Pracowałem w tej firmie trzy lata. Każdy ma jakieś złe i lepsze doświadczenia w pracy, nie każdy się nadaje na dane stanowisko i ma określone umiejętności przystosowawcze. Firma jak firma, w sumie pracowało się całkiem dobrze i bardzo ją mile wspominam. Była to moja pierwsza praca. Od Stalmechu pracowałem w czterech różnych i powiem wam szczerze, że żałuję, że takiej firmy nie ma w pobliżu mojego miejsca zamieszkania. Ci co tu narzekają, nie trafili albo nie spadli w pracy z wysokiego C na (usunięte przez administratora) tzn bezrobocie. A jak się chce zarabiać więcej to trzeba dorabiać po godzinach, tak jest w 70 procent fimr w Polsce. Popracujcie sobie w większych koncernach zobaczycie jak jest tam. Nie wyjdziecie z pracy wcześniej niż 18-19 i nawet jeśli zarobicie więcej, to po pół roku stwierdzicie, że za duża presja, za długo się siedzi itd. Tam też wam nie zapłacą za nadgodziny. Wszyscy siędzą dłużej bo inni też siedzą dłużej. Taki psychologiczny mechanizm. Szefostwo firmy P. Bogumił oraz brat to jak na szefów mili ludzie, gorszych po prostu nie poznaliście jeszcze.