logo MS Polska Sp. z o.o.

MS Polska Sp. z o.o.

Lublin

Opinie o MS Polska Sp. z o.o.

many 2012-10-04 14:53:33
Napiszcie coś jeszcze o tej firmie.
keg85
kamiloo 2013-03-06 12:05:16
Ile można tam zarobić miesięcznie? Mówią, że dają 10-14 zl za godzine. Jak to jest w rzeczywistości?
annettea 2013-03-11 19:14:00
ja tez zaczynam w tej firmie w LUBLINIE i jestem ciekawa co i jak.. jak z pensją i jak z atmosferą i godzinami pracy idt. jeślio ktoś oracował w takiej firmie to prosze bardzo o jakieś informacje.
kaska 2013-04-05 22:48:21
ile trwa szkolenie w tej firmie?
buba 2013-05-10 14:07:14
dziś jest 10 Maja i nic mi nie wpłynęło na konto a przepracowałam 33 h ... więc jakby co JESTEM Z TOBĄ!! myślałam nad tym gdzie by się tu zgłosić ale najpierw planowałam zadzwonić do nich i zapytać o moją należną wypłatę... poczekam do jutra
bywalolepiej 2013-05-10 18:29:04
Ciekawa jestem, czy dostaliście dzisiaj wypłatę. Ja czekam i czekam i na razie nic się nie ruszyło.
buba 2013-05-10 22:19:24
Mi też nic nie przyszło
Minimalizm 2013-05-12 08:53:07
Niestety, ja też z nicierpliwością czekam na wypłatę... Od kilku dni sprawdzam konto i nic :(
buba 2013-05-12 10:38:12
mogłabyś podać do nich numer telefonu? nie sądziłam że będzie mi potrzebny więc go chyba wyrzuciłam
bywalolepiej 2013-05-12 14:49:11
Kontakt do nich jest na ich stronie, mialam nr do kierowniczki od Orange'a, ale cbyba posialam gdzies.
Bunia 2013-05-13 12:05:12
Ludzie, dodstaliście wypłatę za kwiecień???
ja 2013-05-15 09:36:05
Niech ktoś poda numer i nazwisko kierowniczki projektu Orange, będę kierował sprawę do sądu.
1
Oszukana 2013-05-29 08:59:43
Ogólnie powiem tak: praca może i nie jest zła, ale w każdym miesiącu miałam problem z wypłatą (zawsze coś ucinali, obiecywali, ze wyrównają w następnym miesiącu i tak w kółko). Miałam tego dość. Żerują na studentach, którzy szukają jakiegokolwiek źródła dochodu.
Ola 2013-06-06 14:08:39
NAWET TAM NIE IDŹCIE - TRAGEDIA I NIC KASY NIE PŁACĄ!!!!! A TA KIEROWNICZKA TO TYLKO SIE WYDZIERA!
niezadowolony 2013-06-06 14:16:18
JEST ŹLE!! Ja pracowałem tam 2 miesiące i średnia zarobków wychodzi mi 3,07 zł za godzinę. Idąc tam do pracy około pięciu moich znajomych mówiło mi, żebym nawet o tym nie myślał, bo oszukują przy wypłacie. Wiedzieli, bo tam pracowali. Najgorsze było jednak to, że choć spędzałem tam 8 godzin to liczyli je jako 6 - ABSURD!!! I do Ms Polska przyjmowali każdego. Było tam nawet kilka osób, którzy dopiero co wyszli z więzienia, chociaż byli całkiem spoko. Rotacja pracowników jest co 2 tygodnie. Zwolnić, a później nie zapłacić to ich polityka.
Grubszy 2013-06-06 14:46:13
Pracowałem tam na przełomie kwiecień/maj 2013. tylko ze za jakies 15dni kwietnia dostalem ok.215zl, a za 2tyg maja 50zl!!! Nie siedziałem bezczynnie, mialem klientow, niektorzy sie rozmyslili przed przyjazdem kuriera, inni nie podpisali i nieodbierali telefonow, ale jak jest mowa o podstawie to co to ma znaczyc?
