brak logo

KWK PROMES ARCHITEKT Robert Konieczny

Katowice

Opinie o KWK PROMES ARCHITEKT Robert Konieczny

Donek 2013-05-11 14:40:33
Nie wiem czy jest tak dalej, ale wymóg pracy na własnym komputerze i swoich programach za 1,5 tys. na rękę był ponad moje siły. Pan Robert to najlepszy polski architekt - przynajmniej w opinii własnej. Może więc wymagać wiele za niewiele.
3
Gość 2014-06-12 15:31:02
Wymagania ma duże - skoro płaci mało - to oznacza, że nie będzie szanował pracownika - bo kupił go za nic, a sam dużo zarabia. Klasę może pokazać gdy wreszcie zacznie płacić uczciwe pieniądze sekretarce...
3
Szarlotka 2014-09-18 14:01:33
Niestety - nadal tak jest... A szkoda, bo nazwisko znane, pracownia prestiżowa, wydawałoby się że i możliwość rozwoju będzie. Niestety - płacisz wolnym czasem za MOŻLIWOŚĆ projektowania u słynnego Pana Koniecznego. :(
Tinka 2014-10-15 12:29:22
Byłam jakiś czas temu na rozmowie kwalifikacyjnej i generalnie nie było dobrze. Zero szacunku wobec potencjalnych pracowników, jesteś umówiony na konretną godzinę - przychodzisz i okazuje się, że nie ma żadnej osoby, która mogłaby z Tobą tą rozmowę przeprowadzić. Dostałam jakiś dziwny test po wypełnieniu go zostałam znowu poproszona o przyjście następnego dnia. Rozmawiała ze mną Pani Ania - strasznie zarozumiała i niemiła. Podczas rozmowy sprawiała, że człowiek czuł się głupi i taki malutki. Nagle wyszła niby po Pana Roberta. Wróciła i okazało się, że znowu go nie ma. Więc znowu dostałam jakiś dziwny test. Test składał się z masy dziwnych zadań - najśmiejsze zadanie to było przepisanie chyba z 20 faktur dane do przelewu. Pani Ania czepiała się o wszytsko - gorszej kobiety nie poznałam nigdy. Podczas rozwiązywania zadań widziałam dużo dziewczyn, które przyszły i musiały umówić się na kolejny dzień bo nie miał się kto nimi zająć. Po tych 2 rozmowach cieszę się, że nie będę u nich pracować. Zero szacunku.
2
Tinka 2014-10-30 13:20:49
Przychodząc pierwszego dnia powitała mnie pani, która siedziała na recepcji mówiąc, że nikogo nie ma w sumie teraz i czy zrobię dla nich test i umówiła mnie na kolejny dzień. Przyszłam kolejnego dnia rozmawiałam z w/w panią anią po czym powiedziała "to ja pójdę po pana Roberta" przyszła powiedziała, że go nie ma i czy nie poczekam na niego. Zależało mi więc czekałam. PO jakiś 30 min wróciła i powiedziała "Pana Roberta nadal nie ma ale mam dla pani kolejny test" rozwiązywałam go chyba z 2 godziny. Powiedziałam, że skończyłam na co usłyszałam "ok ale pana Roberta nadal nie ma, hmmm, to zrobimy tak jakby coś to to był pierwszy etap może zadzwonimy, no to dziękuję" i poszła. I tak to wyglądało. :/
2
Marek 2014-12-08 10:28:40
Cała historia z tym biurem architektonicznym jest tyle zabawna co żałosna. Testy to jedno. Jak na podstawie kretyńskich pytań można ocenić umiejętności architekta? Wright pewnie zrobiłby z tych kartek samolocik... Pan Robert jest niesamowity! Wydaje mu się, że zaszczyt pracy (harówki) w jego biurze są tak wielkim zaszczytem, że rozmowa o wynagrodzeniu jest czymś niedorzecznym. Szalik i czapeczka nie jest dla mnie wyznacznikiem wiedzy i talentu, a wyłącznie głodu popularności u tego Pana Koniecznego. Mogłem zauważyć, że osoby tam pracujące nie mają własnego zdania i pracują tam w nadziei, że kiedyś to biuro i oni w tym biurze osiągną wymierny sukces. Jak na razie to nadmuchany balon, który pęknie przy pierwszym większym projekcie bo ich wiedza fachowa jest mierna, a infantylne pomysły (koncepcje) nie wytrzymują zderzenia z ekonomią w biznesie. Nieźle się uśmiałem słysząc rozmowę projektantów z wykonawcą. Nie wiem, musimy to przekonsultować z mistrzem (i śmiech) nie wiem, nie wiem, może później, ale jaki problem z projektem, niekoniecznie, koniecznie (i śmiech).... Jeddnego jestem pewien. Są cholernie drodzy (5-6 razy droźsi od konkurencji), ale w wynagrodzeniach tego jakoś nie widać. Ich szef z wykonawcami swojego domu w Brennej próbuje rozliczać się koncepcjami projektowymi, albo obiecuje złote góry i "swoich klientów" w zamian za wykonane prace. Trochę to wszystko dziwne jak na najlepszego polskiego architekta! Przynajmniej w mniemaniu Pana Koniecznego.
