Pracowałam w salonie w Katowicach około 8 miesięcy. Minęło kolejnych kilka od mojego zwolnienia się. W ostatnim czasie widać sporo znikających komentarzy od innych pracowników. Po porównaniu ich z regulaminem strony, nie widzę łamania jakichkolwiek punktów przez które mogłyby być usuwane. Żeby uniknąć takiej sytuacji przedstawię tylko faktyczne zdarzenia, których doświadczyłam lub byłam świadkiem, oczywiście w Katowicach. Ocenę pozostawię każdemu z osobna.
- Rotacja pracowników w salonie była duża. Kiedy się przyjmowałam był tworzony cały nowy zespół. W momencie mojego zwolnienia, był tylko jeden pracownik z okresu kiedy przyjmowałam się ja. W międzyczasie zatrudnianych i zwalnianych/ zwalniających się pracowników było co najmniej 4.
- Godziny pracy były/ są obcinane/dodawane. W dużej mierze to zależy od kierownika. Podczas 3 miesięcznej pracy jednej kierowniczki, ta kwestia była do pewnego stopnia unormowana. Poza tym czasem, nie wiadomo było czego się można spodziewać. Z dnia na dzień, można było dowiedzieć się, że przychodzi się do pracy kilka godzin wcześniej/ później/ w ogóle się nie przychodzi (i to nie w wyniku zamian pracowniczych). W perspektywie miesiąca z np. 100 godzin pracy do ostatecznego rozliczenia pozostawało 70 - co oczywiście odbija się w otrzymywanym wynagrodzeniu. W najbardziej drastyczny sposób osobiście doświadczyłam tej sytuacji, podczas złożenia wypowiedzenia. Pracę wypowiedziałam tydzień wcześniej tylko i wyłącznie ze względu na to, że w odstępie kilku dni zwolniły się 2 stałe pracownice. W odpowiedzi na to (usunięte przez administratora) zadecydował, żebym więcej nie przychodziła do pracy, tym samym obciął mi 30 godzin pracy.
- Stawka wypłaty jest niejasna i niezgodna z nową ustawą z 2017 roku. Osoba zatrudniana na podstawie umowy zlecenia ma zarabiać 13zł/h brutto. W firmie praktyka była inna i bardzo zawiła. Na umowie był wyraźny zapis dotyczący wynagrodzeń, poza nią były dodatkowe obwarowania, które w niektórych miesiącach były brane pod uwagę, w innych nie. W związku z tym, występowały sytuacje gdzie pracownikowi liczono np 10 zł/h netto.
- W kilku miesiącach mojej pracy wypłaty były wypłacane nieterminowo.
- Umowy były sporządzane w nowych wersjach co 3 miesiące. Najczęściej były wydawane pracownikowi nieterminowo. Dlatego często pracowało się bez umowy, co za tym idzie, najmniejszej gwarancji co do otrzymania wypłaty. W przypadku jakichś zmian nie były również sporządzane aneksy do umów. W każdej takiej sytuacji pracownice zwracały się do kierownika (usunięte przez administratora), jednak opóźnienia nadal występowały.
- Były przeprowadzane testy wiedzy. Materiały na podstawie, których testy były przeprowadzane miały zbyt niski poziom szczegółowości, w stosunku do trudności pytań zadawanych przez szefa (np. na podstawie wyglądu skóry określić zwierzę z którego ona pochodzi).
- W firmie istnieje system premiowania indywidualnego. Przy odpowiedniej ilości godzin, można było otrzymać naprawdę duże dodatki do wypłaty podstawowej. Jednak, system indywidualny przekładał się na poziom wykonywania pozostałych obowiązków oraz występowanie rywalizacji o klienta między pracownikami. Na poparcie tego, znów przytoczę osobiste doświadczenie. W momencie obniżek sezonowych, zostałam oddelegowana do zmiany cen na wszystkich butach w całym salonie. Zajęcie się tym spowodowało, że przez cały dzień nie zajmowałam się sprzedażą, zatem mój plan nie był wyrobiony. Ponadto, (usunięte przez administratora) zadecydował, że chce, żeby takie zadanie wykonywała jedna osoba, dlatego zostałam dłużej w pracy niż wymagał tego grafik.
- Salon znajduje się w dużej galerii handlowej. Nie zawsze jest ruch, taki jaki chciałby (usunięte przez administratora). Dlatego zadaniem pracownika jest przyciąganie klienta. Do najbardziej poniżającego, ponadto niezgodnego z regulaminem galerii, należało spacerowanie/ wychodzenie przed salon i zapraszanie klientów na zakupy.
- W trakcie dnia pracy, zdarzało się, że pracownik dowiadywał się o planowanych (usunięte przez administratora) pracach wykonywanych przez inne firmy (np. zmiana plakatu na witrynie). W wyniku tego, pracownik zostawał po godzinach w pracy (tj. po zamknięciu galerii handlowej). W przypadku jeśli prace nie były awizowane, pojawiała się ochrona galerii.
- (usunięte przez administratora) w ścisły sposób monitoruje pracownika, czy to przez całodniowe obserwowanie nagrań z kamer lub obecność (usunięte przez administratora) w salonie, czy choćby śledzenie wypowiedzi pracowników na tej stronie. Dodatkowo, były próby wpłynięcia na wypowiedzi klientów zamieszczane w opiniach google. Historia jednego z klientów jeszcze powinna tam być.