Doswiadczenie nieprzyjemne, wielka szkoda ze po takim czasie zagladam na konto i widze 50zł. Niewiem czy im sie to oplaci, zla opinia o firmie czesto jest gorsza niz zaplata kilkuset zlotych, kokosow nie chce, tylko zaplaty za przepracowane godziny. Niby nieduzo, ale w sytuacji w jakiej jestem to kazda stowka na wage zlota.
elizam 2013-06-06 14:58:23
Uciekajcie jak najdalej i nie myślcie o tej firmie na poważnie. Na wstępie obieacją Ci +/- 1000zł. Najważniejsze jednak w tym wszytkim jest to, że nigdy nawet tej podstawy nie zobaczysz, zawsze będzie 100 tyś powodów dla których dostałaś/dostałeś np. 250 :) Wyobraźcie sobie teraz siedzenie w "pracy" przez miesiąc i za to dostaniesz między 100 a 300zł.
ehhh 2013-06-06 15:08:01
Pracowałam tam jakiś czas i uważam, że dobrze mi szło. Dostałam wypłatę, światopogląd zmienił mi się o 180 stop. Nieprawdopodobne, jak firma która uważa siebie za poważną, traktuje ludzi. Do tego stres i nerwy towarzyszące codziennej pracy. Liderzy (czyli te osoby które przeszkadzają w sprzedaży) posiadają masę kompleksów oraz syndrom (usunięte przez administratora). Zwłaszcza jest taka dwójka Liderów, on i ona (czasami miałam wrażenie, że to on i on).
Musieli mieć trudne dzieciństwo.
1
prawdę Wam powiem 2013-06-12 16:18:09
nie mam pojęcia, skąd biorą się takie opinie! większość Waszych wypowiedzi to kłamstwo. moim zdaniem klimat w pracy jest super, można liczyć na wsparcie przełożonych, jeżeli komuś nie idzie, kierownik razem z konsultantem odsłuchuje jego rozmów i daje rady, wypłata jest na czas i wszystko zgodnie z umową, stawka zależna od wielu czynników na różnych projektach. od sprzedaży, produktywności, jak ktoś ma 100% obecności w pracy, dostaje 100zł bonusu za frekwencję. ciśnienie na wynik jest, jak w każdej pracy. zatrudniasz się tutaj i jesteś SPRZEDAWCĄ. nikt przecież nie będzie Ci płacił za samo siedzenie. jeżeli ktoś się nie nadaje do tej pracy, niech się nie dziwi, że nie ma tu czego szukać. to tak jakby kucharz był zaskoczony że pracodawca nie chce poczekać aż nauczy się trzymać nóż w rękach. od wyników pracy konsultantów zależy opłacalność firmy. jak do tej pory nie spotkałam się tutaj ani z oszustwem, ani z brakiem profesjonalizmu, za to zawsze mogłam liczyć na pomoc i wyrozumiałość przełożonych. widać, że wypowiadają się tutaj osoby, które popracowały dosłownie chwilę i wyżywają się na świecie za to, że nie nadają się do pracy w telemarketingu. to nie jest przedszkole ani dom pomocy. nie liczcie na to że przyjdziecie do pracy i ktoś Was będzie za rączkę prowadził i bił brawo, cierpliwie czekając aż uda Wam się zrobić jakikolwiek wynik. z takim nastawieniem można pomagać mamusi piec ciasto a nie wyrywać się do pracy.
livemotion 2013-06-14 20:36:27
Ludzie,

