Witam ponownie. W firmie dosyć głośno reklamuje się ostatnimi czasy piknik firmowy, który ma złotą nazwę "piknik z naszymi wartościami", w których zostały wyszczególnione:
-Zaufanie,
-Troska,
-Pasja,
-Transparentność,
-Odpowiedzialność.
Jako osoba pracująca w tym kur*idoł... w tej firmie nie mogę przejść obojętnie koło tych cech. Jeżeli chodzi o samą inicjatywę pikniku i spotkań integracyjnych to firma Huber Suhner cyklicznie co roku organizuje wspólne spotkania, na których wszyscy razem z kadrą kierowniczą mogą porozmawiać poza pracą na płaszczyźnie prywatnej o wszystkim poza obowiązkami zawodowymi. Jest to bardzo w porządku patrząc ze strony pracownika, bo teoretycznie nie muszą tego robić, ale tak przykładowo w zeszłym roku (chyba w zeszłym), były rozdawane kartki na jedzenie. Każdy miał wyznaczony przydział i mógł skosztować tylko kilka wyznaczonych rzeczy "płacąc" za nie kartkami, co moim zdaniem jest śmieszne, bo w takim miejscu i chwili, kiedy integracja i dobry wizerunek przed pracownikami powinien być kluczem to ograniczamy wszystko do minimum, mimo że zapłacimy za to firmowymi pieniędzmi i pewnie wrzucimy pod koszty uzyskania przychodu ale mniejsza. Jeżeli chodzi o tegoroczny piknik to mamy do czynienia z taką wartością jak ZAUFANIE - szczerze? Nie wiem kto tu komu ufa w tej firmie, ale z pewnością nie pracownikom, którzy pociągani są do odpowiedzialności za każde drobnostki. Po prostu nie można się pomylić, bo ma się spore problemy, tłumaczenia itp. Rozumiem że jest to jedno z głównych założeń Lean Management, jednak z założenia wynika że szukamy rozwiązania problemu a nie winnego, co niestety w tej firmie skierowane jest w drugą stronę nagminnie, więc zaufanie to tutaj istnieje tylko jak masz na nadgodziny przyjść. Chyba że chodzi tu o zaufanie w takim kontekście że Ty nic nie zepsujesz, to zwracam honor.
Drugą wartością wyszczególnioną na owym ogłoszeniu jest TROSKA. Wow, szczerze mówiąc to nie mam pojęcia do czego Oni przyczepiają tą cechę w firmie bo poza szlachetną paczką czy zbiórką raz na dwa lata karmy dla zwierzaków (za co mają spory plus ode mnie ale robi tak wiele firm) to nie robią nic, aby chociażby ta firma była w małym stopniu zbliżona do tej cechy. Jeżeli miałbym zdefiniować troskę w firmie Huber Suhner to byłoby to pewnie "dbanie o wizerunek firmy oraz zadowolenie klienta poprzez odpowiednie kierowanie pracownikami przedsiębiorstwa nie zważając na ich plany czy sugestie". Nie widziałem, aby w firmie coś zostało poprawione "dla pracownika", w moich pozostałych wpisach możecie wyczytać sporo informacji, które z resztą jak zauważyłem otrzymały aprobatę na tej stronie, więc mogę chyba uznać tamte informacje jako rzetelny spis trosk firmy Huber Suhner.
Trzecią wartością jest Pasja - tutaj chyba o ten film o Jezusie chodzi, bo ta firma zatrzymała się gdzieś na poziomie tamtych czasów. Pasja w firmie Huber Suhner zaczyna się i kończy na najwyższych szczeblach. Dla pracowników niższego szczebla ciężko cokolwiek znaleźć, bo nawet jeżeli ktoś z pasji chciałby się rozwijać, to firma proponuję stosunkowo mało szkoleń, czy innych koncepcji dla pracowników. We Flexie mają chociażby siłownię, co tylko pokazuje że w jakimś stopniu myślą o ludziach, bo jednak przykładowo niektórzy ćwiczą i dostęp mają darmowy. W Huberze z pasji możesz na nadgodziny przyjść w sobotę na 12h za bank godzin, bo ta firma nie zaoferuje nic innego poza tym dla człowieka, który w 99% pracowników przychodzi tylko na śmieszne 8h do pracy wyłączając się przekraczając bramy zakładu i włączając się opuszczając je po wykonaniu pełnego dnia pracy, a dużo nie trzeba by było żeby cokolwiek dla pracowników zorganizować.
Przedostatnią wartością jest TRANSPARENTNOŚĆ. No cóż, dochodzimy do momentu podejmowania decyzji oraz ich egzekucji. Dziś przeczytałem jedną opinie tutaj o brygadziscie i kierowniku, czy to ta cała Transparentność firmy Huber Suhner? Wiadomo że podejmowanie decyzji i ta cecha ukierunkowane jest do najwyższego szczebla i ma charakteryzować podejmowanie prawidłowych decyzji celem zapewnienia dla firmy korzyści, jednak patrząc przez perspektywy niższych warstw i tego przykładu o ile jest prawdziwy, bo to mi ciężko stwierdzić tyle tu tego ostatnio się wysypuje, nie wiem.
Ostatnią wartością firmy jest ODPOWIEDZIALNOŚĆ. Oj tak, to Oni tutaj lubią, zwłaszcza jak trzeba wyciągać konsekwencje za popełnione błędy pracownika lub kogoś błędy zrzucić na inne osoby, odpowiedzialność w firmie Huber Suhner zaczyna się na przywłaszczaniu i wywyższaniu się z dobrych rzeczy oraz kończy na odpychaniu od siebie negatywnych opinii lub zdarzeń. Ta firma funkcjonuje na tym, że jednostki wyżej postawione wola zrzucić ODPOWIEDZIALNOŚĆ na niższe warstwy czyli tzw siłę roboczą celem uniknięcia problemów związanych z własnym brakiem kompetencji lub po prostu naturalnym błędem a pomylić się może każdy - przynajmniej tak się mówi, bo pewnie wiele osób w tej firmie zauważa wraz z doświadczeniem, że jednak chyba nie można.
Zapraszam do dyskusji.