4
admin 2014-12-18 14:17:29
Pan Robert Konieczny jest najlepszym polskim architektem. Nie można go bezkarnie obrażać. Sprawą zajmie się adwokat.
2
Dominik 2015-11-29 20:45:32
Jeśli jesteś ładną blondynką i potrafisz pracować na 1,5 etatu za minimalne wynagrodzenie 1/2 etatu to masz szanse. To najlepszy architekt w Polsce więc byle kto tak się nie dostanie. Ale jak już się dostaniesz to za byle co będziesz harować.
TW_projekt 2016-03-04 12:23:55
Wielu architektom zrobiono krzywdę już na etapie studiów akceptując ich kolokwia egzaminy i prace oparte na częściowych plagiatach koncepcji i projektów uznanych biur i architektów. Te z pozoru proste i naiwne testy dają odpowiedź czym się interesujesz skąd czerpiesz inspiracje i czy jesteś zamknięty w schematach ze wstępów książek , które musiałeś przeczytać. Samo otarcie się o KWK Promes daje czasem więcej niż cechowanie w powielarniach gargameli. Najważniejsza jest lokalizacja o dalej koncepcja, przemyślany pomysł, który trzeba umieć uzasadnić i obronić. Nie myślcie o zarobkach a za parę lat popartych ciężka pracą albo staniecie na nogi albo nie.
kpina 2016-03-22 11:53:50
Pan (usunięte przez administratora) mimo kilku ciekawych realizacji jest beznadziejnym pracodawcą. Parcie na szkło i zbytnia pewność siebie tak czy sak się zemści kiedyś. Więcej jeśli jesteś młodym architektem, chcesz się czegoś nauczyć i przy okazji mieć na chleb - wybierz inne biuro. Jeśli sra** pieniędzmi, masz mnóstwo wolnego czasu i zero szacunku do samego siebie - to Biuro jest dla Ciebie.
2
M_T_P 2016-04-06 15:10:30
Pracowałem w KWK kilka lat i muszę powiedzieć, że akurat sporo się tam nauczyłem dostawaliśmy możliwość samodzielnej pracy przy różnych projektach i dzięki temu zdobyłem spore doświadczenie. Na rozmowie żadnych testów nie miałem, przyjęli mnie chyba na podstawie portfolio i dobrego wrażenia :) testy rzeczywiście były, ale dla dziewczyn, które przychodziły na rozmowe w sprawie pracy na asystentkę. Takich tłumów nikt w biurze się nie spodziewał, a czasami przychodziły takie egzemplarze, że szef przed nimi uciekał :)
Sąsiad 2016-04-10 23:28:51
A to dobre! Zupełnie jakby sam Robert napisał opinię o sobie... Nie masz odwagi się podpisać szefie?