Czytając wcześniejsze opinie stwierdzam, że w końcu trzeba jasno zebrać wszystkie informacje do kupy i powiedzieć wam jak to jest w MS Polska, bo większość tu powiedziana niekoniecznie ma związek z rzeczywistością.

Na samym początku może co nieco o mnie, żeby uwiarygodnić moje późniejsze twierdzenia. Pracowałam w MS niewiele ponad rok czasu, prawie na wszystkich projektach realizowanych przez firmę, jak i pod okiem praktycznie każdego z kierowników/supervisorów/coachów (nazywajcie jak chcecie). Pracę skończyłam w połowie kwietnia, z przyczyn niezależnych ani ode mnie ani od pracodawcy więc to nie ma żadnego wpływu na moją opinię.

Ale po kolei:

W chwili kiedy ja kończyłam prace firma realizowała 2 projekty, a wcześniej było ich więcej i na większości z nich pracowałam przez dłuższy lub krótszy okres. Nie ma sensu mówić o tym, co było wcześniej, jeżeli już tych projektów nie ma więc będzie o tym co było w chwili mojego odejścia, a więć projekt Orange i Westerfield(czyli legendarne maszynki do golenia).

Najpierw jednak o szkoleniu, bo to widzę stanowi podstawę każdej opinii
Firma prowadzi szeroko zakrojoną rekrutację (jak zresztą każde większe call center, w którym pracowałam) i przewija się przez nią duża liczba potencjalnych konsultantów. Jeżeli się do Ciebie odezwą to w krótkim czasie zostajesz zaproszony na szkolenie, które trwa trzy dni i jest podzielone na różne części. Szkolenie poprzedza krótka rozmowa wprowadzająca, na której przedstawiane są ogólne warunki pracy, oczywiście w zależności od projektu. Po niej następuje wspomniane szkolenie mające na celu przedstawienie produktu i zapoznanie z PODSTAWOWYMI technikami sprzedaży. Nie będę ściemniała o tym jak jest na szkoleniu obecnie, bo po prostu nie wiem. Moje szkolenie było jeszcze na początku 2012 roku, co jest na obecnych dokładnie nie wiem, nie interesowało mnie to. Co do mojego szkolenia było po prostu ok. dowiedziałam się wszystkiego co było mi potrzebne przy rozpoczęciu pracy, a atmosfera była po prostu w porządku. Nie oczekujcie, że na szkoleniu, które trwa trzy dni dowiecie się magicznych rzeczy, które zrobią z was mega zajebistych sprzedawców jeszcze przed wykonaniem pierwszego telefonu. Tak nie jest. Tym bardziej, że wszelkie profesjonalne szkolenie stricte sprzedażowe na konkretnym poziomie są też konkretnie płatne i ludzie wydają na nie grube pieniądze, nie mówiąc już o studiach podyplomowych. Nikt od razu wszystkiego nie da nam do ręki niestety.

Teraz kwestia umowy. Idziemy pracować w call senter więc oczekiwania na umowę o pracę są trochę nie na miejscu moim zdaniem, to nie ten poziom niestety. Dostajemy umowę zlecenie. Na umowie mamy określoną stawkę godzinową jak również ten magiczny zapis, o który jest tutaj taki szum czyli wymóg przepracowania 35 godzin. Nie jestem prawnikiem więc nie wiem czy jest to zgodne z prawem czy nie, ale szczerze wątpię w to, aby taki zapis był łamaniem prawa. Rzecz polega na tym, że szkolenie, które przechodzimy jest w domyśle płatne, jednak jeżeli wszystko pójdzie po waszej myśli nie zapłacicie za nie ani złotówki. Już wyjaśniam. Po zdaniu egzaminu zaczynamy pracę. Przez pierwsze trzy dni mamy coś co oni nazywają okresem ochronnym. Dotyczy to zarówno wyniku jak i sposobu prowadzenia rozmowy (czytaj: jak okłamiesz klienta z powodu swojej niewiedzy nie będzie afery przez pierwsze trzy dni). Aby nie ponieść kosztów szkolenia trzeba przepracować 35 godzin, czyli 6 dni roboczych, bo pracuje się po 6 godzin. Jeżeli je przepracujesz to koszt szkolenia Cię nie obchodzi. Jeżeli jednak ich nie przepracujesz ponosisz koszt szkolenia, jednak nie wyższy niż to ile zarobisz więc w najgorszym wypadku wychodzisz po prostu na finansowe zero. Czas jednak marnujesz w takim przypadku, nie oszukujmy się.
Teraz co trzeba zrobić żeby przepracować te 35 godzin. Sprawa jest prosta, trzeba po prostu robić to, po co nas zatrudnili, czyli sprzedawać. Nie chodzi tutaj o sprzedaż na niewiadomo jakim poziomie. Po prostu trzeba pokazać, że ma się możliwość robienia dobrych wyników przy ewentualnej pomocy z ich strony. Nie dziwcie się, że przez pierwsze dni liderzy nie stoją nad wami z magicznymi wskazówkami, bo po pierwsze mają naprawdę inne rzeczy na głowie jeżeli chodzi o konsultantów już pracujących, a po drugie ze względu na rotację mogą sobie pozwolić na komfort zatrzymywania tylko najlepszych. Call center to firmy nastawione na szybki zysk i agresywna sprzedaż, nie muszą kształtowac mozolnie sprzedawcy od podstaw, bo mają pełne szafy CV i wiedzą, że jak nie ten to następny. Zapis 35 godzin jest wyłącznie dla zabezpieczenia się firmy. Ciężko, aby cały proces rekrutacji i zatrudniania był opłacalny jeżeli jest ogromna rotacja i sporo jednak osób pracuje po dwa lub trzy dni i stwierdza, że to jednak nie dla nich. Wyobraźcie sobie, że każdemu takiemu „pracownikowi” trzeba by było zapłacić te groszowe wypłaty, które już w ogó
livemotion 2013-06-14 20:38:18
Wyobraźcie sobie, że każdemu takiemu „pracownikowi” trzeba by było zapłacić te groszowe wypłaty, które już w ogóle takie groszowe nie są i obciążają budżet firmy, tym bardziej, że taki konsultant nie robiąc wyniku nie zarobi na swoją wypłatę zapewne. Krótko mówiąc dla firmy zapis o 35 godzinach jest jak dla mnie w pełni zrozumiały, dla nas trochę brutalny, ale tylko w przypadku kiedy totalnie się nie sprawdzimy. Jeżeli damy rade to nie ma dla nas żadnego znaczenia.
I najważniejsze: informacja o tym wymogu przepracowania 35 godzin jest podawana do informacji słownie na początku, a także jest zawarta na umowie, więc nie rozumiem jak można narzekać na to, że się z tego tytułu nie dostało kasy, jak wczesniej własnym podpisem się na to zgadzamy...

