Miałam tę nieprzyjemność zawrzeć umowę z pseudo firmą ochroniarską Grupą Hunters! Umowa zlecenia od 26.04.2014 do 02.05.2014 w Goleniowie. Początkowo wszystko wydawało się ładnie pięknie, oferta pracy była na stanowisku Detektywa (monitoring). Przed podpisaniem umowy uprzedziłam, że jeśli oferta pracy ma polegać na staniu jak idiota przy linii kas to ja nie zamierzam ani firmie ani sobie głowy zawracać. Kierownik obiecał, że nie będzie takiego wymogu więc się zgodziłam. Stawka początkowa jaką mi zaproponowano to 7,50 netto/h. Miał być 40 godzinny tydzień pracy, ewentualne nadgodziny jeśli będę chciała lub jeśli zajdzie czasem taka konieczność. W rzeczywistości okazało się, że praca polega na staniu w jakimś śmiesznym "mundurze" na linii kas po 15h dziennie, bo wyżej wspomniana konieczność była non stop. W weekend majowy na prośbę kierownika zgodziłam się stanąć na chwilę przy kasach. Niestety okazało się, że trzeba było tak stać całą dobę bo w przeciwnym razie kierowniczka marketu robiła jazdę. Od razu na to zareagowałam, zadzwoniłam do kierownika i przypomniałam, że na taką pracę się nie godziłam. Obiecał, że więcej to się nie powtórzy. Następnego dnia sprawa dokładnie się powtórzyła. Nie wyrażając na to zgody i będąc już pewną, że to nie jest chwilowe postanowiłam złożyć wypowiedzenie. W umowie oczywiście jest wzmianka o rozwiązaniu umowy z trzydniowym okresem wypowiedzenia lub za porozumieniem stron. Z góry miałam powiedziane, że nie mam co liczyć na porozumienie stron. Podczas poinformowania o rezygnacji z pracy pseudo kierowniczek zaczął grozić karami umownymi, które wynoszą do 1000 zł i z góry wiadomo, że nałożą największą karę. Niestety nie miał podstaw więc go wyśmiałam, przedstawiłam zwolnienie lekarskie na czas okresu wypowiedzenia. Nie mając argumentów zagroził, że w takim razie karę nałoży za wykorzystaną przerwę 30 minut. Próbował mi wmówić, że przy 15to godzinnym czasie pracy należy mi się tylko 15 minut przerwy. Znowu go wyśmiałam.
To wymyślił kolejny powód, a mianowicie wyjście z pracy na które wyraził zgodę. Na szczęście w każdych z tych sytuacji miałam świadka więc co najwyżej może mnie w **** cmoknąć. Kiedy próbowałam ustalić na jaki nr faxu mam wysłać dokumenty potrafił rzucić mi słuchawką. Nie dałam jednak za wygraną i zmusiłam go do rozmowy ze mną. Powiedział, że w takim razie policzy mi przepracowane godziny za najniższą stawkę czyli 2,5 netto/h. Zagroziłam Sądem Pracy ponieważ przy ustalaniu stawki godzinowej również był świadek ( koleżanka, która również przyjmowała się do pracy), który potwierdzi, że zaproponowano nam początkową stawkę 7,5 netto/h. Póki co czekam do pierwszej i ostatniej wypłaty. Jeśli trzeba będzie to dla zasady nie podaruję i wystąpię na drogę sądową. Zainteresowanych uprzedzam, spiszcie sobie wszelkie dane personalne osób, z którymi zawieracie umowy ( bo jest ich dwie). Ja spisałam nry telefonów, imiona, nazwiska i stanowiska. Nigdy nie wiadomo kiedy takie informacje się przydadzą. Mam jednak cichą nadzieję, że nie będę musiała z nich korzystać w przyszłości ale spodziewać się należy wszystkiego co najgorsze po tych ludziach. Jak wspomniałam wyżej umowę podpisałam 26go, z czego dwa dni to szkolenie bezpłatne o czym dowiedziałam się przy rozwiązaniu umowy. Pracowałam w sumie zaledwie 4 dni ale mimo to mogłabym mnożyć beznadziejnych przykładów współpracy z nimi. