Na stanowisku magazyniera w Sadach:
zarobki: 12-15 zł brutto/h więc wielkość wypłaty zależy od ilości godzin w miesiącu, praca na dwie zmiany, można sobie dorobić zostając na nadgodziny. Bywa, że w miesiącu niektórzy mają po 30 albo i więcej nadgodzin (wiem, nijak się to ma do Kodeksu Pracy, ale nikt na to nie patrzy). Najczęściej jest tak, że ostatnia sobota m-ca jest pracująca i za to na początku m-ca jest dzień wolny. Jeśli chodzi o premie, to są różne i nie do końca zależą od tego jak się ktoś stara. Nikomu nie chce się liczyć każdego osobno więc wystarczy nie odbiegać zbytnio od reszty, robić trochę ponad 100% normy w skali miesiąca (co nie jest wielkim wyczynem jeżeli naprawdę pracujesz, a nie się obijasz) i masz premię taką jak wszyscy (wysokość premii to przeważnie 10-20% - zdarzyło się chyba kiedyś coś koło 25%). No chyba, że naprawdę zrobisz jakiś błąd (np. nie wyślesz do klienta całej palety, albo wyślesz nie tę, którą trzeba), to możesz dostać „po premii”, ale to tylko pod warunkiem, że jesteś w tej „gorszej” brygadzie (o tym za chwilę). Duży plus za sprzęt: ostatnio zostały wymienione wszystkie wózki na nowe, Linde. Są dwie brygady: w jednej brygadzistą jest (usunięte przez administratora)
. Najlepiej trafić do tej pierwszej, bo to „ulubiona” ekipa Kierownika (są oczywiście pojedyncze wyjątki od tej reguły), ale niestety nie ma w niej praktycznie żadnej rotacji. Dość duża jest za to u Wojtka – dziwne, nie? Może dlatego, że ta pierwsza to faktycznie brygada wyróżniana przez Kierownika i jeżeli jakąś prośbę ma ktoś z tej ekipy (np., dzień wolny, zamiana godzin pracy itp.) to w 98% przypadków nie ma problemu, a jeśli podobną prośbę ma ktoś od Wojtka, to również w 98% jest odpowiedź – tyle, że odmowna. Poza tym sama kwestia podejścia do błędów popełnianych przez magazynierów: w brygadzie (usunięte przez administratora)
jest kilku „mistrzów” w tej dziedzinie, którzy nie mają się czego obawiać, bo za błędy – nawet mniejsze, karani są ci od (usunięte przez administratora)
. Z resztą wszyscy - nie tylko z magazynu – wiedzą, że jeśli Kierownik Cię nie lubi, to wcześniej czy później znajdzie na Ciebie haka, a jeżeli masz z nim dobre układy, to wszystkie błędy wybacza. Przykładów jest wiele, np.: jakiś czas temu dwóch magazynierów (z brygady (usunięte przez administratora)
) przyszło do pracy jak to się mówi „wczorajszych”. Jeden z nich z miejsca dostał dyscyplinarkę, a drugi naganę. Ale na pocieszenie ostatnio został awansowany na stanowisko zastępcy Brygadzisty więc nie jest źle (zgadnijcie, którego Kierownik strasznie nie lubił…), chociaż nie wiem co poprzedni zastępca robił źle. Pewnie za odzywanie się na zebraniu dostał karę (magazynierzy wiedzą o czym mówię). Chociaż wydawało się, że jest raczej jednym z tych „ulubieńców” Kierownika, ale może podpadł i tyle. Mówiąc krótko, Kierownik w ogóle nie zna się na kierowaniu zespołem ludzi. Wykorzystać, pognębić i udowodnić kto tu ma władzę – jak ktoś zna trochę historię, to wie, że te czasy już dawno minęły, niestety nie w IBP. Facet dobry merytorycznie, zna asortyment, zna program magazynowy, często ma dobre pomysły usprawniające pracę (chociaż czasami jak z czymś wyskoczy… ogólnie wiadomo, że chce pokazać swojemu przełożonemu, że coś robi i jakieś innowacje wprowadza, ale nieraz bezmyślność tych „pomysłów” nie zna granic), ale jeśli chodzi o ludzi, to pewnie uważa, że im kierownik bardziej gnębiący podwładnych, tym lepszy. Podsumowując: nie polecam, ani nie zniechęcam. Aha, nie jestem zgorzkniałym, plującym jadem, byłym pracownikiem. Wciąż – mam nadzieję, że już nie długo – pracuję w IBP w Sadach. Jak by ktoś chciał dopytać się o coś więcej, to niech pisze na: ibpinstalfittings małpa wp kropka pl