A teraz o samej kasie.
Bez względu na projekt firma daje 10zł brutto za godzinę. Systemy bonusowe są już różne w zalezności od projektu. Mogę się o tym wypowiadać bardzo szczegółowo, ale chyba nie ma sensu aż tak tego przedstawiać. Krótko mówiąc wygląda to tak:
Orange:
Podstawa: 10zł/h
Za każdy dzień z 3 umowami: 11zł/h
Za frekwencję (czyli wszystkie przepracowane dni w msc): 100zł premii
Za każdą podpisaną przez klienta umowę: 5 zł (bez względu na to czy wejdzie ona w życie czy nie bo klient się rozmyśli i ją rozwiąże w ciągu 10 dni albo ze względu na kwestie techniczne)
Ponadto od każdej podpisanej umowy, która wejdzie w życie jest jakiś tam procent (chyba 2) od wartości całego sprzedanego abonamentu. Czyli przykładowo jeżeli poszedł nam abo za 50zł na 24msc to wartość od której się oblicza procent to 1200. Tak więc wychodzi 24 złote za taką umowę dodatkowo do wypłaty.
To po krótce najważniejsze bonusy.

Maszynki (tutaj można naprawdę zarobic konkretne pieniądze jak dla studenta):
Podstawa: tak samo, 10zł/h
Stawka godzinowa wzrasta zależnie od wyniku w danym dniu. Nie pamiętam już średnich sprzedażowych, ale maksymalna stawka to 14zł/h przy średniej 3,33 sztuki/h i wyżej oczywiście. możecie mi wierzyć albo i nie, ale jest to jak najbardziej realne. Pracowali ze mną osoby które robiły dużo wyższą średnią niż ta 3,33 i za bardzo się nie wysilali.
Dodatkowo po uzyskaniu odpowiedniej ilości sprzedanych maszynek w danym dniu dostaje się 1,50 zł do każdej z nich. Próg aby to osiągnąć nie jest wysoki, niższy chyba niż próg na stawkę12zł/h. Tak więc nawet jak się nie da rady zrobić sprzedaży na 14zł/h to zawsze jest bonus 1,5zł za sztukę.
Za frekwencję: tak samo, 100zł

