Dzień dobry,
pragnę dorzucić swoje 3 grosze do tej batalii (w późniejszym czasie okaże się czy zostawię napiwek ;) )
Nie chcę tych nade mną obsmarowywać, bo nie muszę, sami sobie winni jesteście takiej opinii wśród innych. Zamiast skupiać się na czymś istotnym, walczycie o [usunięte przez moderatora]go wie co. Jola ładnie powiedziała, a raczej zaproponowała "[...] Mówcie, co można zrobić by atmosfera mogłaby się polepszyć [...]", dlaczego z tego nie korzystamy?
Plujecie sobie w mordy jadem, podkopujecie morale, burzycie autorytet. Powiem jak księdzu na kazaniu - ćwoki, czopki i mondzioły z was! Lepiej wam się zrobi jak komuś humor zepsujecie? Jak wrzucicie na forum publiczne że jest tępy jak but albo stary lub śmierdzi mu spod pachy?
Jestem pewien że patrząc w lustro nie umiecie powiedzieć sobie co i ile warci jesteście, a jeśli umiecie, to przestańcie okłamywać się!
A teraz gdy już wprowadziłem was w nastrój zadumy, pomyślcie co robicie, gdzie pracujecie i dlaczego. Marnujecie się, prawdopodobnie przez to jest ta gorycz, w tym co robicie. Co dzień widzicie się w tych samych warunkach, ten sam sprzęt, te same krzesła, ten sam nieład i niepewność co do układu dnia.
Nie zmieniajcie ludzi wokół siebie poprzez wzajemne obelgi, lecz zmieńcie otoczenie, styl ubioru, codzienne hobby. Zostaw innych samym sobie (najwyżej niech cierpią ;) )
Tyle ode mnie. Za kilka dni to usunę.
Pzdr