- 2013-09-24 09:29:0540 I INNE - 2013-09-23 20:50:26 - 2013-09-22 13:18:2140 i inne - 2013-09-21 11:23:24pracowałam w kilku ksiegarniach tej sieci i nie było tak źle, ale tylko do maja/czerwca tego roku, bo potem to już tragedia. Byłam pracownikiem "wzorcowej księgarni" w związku z tym wiem jak wyglądała praca kierowniczki tej księgarni i jej zastępcy, gdzie kończy się to na pokazywaniu palcem i godzinach spędzonych na zapleczu i wiszeniu na telefonie, ewentualnie bieganiu jak kot z pęcherzem i zaczynanie 5 różnych rzeczy, po czym zostawianie tego sajgonu do ogarnięcia pracownikom, obserwowałam też pracę w księgarniach o mniejszej ilości pracowników, ale sporym ruchu, gdzie kierownik biega tak samo jak reszta zespołu i nie ma czau na pokazywanie palcem i dysputy przez telefon, a nie dostanie dodatkowego etatu bo księgarnia nie zarabia dodatkowych kilku tysięcy więc się nie opłaca (co z tego, że dodatkowy pracownik mógł by pomóc to osiągnąć). Ja mam już dość, szukam czegos i uciekam, najpóźniej przed grudniem mnie w tej firmie nie będzie bo pewnie plan znowu będzie nie do osiągnięcia. Kwestia organizacji, jest sezon to i dużo roboty. Jeśli myślisz, ze w innej księgarni czy jakimkolwiek sklepie jest inaczej to się mylisz. Znam ludzi, którzy pracują w marketach, czasem u prywaciarzy i też w sezonie robią wiele rzeczy na raz i narzekają że mają dużo obowiązków. Są spokojniejsze miesiące, są i trudniejsze. Jesli zatrudnicie dodatkową osobę to w sezonie podręcznikowym się przyda, a w "suchych" miesiacach będzie się nudziła. Bez sensu. Problem polega na tym, że ta sytuacja w innych księgarniach nie dotyczy jedynie sezonu podręcznikowego czy świątecznego.
Serio, jestem ciekawa, czy wam płacą za to, że 'ocieplacie' wizerunek firmy? Jeśli nie i nie macie tego w umowie to jest to kolejny punkt do długiej listy zarzutów przeciw prezesowi, bo wymaga od was więcej niż jest ustalone w umowie - tyko kiedy przejrzycie na oczy? Kiedy się zorientujecie, że byle czym możecie mu podpaść? Ciekawe co zrobicie jak władze się zmienią - zastanówcie się już teraz bo nowy prezes może nie lubić tylu nosów umorusanych na brązowo :)
liczę na to, że nowy właściciel tej firmy zwróci uwagę na opinie pracowników nt regionalnych i to, że pojawiają się dopiero jak trzeba sprzątać, a nie jak można coś wyprostować i poprawić zanim dojdzie do katastrofy - ale ja wtedy będę to obserwować już z zewnątrz,
Wam życzę, żebyście się zastanowiły nad czymś innym - jest tutaj prawie 2000 opinii, podejrzewam, że jakieś 95% z nich jest negatywnych więc nie sądzę, aby było to kwestia kilku sfrustrowanych obiboków którym nie chce się pracować tylko opinie ludzi, którzy mają dość poniżenia i zwiększania ilości obowiązków przy tej samej pensji.
A czy Tobie ktoś płaci za oczernianie? I jak zmienią się władze (o ile do tego dojdzie, w co wątpię, bo tak jak było tu napisane - firma wychodzi na prostą) to czy awansujesz za postowanie na tym forum?
A opinii jest dużo bo kilka osób poczuło się bardzo bezpiecznie pisząc anonimowo (przynajmniej tak im się wydaje, nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z czegoś takiego jak IP komputera) i z tęsknoty za starymi dobrymi czasami (w myśl zasady czy się stoi czy się leży, to wypłata się należy). Bardzo jestem ciekaw ilu z Was zgłasza te swoje "zarzuty" w firmie. Na bank nikt, bo to aż śmieszne, musiałbyś pójść na skargę, że szef jest nie dobry bo każe mi roznosić ulotki, kurczę jak to brzmi...
IP komputera nie informuje nas o tym kto napisał komentarz, ani nie musi identyfikować jednoznacznie urządzenia z którego komentarz został napisany. Adres IP informuje nas jedynie o dostawcy Internetu. Żyjemy w wolnym kraju i każdy człowiek ma prawo do wygłaszania swoich opinii, swoich poglądów. Nawet jeśli się z tymi opiniami nie zgadzacie, powinniście je uszanować. Tym bardziej, jeśli jesteście pewni swoich opinii, te nie powinny na Was robić wrażenia. Skoro Prezes uważa że jest świetnie, firma wychodzi "na prostą", to dlaczego tak bardzo przejmuj się "oczernianiem"..? Gdyby to o mnie chodziło, nie przejmowałbym się nagonkami na mój temat, gdyby były kłamstwem. A niech sobie mówią co chcą, przecież ja wiem lepiej jakim jestem człowiekiem i jak się zachowuję. Osoby mi bliskie, czy też współpracownicy którzy mnie znają, nie potrzebują opinii osób trzecich żeby mieć własne zdanie na mój temat... Chyba, że jednak wobec siebie też nie jestem uczciwy i pewne zarzuty, które są prawdą mnie bolą, wtedy również starałbym się bronić, nie przed innymi ale samym sobą.
Pozdrowienia dla Prezesa i (usunięte przez administratora) , która tak wytrwale dodaje komentarze i myśli, że nikt po formie wypowiedzi się nie zorientuje że to ona ;)