Osobiście uważam, że maszynki są ich najlepszy projektem z punktu widzenia konsultanta. Można naprawdę fajnie zarobić. Zdarzało się, że przy 5h pracy dniówka wychodziła ok. 140zł. Oczywiście nie dla każdego i nie zawsze, ale jak najbardziej była możliwa.
livemotion 2013-06-14 20:39:15
Oddzielna sprawa, o której ktoś już pisał to taryfikator punktowy, szczerze to już mi się nie chce tego szukac i cytować bo trochę się rozpisałam, powiem tylko tyle: czegoś takiego NIGDY nie było w tej firmie. Wypłata stawki godzinowej nie jest uzależniona od niczego i nie przepada bez względu na nasz wynik sprzedażowy. Po prostu się należy i nie ma gadania. Przepracowałaś dajmy na 100h w miesiącu dostajesz 1000zł brutto, zakładając, że nie miałaś wyniku na bonusy.
Nie ma żadnych punktów za to czy za tamto, które wpływałyby na wysokość wypłaty, oprócz podanego wcześniej systemu bonusowego/motywacyjnego.

Teraz może troche o zespole. Najpierw konsultaci.
Praktycznie sami studenci, chcący sobie dorobić. Atmosfera między nami była jak najbardziej w porządku. Można się pośmiać w pracy i to sporo i poznać nowych, fajnych ludzi. Ze sporą częścią mam kontakt mniejszy lub większy nawet teraz, po tym jak przestałam tam pracować. Nikt nie robi problemów sobie nawzajem, nie ma kopania pod soba dołków, zawsze byli chętni do pomocy. Wiadomo, że przy tak dużym składzie robią się grupki i nie wszyscy się znaja albo ze sobą rozmawiają, ale jest to normalne, a jak przychodziło co do czego to nikt nie zgrywał ważniaka. Ogólnie nie ma na co narzekać

Co do szefostwa sprawa jest już bardziej złożona. Pracowałam z większością z nich, praktycznie z każdym na tyle długo, że coś tam mogę powiedzieć. Nie będzie personalnie, bo nie o to chodzi, aby tego pochwalić imiennie czy tego zjechać w necie, bo mi nic nie zrobią.

NR 1
Rządzi twardo i chyba robi to dobrze, bo pracuje tam podobno bardzo długo. Jest często surowa w kontaktach z konsultantami i przede wszystkim wymaga wyniku, ale potrafi też zrozumieć w gorszy dzień. Ogólnie ze względu na stanowisko nie ma się co dziwić, że krzyknie czy wymaga. Taka praca. Miałam z nią kilka spięć, ale raczej krótkoterminowych, wiadomo, ja chciałam walczyc o swoje, ona o swoje i była różnica zdań. Ale koniec końców jest taki, że lubiłam ją i dało się z nia współpracować. Potrafiła pożartować, również z siebie, więc nie jest jakąś zołzą tylko normalnym, wymagającym szefem. Odnosznie szkoleń i tzw retreningów, nigdy ze mną tego nie robiła, ale to nie należy do jej obowiązków, od tego jest reszta kierowników czy supervisorów/trenerów. Nie wiem więc jak jej wiedza sprzedażowa ale organizacyjnie ogarniała to wszystko bardzo dobrze. Nie zawsze miała czas dla konsultanta i nieraz ciężko miałam aby z nia załatwic coś na już, bo miała inne sprawy na głowie, ale raczej o niczym nie zapominała i już samo to jest jak dla mnie w porządku. Rozumiem po prostu, że pewne rzeczy ma w poważaniu, bo to nie jej obowiązki. Ale często również poświęcała nam czas zostając po pracy, jak już swoje sprawy ogarnęła.

