokie zyski. To w tym kontekście 48 miliardów złotych rocznego zysku – jeśli grudniowe wyniki będą sprzyjać – może być nie tylko rekordem, ale też sygnałem, że sektor nie tylko przetrwał kryzysy, lecz nauczył się z nich czerpać zyski.

Źródło: businessinsider.com.pl