Domonika 2016-04-13 16:49:40
Współczuję każdemu kto zdecyduje się na pracę w tej pracowni. Nie widziałam jeszcze tak desperackiego parcia na szkło. Opowiadanie niestworzonych historii o biurze, klientach i możliwościach jest tam na porządku dziennym. W efekcie w momencie gdy przychodzi doświadczony deweloper lub ktoś kto ma wiedzę kończy się bajeczka i pryska jak bańka. No i głodowe pensje mimo ciężkiej pracy nad kiepskimi nieprzemyślanymi koncepcjami.
marek 2016-04-26 00:07:47
Pracując w tym biurze zdobywa się niesamowite doświadczenie, które trudno wycenić. Można brać udział w bezkompromisowym projektowaniu, a przede wszystkim, realizowaniu obiektów. Zarobki są adekwatne do umiejętności, zaangażowania i doświadczenia jakie się posiada. Polecam ambitnym i nieustępliwym.
Oskar Motyczyński 2016-05-12 14:52:26
Ja prowadzę własną, obecnie jednoosobową firmę projektową, ale mimo to, pod wpływem impulsu, ostatnio zdecydowałem się zaaplikować do pracy w KWK PROMES i zostałem przyjęty. Ostatecznie po miesiącu musiałem zrezygnować ze względów organizacyjno-ekonomicznych. Na początku zakładałem możliwość jednoczesnej pracy u pana Roberta i prowadzenia pokątnie firmy, choćby w jakimś wąskim zakresie. Okazało się to jednak niewykonalne i musiałem wrócić na stare śmieci. Ale wracając do meritum, z mojej perspektywy przygoda z KWK PROMES wyglądała tak:
W biurze przywitała mnie sekretarka - pani Ania, która była zwyczajnie uprzejma. Następnie rozmowę kwalifikacyjną przeprowadził (punktualnie) pan Robert. Nie odbyłem w życiu zbyt wielu rozmów rekrutacyjnych, ale ta wydawała mi się naprawdę wyjątkowo przyjemna. Rozmawialiśmy trochę o moim portfolio, trochę o branży, trochę o tym jak funkcjonuje biuro. Po 3 dniach zadzwoniła p. Ania i zaprosiła mnie do pracy.
Atmosfera w pracowni jest bardzo OK. Całość ciągnie 3-4 młodych architektów, którzy czuwają nad projektami i budowami oraz rozdzielają prostsze zadania między praktykantami - studentkami i studentami. W między czasie po pracowni krąży p. Robert i robi przegląd sytuacji - od ogólnych założeń do najdrobniejszych szczegółów. Generalnie jeśli jest taka potrzeba, wszystko można z nim skonsultować. Chyba, że jest nieobecny, bo często wyjeżdża coś załatwić.
Co do wartości merytorycznej biura - kolesie, którzy pracują tam od kilku lat są bardzo dobrze otrzaskani w temacie. Mam na myśli tutaj głównie rozwiązania techniczne. Znają branżę jak własną kieszeń. Przerzucają się nawzajem radami, co i jak najlepiej rozwiązać i jakie produkty najlepiej zastosować. Pracują zespołowo i wchodząc do takiej ekipy na kilka lat, można się na pewno dużo nauczyć, po prostu nie będzie się miało wyjścia. Tylko dyletant może powiedzieć, że zespół, który tworzy takie realizacje ma mierną wiedzę albo jest słaby technicznie.
Co do zarobków - nie wiem jakie są, wiem, że ja otrzymałem zapłatę zgodnie z tym, co ustaliłem z p. Robertem na rozmowie kwalifikacyjnej i nie musiałem się o nic prosić mimo, że nie zostałem nawet na cały okres próbny. Jeszcze słowo do tych, którzy uważają, że p. Robert wykorzystuje ludzi za mało im płacąc. Jesteście dziećmi? Chyba nikt was do grzejnika nie przykuwa i nie każe pracować u kogoś. Otwórzcie biura, opłacajcie zusy, srusy, lokal, sekretarkę, księgową, reklamę, paliwo, kupcie sprzęt i programy za kilkadziesiąt patyków i sami opłacajcie pracowników. Życzę powodzenia, chociaż możecie się lekko zdziwić.
Podpisuje się z imienia i nazwiska żebyście nie chrzanili, że to ktoś na zamówienie napisał.
10
Zuzka 2016-05-16 23:24:52
fajnie że sie Pan podpisał, brawo za odwage, serio :)
Zostaw swoją opinię o KWK PROMES ARCHITEKT Robert Konieczny - Katowice
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie KWK PROMES ARCHITEKT Robert Konieczny