NR 2
Bardzo miła i przyjemna w kontakcie z pracownikami. Idzie na rękę jak nie widzi w tym większego problemu. Również wymaga wyniku i potrafi wysłac do domu bez mrugnięcia okiem. Jako kierowniczka jest rozliczana z wyniku zespołu, za to ma płacone i z tego się pewnie tłumaczy – normalne więc, że czasami krzyknie czy każe iść do domu. Ogólnie nie mam nic co mogłabym jej zarzucić. Pracowałam z nią z przerwami, ale wydawała się zawsze być w porządku.
livemotion 2013-06-14 20:41:10
NR 3
No i tutaj pewnie opinie będą podzielone, bo ona akurat się w tańcu nie (usunięte przez administratora). Potrafi wyrzucić do domu już na początku dnia, wymaga wyniku i jest bezwzględna przy rozliczaniu z niego. Czasami potrafi zjechać konsultanta za brak wyniku i nie każde wytłumaczenie jest dla niej dobre. Przyznać jej trzeba, że wie o sprzedaży praktycznie wszystko i potrafi nauczyć naprawde przydatnych rzeczy. Jeżeli nie straszna Ci wymagająca kierowniczka to cała reszta jest u niej jak najbardziej na plus. Merytorycznie nikt tak nie może podnieść umiejętności konsultanta jak ona. Dodatkowo zawsze stoi murem za konsultantami, nawet za tymi, którym minutę wczesniej nawrzucała za brak wyniku. Nie ma uprzedzeń, każdy dzień to biała kartka i z każdym zawsze potrafiła się pośmiać i pogadać. Sporadycznie przymyka oko na dłuższe przerwy czy rozmowy w trakcie pracy. Ogólnie ciężka do oceny ze względu na surowośc i stanowczość. Ale oprócz tego, że zawsze najważniejszy dla niej był wynik i potrafiła dążyc do niego za wszelką cenę, cała reszta w samych superlatywach. Ale lekko z nią nie miałam

NR 4
Chyba najnormalniejszy z nich wszystkich. Mogę powiedzieć jedno na pewno: widać, że pracował wcześniej jako konsultant bo zawsze miał ludzkie podejście do nas. Potrafił żartować z każdym bez względu na wynik, nigdy nikogo nie olewał. Wiedział o co chodzi w sprzedaży i potrafił to przekazać. zawsze pozytywnie nastawiony, ale też potrafił zrobić burę jak ktoś miał wywalone na prace czy chciał mu wejść na głowę. Bardzo pozytywny, ale stanowczy. Wymagał, ale też umiał pomóc. Jednak najfajniejsze było to, że nie zawsze patrzył tylko na cyferki, brał inne rzeczy pod uwagę. Ogólnie z atmosfera pracy u niego nie było problemu. Żeby nie było jednak za kolorowo to on również bez zająknięcia wyrzucał do domu i wymagał wyniku, czasami aż za bardzo i rzadko pozwalał się dłużej niż zawsze rozkręcać jeżeli chodzi o sprzedaż. Podobno też na egzaminie u niego było ciężko, bo grał trudnego klienta, co jak dla mnie nie do końca było zrozumiałe, no ale ja bezpośrednio tego nie doświadczyłam na szczeście. No i wpadał w oko konsultantkom;)

NR 5
Też w porządku. Indywidualne podejście i sporo żartów, najmniejsze ciśnienie na wynik, ale on za to nie odpowiadał po prostu. Rzadko bywał na sali, ale jak już był to umiał podejść i porozmawiać praktycznie z każdym w miare możliwości. Czasami lekko cwaniakował, co irytowało, ale ogólnie jak najbardziej do współpracy. Widziałam też, że robił krótki szkolenia pracownikom także chyba też zna się na rzeczy, nie wiem, bo ja z nim tego nie przerabiałam. Ogólnie pozytywnie odbierany, ale nie przez wszystkich. Ja nic do zarzucenia nie mam, nie przeszkadzał w niczym i też nie bardzo go obchodziło czy miałam odpowiedni wynik czy nie. Może dlatego, że zajmował się szkoleniami a nie tym co reszta. Nie wiem, ale też nie interesuje mnie to już.

A jeszcze jedno. Odnośnie pretensji o szkolenia bhp i straszenie pipem. Ponownie, ekspertem nie jestem, ale w poprzednim call center w którym pracowałam też tego nie miałam i z tego co wiem to przy umowie zlecenia nie jest to sztywny obowiązek, ma na niego wpływ charakter pracy, jej rodzaj i warunki. Jeżeli nie ma większych zagrożeń to nie ma tez takiego obowiązku. Ale zaznaczam, że nie znam się na tym i piszę tylko to, co usłyszałam. Możliwe, że wy macie rację, a jeśli tak to firma chyba sama nie wie ile ryzykuje.

