Ku przestrodze,
Chcę podzielić się swoimi wrażeniami po doświadczeniu w pracy dla firmy Solar, które mogę z całą pewnością stwierdzić było wątpliwą przyjemnością. Zaczynając od początku, otrzymałam umowę o pracę na okres próbny (3 miesięczny). W tym okresie moja praca polegała na zapoznawaniu się ze środowiskiem i specyfiką pracy. Szczerze przyznam, że liczyłam na fachowe i profesjonalne przeszkolenie, które przygotuje mnie do wykwalifikowanego świadczenia usług w zakresie sprzedaży. Ku mojemu zdziwieniu, okazało się, że nie byłam mile widziana jako nowy pracownik, czułam się wręcz jak persona non grata. Pracując 12 godzin, często zdarzało się, że współpracowniczki nie odezwały się do mnie nawet słowem. Nie udzielano mi żadnej pomocy, nie tłumaczono mi niczego i pozostawiano samemu sobie. Gdy już podejmowały się czegokolwiek to z wyraźnym zaznaczeniem okazanej łaski, a w późniejszym rezultacie, doniesieniem do kierowniczki o mojej rzekomej niewiedzy i nieporadności. Cóż, nie potrzeba wielkiej filozofii, by stwierdzić, że bez dobrego przeszkolenia raczej nie jest problemem by wytykać błędy, więc robiono to na każdym kroku, notorycznie. Nie wspomnę już o wyrażonym głośno zdegustowaniu w temacie pozostawionego, świeżego zaznaczę jedzenia w lodówce, które mogło pachnieć… jak to ma jedzenie w zwyczaju. Zatem czepianie się nie miało końca.
Współpracownice permanentnie niezadowolone, obgadujące za plecami, zgorzkniałe, sfrustrowane, humorzaste, donoszące na wszystko do kierowniczki, czyli bezpardonowo koleżanki wytykały błędy koleżankom w trakcie pracy. Tworzyło to chorą atmosferę, w której każda patrzyła na siebie jak na potencjalnego wroga. Człowiek czuł się cały czas zaszczuty i bał się odezwać o cokolwiek.
Reasumując zespół zbudowany był z „kliki” kobiet, które notorycznie przez 12 godzin uprzykrzały sobie życie i o dziwo czerpały z tego swoistą przyjemność. Z czasem jednak okazało się, że przyczyną owego faktu była polityka prowadzona przez przełożonego – kierownika. Dlatego bardzo ważną kwestią jaką teraz poruszę, będzie właśnie ta osoba. Kierownik, który kierował całym tym chorym środowiskiem był w zasadzie jego wytwórcą.
Pani kierownik z początku jawiła się jako osoba skora do pomocy, chętnie okazująca aprobatę. Z czasem (a zajęło to dokładnie 3 miesiące okresu próbnego) okazała się być wrogo nastawioną osobą. Jestem pod wrażeniem systemu oceniania pracy jaki miał miejsce w firmie Solar. Pani kierownik przeprowadzała tzw. „rozmowy miesięczne” odbywające się indywidualnie na kanapie przed sklepem, tudzież na magazynie. Na dzień dzisiejszy żałuję, że nie miałam przy sobie dyktafonu, gdyż często gęsto nie istniało przebieranie w słowach… kilkukrotnie słowa jakie padały, nie jedną osobę mogłyby doprowadzić do łez. Kolejna kwestia, jeśli poruszałam kwestie braku pomocy ze strony współpracownic i wszelkich powyżej wspomnianych kwestii, stwierdzała dosłownie, że jej to nie obchodzi. Dla mnie to absurd.
Przepracowałam w tej firmie wystarczający okres czasu by stwierdzić, że nigdy więcej. Na szczęście znalazłam pracę w innej firmie i mogę jednie dodać, że można pracować godnie i z szacunkiem.
Podsumowując, nie polecam. Jeśli chcesz być pozbawiony komfortu pracy, miłego środowiska i przede wszystkim traktowania jak człowieka aplikuj do firmy Solar.