Niestety, to co piszecie jest prawdą. Myślę, że są sklepy gdzie kierownicy pracują ramię w ramię ze zwykłym sprzedawcą, nie wywyższają się i nie podkreślają na każdym kroku, że mają ''wyższe" cele i bardziej odpowiedzialne zadania. Ale jest pewnie wiele sklepów gdzie te wysokie cele to wgapianie się w laptopa na zapleczu i udawanie że coś się robi-ojej! ileż to ważnych maili w ciągu jednego dnia musi napisać ten biedny kierownik a robienie grafiku naprawdę zajmuje dwa tygodnie. Potem żegna czule swoje woły robocze ze stwierdzeniem, że jest bardzo zmęczony i nogi go bolą...no tak, kiedy siedzi się przez kilka godzin na krzesełku, to niestety mogą wystąpić problemy z krążeniem w kończynach dolnych. Ciągłe węszenie po kątach, podsłuchiwanie prywatnych rozmów, ruganie za to że się zbyt głośno kichnęło lub zbyt często chodzi do toalety lub też przyniosło zbyt aromatyczny posiłek.. Niestety w takiej atmosferze trudno o dobrą i efektywną pracę, kiedy nie znasz dnia ani godziny, kiedy zostaniesz "doceniony" przez swojego kierownika. Ale zostawmy w spokoju kierownika przejdźmy szczebel wyżej. Regionalna... znałam dwie. Fałszywe, namawiające do donoszenia na siebie. Protegowane pań regionalnych, które zostały kierownikami nie do ruszenia, jakiekolwiek słowa skargi na złą pracę kierowników kończą się nie rzeczowym rozwiązaniem problemu ale raczej wymianą zespołu, bo przecież problem tkwi w zespole... No i najbardziej decyzyjne osoby w firmie solar. Mało, mało, mało-tak można ich nazwać, bo ciągle jest zbyt mało sprzedanych rzeczy, zbyt mało pieniędzy z utargów, zbyt mało klientek...Niestety ale nie zaproponują nic tym klientkom, żeby chciały wejść i coś przymierzyć. Od iks sezonów ciągle powielane te same modele (w zeszłym roku na sukieneczce była kropeczka, to w tym roku rzucimy szlaczek;P) i co roku cena o 50 zł wyższa. Liczenie na to że klientki pozostaną wierne marce nie wystarczy, bo konkurencja typu monnari, simple mają do zaoferowania produkty bardziej interesujące no i mają pomysł na promocję i przeceny a w solarze niestety działania w tym zakresie są marne. Ale to że się nie sprzedaje, to przecież wina tych nierobów-sprzedawców, którzy tylko ladę podpierają albo siedzą na fb. Niestety traktowanie klientek jak głupie lale, które niczego nie widzą i nie są świadome tego na co wydają pieniądze (zwłaszcza w tych czasach kryzysowych), nie zaprowadzi firmy solar na wyżyny sprzedaży i niestety nie pomogą tu sprzedawcy sprowadzani do roli podnóżka i tragarza, którym można powiedzieć że są nikim. Sprzedawca z nazwy ma sprzedawać a nie być uniżonym sługą a niestety do takiej oto roli sprowadzono naszą pracę. Namawianie nas do oszukiwania klientki, że świetnie wygląda w momencie kiedy w mierzonej rzeczy wygląda okropnie.Sprzedać za wszelką cenę -nieważne, że to nieetyczne. Całe szczęście to już za mną. Chyba byłam mało odporna psychicznie na politykę firmy:)Wybrałam mniejsze zarobki ale spokój i szacunek innych.Praca w solar? Kiedyś poleciłabym, teraz-odradzam.