Ostatnia kwestia czyli oszukiwanie na wypłacie. Powiem tak: z terminem wypłaty nie ma większego poślizgu, jest 10ego, chyba, że jest to piątek to wtedy przychodziła w poniedziałek. Inna kwestia to jej zgodność z faktycznie zarobionym wynagrodzeniem. Większość moich wypłat była niższa niż być powinna ale zawsze były to kwestie groszowe, nie większe niż 50 złotych. Jeżeli bym sama nie zwróciła uwagi to pewnie bym tego nie dostała, ale zawsze regulowali to na następnej wypłacie, która z kolei tez mogła odbiegać od rzeczywistości koniec końców mnie nie oszukali w ogólnym rozrachunku i to co miałam mieć na koncie to miałam.

Podsumowując: jak nie jesteś leniem, nie boisz się pracy i wymagającego kiedy trzeba kierownictwa to jak najbardziej polecam. Można zarobić na życie studenckie.

Wiem, że sie rozpisałam, ale chciałam pokazać konkretnie jak to wygląda, mam nadzieję, że komuś to pomoże :)
Panna 2013-07-24 14:02:52
Otóż muszę tu sprostować parę rzeczy. Pracowałam jako kierowniczka projektu w Ms. Polska. i powiem szczerze, że na miejscu nowych osób nie podejmowałabym pracy w tej firmie. Oto krótkie wytyczne wyższego szczebla:

"1. Przyjmujcie do pracy na okres nie dłuższy niż 30 godzin. W umowie jest jasno napisane, że jak ktoś nie przepracuje 35 godzin, to nie dostanie zapłaty. Te 200zł z nowych osób należy przekazać na zaspokajanie potrzeb kierownictwa, oraz "najlepszych" konsultantów. (tzn znajome kierowniczek, pracownicy z najdłuższym stażem, wiecie o kogo chodzi). potraktujcie to jako niepisaną prowizję."

2. Po usunięciu nowego naboru, wszystkie umowy zawarte przez nowych konsultantów mają zostać przekazane dla stałych pracowników. Od Was zależy wybór osób, które na to "sasłużyły"


Jest to krótki wycinek tego jak działa mechanizm firmy, aczkolwiek treściwy. Nie mówię tu już o przekrętach osób na wyższych szczeblach, które wmawia konsultantom, że umowy nie zostały "podpisane przez klienta", w końcu kierownictwo ma nieco inne obowiązki i "powinno zarabiać więcej".

