Hans Olo 6 2018-05-12 13:15 T 13.05.2018 22:31
Inne
Hans Olo
6 2018-05-12 13:15
Tajemnicą poliszynela jest to, że większość ludzi to ameby, więc analogicznie większość odtworzeń przypada na muzykę dla ameb. Czekam na minusy. Pisałem słuchając Dave'a Brubecka.
Skomentuj
Adrian Waleczny
1 2018-05-12 13:29
Take Five Hans :D
Albumu Time Out słuchałem chyba tylko raz, bardzo dobra płyta, może nie jakaś genialna, ale bardzo dobra na pewno.
Skomentuj Historia edycji
czorcik696
-1 2018-05-12 18:07
Większość obrażonych właśnie szuka w guglach co to jest "tajemnica poliszynela" i "ameba", żeby wiedzieć o co się obraża... Aaaaa potem Cię dojadą xP
Skomentuj
Adrian Waleczny
0 2018-05-12 13:36
Jest tyle dobrej, wartościowej muzyki, a mnóstwo ludzi wciąż słucha tego co najpopularniejsze, chyba samemu nie wiedząc, czy im się to podoba, czy nie. Słuchają, bo chcą być trendy, na czasie ? Kiedyś w pracy słuchając utworu Skaldów - Dwadzieścia minut po północy mój szef zapytał się, co to jest za zespół, odpowiedziałem mu, na co zrobił dziwny wyraz twarzy, jakby chciał powiedzieć, co to k.... jest za dziwny staroć, on natomiast słucha niejakiego Popka...
,,ale chcą pozostawać na czasie, by móc wypowiadać się na te tematy w towarzystwie'' - bez komentarza.
Skomentuj Historia edycji
Wojciech Kulik
5 2018-05-12 14:58
(W odniesieniu do tego i wcześniejszych komentarzy)
Ale wiesz, że to, że coś jest popularne nie oznacza z góry, że jest złe? Mało tego – muzyka „radiowa” równie dobrze może być „wartościowa” (i na odwrót). Co więcej, słuchanie tego, czego słucha większość wcale nie musi równać się z „łykaniem wszystkiego jak młody pelikan”. Pozostawanie na bieżąco z tym, co „trendy” też nie jest niczym złym – dobrze jest też wiedzieć, za co nie lubi się tego, czego się nie lubi (i lubi się to, co się lubi). ;)
Skomentuj
Adrian Waleczny
1 2018-05-12 15:26
Kiedyś słuchałem muzyki praktycznie tylko i wyłącznie w pracy, z radia - popularne stacje radiowe, a raczej ,,słyszałem'' muzykę, nie przywiązywałem zbytnio uwagi, jaki utwór ,,leci''.
Czy Pitbull, czy Rihanna, czy inne cudo XXI wieku.
Jakiś czas temu, może z 6 lat do tyłu, poszukałem ,,swojej'' muzyki, z czego jestem ogromnie szczęśliwy. Polecam wszystkim szukać, poszukiwać, a nie patrzeć tylko na to, co najpopularniejsze, i to, co się sprzedaje, i jest puszczane w radiu.
''Ale wiesz, że to, że coś jest popularne nie oznacza z góry, że jest złe?'' - pewnie, że może tak być, ale w ilu przypadkach tak jest ? Wielu osobom wystarczy pitu pitu, umca umca, półnaga panienka w teledysku, mi już na szczęście nie. Nawet gdyby mieli mi płacić za słuchanie współczesnych ,,hitów'' to bym się nie zgodził.
,,Pozostawanie na bieżąco z tym, co „trendy” też nie jest niczym złym – dobrze jest też wiedzieć, za co nie lubi się tego, czego się nie lubi'' - ale w sensie, że co ?
Mam słuchać, i obserwować listy przebojów, i utwierdzać się w przekonaniu, że ta ,,muzyka'' mi się nie podoba, bo to jest w niej słabe, tamto żenujące itp, itd ?
To co modne, ogólnie moda jest dla ludzi słabych, którzy nie wiedzą, czego chcą.
A tak w ogóle, wystarczy zobaczyć, jak muzyka popularna stoczyła się w przeciągu kilkudziesięciu lat, np. w Polsce.
Kiedyś np. Skaldowie, Grechuta, Niemen, Breakout, i wiele innych. Dziś Popek, Hyży, Grzeszczak. Nie twierdzę, że nie ma ciekawych współczesnych artystów, zespołów, ale do nich trzeba się dokopać, i to głęboko. Kiedyś mięsko pływało na samej powierzchni :)
Skomentuj
Wojciech Kulik
5 2018-05-12 15:46
Ja ogólnie mam metalową duszę, ale od czasu do czasu lubię posłuchać innych gatunków - tak jazzu, jak i rapu. Zdarza mi się też posłuchać popu (nawet mocno radiowego) i też mogę czerpać z tego przyjemność (potem i tak wracam do "swojego" metalu, ale mimo wszystko tak jest). Nie chodzi mi o to, że trzeba słuchać "na siłę" tego, co modne, ale myślę, że czasem warto spojrzeć na to, czego słuchają inni, choćby dla poszerzenia horyzontów (i orientowaniu się, mniej więcej, w jakim kierunku to zmierza). Jasne, można się zatrzymać na "starociach" i twierdzić, że wszystko, co nowe (czy też: co leci w radiu) jest złe, ale może wiedza, co się lubi (i dlaczego) nie oznacza, że musisz się ograniczać. Myślę, że to jest jak z jedzeniem - to, że wcześniej nie smakowała Ci wątróbka, nie znaczy, że i teraz nie będzie (a może odkryjesz w niej coś ciekawego albo też będzie dobrą odskocznią, po której jeszcze przyjemniej będzie Ci się wracać do tego "najpyszniejszego dania"). :)
Skomentuj
Adrian Waleczny
-3 2018-05-12 16:24
,,Jasne, można się zatrzymać na "starociach" i twierdzić, że wszystko, co nowe (czy też: co leci w radiu) jest złe, ale może wiedza, co się lubi (i dlaczego) nie oznacza, że musisz się ograniczać.''
Panie Wojciechu, Pan chyba nie zdaje sobie sprawy, ile jest albumów ,,staroci'' powiedzmy w samym rocku progresywnym, i np. jazz - rocku/fusion. Ocean płyt, na razie nie opuszczam końcówki lat 60- tych i całej dekady lat 70- tych, bo mam jeszcze ogromne braki w tych latach, i tej muzyce. Zresztą, posłuchałem trochę ,