po przeczytaniu tych wszystkich komentarzy na temat Solara widzę zasadniczo, że wypowiadają się osoby, które zostały z tej firmy wywalone i tylko w taki prostacki sposób stać ich na podsumowanie współpracy. ludzie, skoro tak rzucacie oszczerstwami w kierowników, w zarząd, w regionalnych czemu nie podpiszecie się pełnym imieniem i nazwiskiem? Brak Wam odwagi, żeby ktoś nie odpisał celnej riposty, czemu juz nie pracujecie. Bo nie oszukujmy się, Solar owszem, ma wysokie wymagania odnośnie kadr, ale to jeden z jego atutów, bo nie tylko przoduje w kolekcjach (porównajcie sobie rankingi sprzedaży, wyniki finasowe na rynku, poziom konkurencji), liczbie sklepów sieciowych, ale równiez stawia na odpowiednich ludzi. Jak ktoś nie jest w stanie pracować ZGODNIE Z ZASADAMI bo siedzi na allegro, łazi po sklepach kupując farby do domu,działa na niekorzyść firmy, notorycznie się spóźnia, albo olewa klientów to nie spełnia standardów, więc jak może pracować zarówno w tej, ale i w kazdej innej firmie? No a juz kompeltnie nie rozumiem, jak można pracować w handlu skoro tzw. świrowanie na punkcie obsługi kogoś drażni? Wszyskie kapitalistyczne firmy stawiają sobie za cel jedno - zysk, bo dzięki sprzedaży sa w stanie pokryć koszty utrzymania placówki, produkcji i przed wszystkim (co powinno zainteresować Wszystkich Krzykaczy) koszty personelu. Przez ten tzw histeryczny nacisk na sprzedaż Solar zawsze wypłacał Wam pensje na czas (co w wielu firmach uważane jest za motywator, tak sa takie firmy, gdzie ludziom sie wisi pensje za czerwiec), wiele z Was miało umowy na czas nieokreślony co pozwoliło bankom udzielić kredytu na mieszkania i inne, zapewnić powrót do pracy po macierzyńskim, a teraz wielkie pretensje, bo sie nie umiecie pogodzić z tym, że już nie pracujecie. Do Wszystkich nowych, którzy zostali spaczeni złymi wypowiedziami powiem coś zgoła odwrotnego - Solar nie taki straszny na jakiego go tu kreują bo:
- płaci pensje zawsze na czas; pensje są oczywiście księgowane w pełnej wysokości;
- dba o limity czasu pracy, doby pracownicze, nikt Wam nie bedzie kazał pracować 300 godzin w miesiącu;
- zaproponuje Wam szkolenia z zakresu technik sprzedaży, które przydadzą sie Wam bardziej lub mniej, ale dostaniecie papier, którym zawsze będziecie mogli się okazać u innego pracodawcy;
- po roku pracy zapewni dostęp do prywatnej opieki medycznej grupy LuxMed;
- 40% rabat na ciuchy firmowe (wprawdzie na ograniczona ilość, ale jak na własne potrzeby wystarczy, chodzi o to zebyście nie handlowali rabatami po cąłym centrum, bo działa to na niekorzyść firmy);
- dostajecie ubranie służbowe i raz na pół roku niewielki ekiwalent za pralnie, niewielki, ale jest;
- za każda nadgodzinę i godzinę nocną będziecie mieli dodatkowo płacone;
- wynagradza najlepszych pracowników awansami wewnętrznymi, a co za tym idzie automatyczna podwyżką płac;
- macie prawo do płątnego urlopu ( a nie tylko na papierze)
- no i te nieszczęsne prezenty na święta, no cóż dają w formie ubrań, ale jak Wam sie nie podoba możecie iść do Monnarii, tam nie dają wcale.
Co do oszczerstw rzucanych pod adresem przełożonych - chyba nie wiecie co to jest mobbing? Polecam poczytać na ten temat trochę literatury. Przecież co roku miałyście prawo do anonimowej oceny własnego menadżera, to czemu z tego nie korzystałyście? Na pewno by ich wyrzucono, bo się przecież do niczego nie nadają, ściemniają tylko i leserują, a Wam zaproponowano by to fantastyczne stanowisko i na pewno lepiej radzilibyście sobie z zespołem, z ich zyczeniami odnośnie grafiku, z ich L4, kiepskimi wynikami MS, marudzeniem, zrzędzeniem, spóźnianiem, obgadywaniem, podważaniem Waszych decyzji i przede wszystkim w większości przypadków po prostu z ich brakiem kompetencji. Menadżerowie w tej firmie to często osoby po wyższych studiach, często po dwóch kierunkach, często po zarzadzaniu (ale dziwne, co!!!) więc co jak co ale dyletanctwa to im zarzucic nie można. I jak maja ściemniać skoro wyniki są zawsze weryfikowane przez obroty i kontrole MS? P.S. Oni mają tez szkolenia z zakresu zarządzania zespołem:)
No i na koniec MS - tajemniczy klienci. Pewnie, że byłoby fajnie gdyby ich nie było, można byłoby siedzieć na facebooku cały dzien na sklepie, a rzeczy sprzedawałyby sie same. W innych sieciówkach chyba nie ma MS, ale sprzedawców też nie uświadczysz na sklepie, zapomnij o tym, ze ktoś Ci sprawdzi rozmiar na zapleczu jak go nie ma na sklepie, a o doradzaniu w przymierzalni chociażby w doborze rozmiaru to juz w ogóle nie licz, Ubierz się i idź sobie szukaj od nowa, chyba ze znajdziesz w stercie rzeczy która ktoś zostawił w przymierzalni przed Toba bo nikt ich nie sprzątnął. Sama rozkosz zakupów.
I jeszcze mi sie przypomniało - rekrutacje nie są fikcyjne - po prostu na 1 miejsce przychodzi 300 c.v (aaaa ale numer, ludzie jednak walą do solara dzwiami i oknami) i wybiera sie po prostu najlepszych. Pogódzcie się z tym i nie wypisujcie juz