Więc generalnie jeśli jesteś osobą, która chce pracować w "młodym, dynamicznym zespole", to bądź przygortowana/y na to, że po 30 godzinach pracy zostaniesz zwolniona, a twoje pieniądze zostaną przekazane dla kierownictwa/starych pracowników, Nie dostaniesz pieniędzy, ponieważ w umowie jest jasno napisane, że w przypadku nie przepracowania 35 godzin, zostanie odliczona kwota szkolenia (200zł).
Marek 2013-07-24 14:20:46
Ludzie dajcie sobie spokój z tą firmą!!! Jedna wielka ściema. Wykorzystują jak mogą a pieniądze są śmieszne. Liczą na to że zachęcą nowych pracowników konkursami na wcześniejsze wyjście.
Sprzedają tam maszynki za 139zł, która w rzeczywistości kosztuje koło 10 zł. Naciągają starszych ludzi jak mogą.
Jeśli jesteś studentem musisz zrobić 20 sprzedaży dla firmy a jeśli nie jesteś studentem to 25. CHORE!!!! Reszta wypracowana jest dla ciebie. 7 lub 12 zł za sprzedaż. Masakra. Mnóstwo jest zwrotów bo albo klienci nie odbierają przesyłek albo kurier nie dojeżdza. Dziennie nowy pracownik jest w stanie zrobić 3 góra 5 z czego polowa to zwroty za które nie masz zapłacone!! Oczywiście umowa zlecenie na pół roku za marne 700 zł których możesz nie dostać jeśli nie wyrobisz normy 20 lub 25 sprzedaży!!! Wszyscy najlepsi pracownicy uciekają gdzie mogą. Kierownictwo się pozwalniało.
Inka 2013-07-24 14:33:14
Zero negocjacji, zero rozwoju, niska wypłata. Praca całą dobę i przy kiepskiej atmosferze. Na nockach jwiększe zarobki, ale koordynatorzy dają je tylko swoim pupilkom. (usunięte przez administratora) ... Nie dość, że prowizje są groszowe to jeszcze szkolenia w grudniu były bezpłatne ponieważ była słaba sprzedawalność i to miała być kara dla nas. Najgorsze jest to że kazali nam podpisać dokument, w którym zawarte było że jak nie sprzedamy chociaż raz w godzinę to nie zapłacą nam za nią! Ostatnio nawet kazali nam stać przy biurku a nie siedzieć aż sprzedamy ofertę. Przecież to nie zależy od nas tylko od klienta czy chce kupić czy nie.. Stres to codzienność w tej firmie. A dzisiaj przyszła do nas pani z biura i powiedziała że jak popełnimy błąd w rozmowie to nie będą nam płacić za cały dzień! to ja siedzę 8 godzin i nie zostanie mi za to zapłacone! Już większość nas odeszła stamtąd i planują podać kierownika do sądu pracy. (usunięte przez administratora) Omijajcie tą firme!
była pracownica 2013-07-24 14:44:33
Beznadzeja i żenada , zero szacunku dla pracownika, nie przestrzegają żadnych reguł, dają zmiany jaki im się podoba, nie szanują klientów, ciągle psuje im się system, pracujemy na starych monitorach od których po 2 godzinach bolą oczy, jesteś przykuty do telefonu i twoja 6 minutowa przerwa na 1 godzinę pracy często zależy od humoru lidera, ciagle przyjmują nowych obiecując wielką karierę. Nie polecam, bo później można żałować!!!
młoda 2013-08-14 10:48:59
nius firmy nie ma już po prostu sie zwineła tylko kochana (usunięte przez administratora) szefowa zapomniała poinformować o tym co niektórych pracowników i były małe problemy które na szczęście udało się rozwiązac,
mloda 2013-08-22 14:03:55
istnieje tylko w warszawie a tych ludzi co naciągali na maszynki to mi szkoda poprostu
kori 2014-12-03 00:37:29
praca jak to u partnera orange... musisz mieć naprawdę niesamowite pokłady szczęścia albo super umiejętnosci do nakłaniania ludzi aby brali coś czego normalnie by nie kupili... jeżeli jesteś właśnie taką osobą to masz ogromne szanse na to , że sprawdzisz się w ms polska. Także powodzenia w robieniu kariery
Mirek 2015-01-07 17:57:38
no dobra widze, że nie wierzy się teraz w ludzkie umiejętności i od razu się wszystko uzależnia od szczęścia albo od innych losowych zdarzeń a tak nie można. są teraz jeszcze specjalisci w tym fachu i nie ma się wcale co temu dziwić. Sam mam taki zdolności, od najłodszego zawsze potrafiłem kogoś do czegoś nakłonić, teraz to czas wykorzystać. Myślicie, że tam sięsprawdze ?
santo 2015-03-10 00:45:40
jeżeli masz tak dobrze rozwinięte tego typu zdolności to na Twoim miejscu zaczepiłbym się w jakiejś poważniejszej pracy. Tutaj możesz złapać fuchę tak naprawdę na krótko i tylko po to aby w międzyczasie znaleźć coś lepszego. Zresztą przyjdź a sam zobaczysz. Długo tutaj raczej nie pociągniesz. powodzenia
xxx 2015-03-26 15:23:55
santo, kolego ja jednak chcę mieć pracę na dłużej i nie wierzę że w MS posla pracują tylko takie jednodniowe motyle, na pewno jest jakaś możliwość żeby zahaczyć się może u nich na dłużej w jakiś sposób/ jestem zdania że w każdej firmie można zrobić karierę, trzeba tylko bardzo chcieć i mieć na to dobry pomysł
lso 2016-05-11 12:50:51
No zawsze można wysłać. Lepiej coś zrobić niż bezczynnie siedzieć i czekać aż oferta się zjawi sama @tidne.
Zostaw swoją opinię o MS Polska Sp. z o.o. - Lublin
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie MS Polska Sp. z o.o.