Wyścig szczurów i nic poza tym. Praca z debilami. Ogolnie jesli chodzi o atmosfere miedzy maszynami to jest fajnie cala reszta to dramat. Dla pracownikow agencyjnych praca do lekkich nie nalezy. Podwyzki zero, coraz to wiecej obowiazkow, majstrowie dracy kopare jak ci sie noga podwinie i zlapiesz reklamacje. Zaraz strasza dyrektorem. Maszyny (usunięte przez administratora) i naprawiane na tasme klejaca. Zdecydowanie najlepsze jest podejscie mechanikow jak sie cos popsuje. " A mozesz bez tego jechac maszyna?". Ogolnie syf straszny i balagan organizacyjny. Co kawalek zmienia sie kierownik, teraz zmienil sie dyrektor. Mialy byc podwyzki i cisza. Premia za osiagniete wyniki na maszynie to jest 160 zl ( praca 4 brygady czyli piatek, swiatek ). Stawka 1800 zl za prowadzenie maszyny jest smieszna tym bardziej, ze osoby nie majace uprawnien do prowadzenie niekiedy stawki maja wyzsze. Osoby ktore dostaly uprawnienia na maszyne ( zero egzaminow czy sobie poradzisz czy znasz maszyne itp. Uprawnienia sa przyznawane na slowo honoru, podwyzke dostaniesz jak zasluzysz ). Urlop czesto jest przesuwany ze wzgledu na braki obsady na maszynach. Uprawnienia daja bardzo szybko, a niech tylko sie noga powinie to juz strasza dywanikiem u kierownika albo dyrektora. Premia za osiagniete wyniki za caly miesiac to 160 zl - normalnie smiech na pustej sali a i czasami tego nie dadza bo cos tam znalezli jakas reklamacje z przed 3ech miesiecy. Ogolnie zaklad zaniedbany. Gdy pada leci na leb, latem skwar nie do wytrzymania, zima zimno jak jasny gwint. Ogolnie wielki halas. Ciagle tylko teksty " za malo zrobiles" , "ustawiaj szybciej" to poprzedzone wulgaryzmami z ust mistrzow. Zasad BHP nie ma znaczy sa ale nie przestrzegane. Ogolnie to duzo lizusow i pupilkow mistrzow. Kablowanie na porzadku dziennym. Brudno, smierdzi jak cholera. Tylko na papierku wszystko wyglada ladnie. Szkolenia, jakies bhp, jakies inne pierdoly. Zero motywacji ze strony mistrzow i osob z gory. Ciagle tylko pretensje. Ile by sie nie zrobilo to ciagle malo i ciagle cos zle. Jadalnia w stanie smiesznym, ogolnie brud. Automat z kawa czesto nie dziala, z napojami czasem dziala czasem nie.
Plusy: Wporządku operatorzy maszyn. Ogolnie praca nie jest ciezka. Jest wesolo. Czesto po pracy wraca sie "dłużeeeeej" do domu ;)
Minusy: Brak motywacji do czegokolwiek, kablowanie, uklady i ukladziki z mistrzami, popsute maszyny nadajace sie tylko na zlom ( i wez tu rob na Jumbo Lg ), debile ( niektorzy ) z agencji pracy nie nadajacy sie nawet do wyniesienia odpadu poprodukcyjnego. Smieszna pensja. Brak perspektyw i mozliwosci podwyzki ( wszyscy maja cie w (usunięte przez administratora) jak cos chcesz a usmiechaja sie dopiero wtedy jak czegos chca albo jest pilna produkcja i czeka juz samochod na nia ). Ludzie przyjmowani z ulicy ( panienki lekkich obyczajow, alkoholicy i ludzie po 60 tce i po przejsciach ). Braki ludzi na maszynach czasem jest tak ze jedzie sie maszyna samemu z dwoma pracownikami agencyjnymi ( jestes zdany sam na siebie ). Czeste kradzierze z szatni agencyjnych. Zolte kartki dawane za byle co. Raz mozna to robic a za dzien juz zakazane i tak w kolo. Porzadek jest robiony tylko jak jest audyt. Ogolnie czlowiek chodzi znerwicowany i wystraszony ( czesto jest to spowodowane straszniem wyrzucenia z pracy ). Kierownik w ogole nie interesujacy sie pracownikami i nie majacy pojecia o pracy maszyn i produkcji. Za duzo osob rzadzacych, siedzacych w pokoju a za malo do roboty. Kierownik pojawia sie na maszynie wtedy jak sie cos spieprzy. Z ust majstrow mozna tylko uslyszec " Szybciej szybciej bo sa opoznienia"
Pracuje tam, bo pracowac trzeba. Ze szczerego serca pracy nie polecam.
Maszyna Jumbo!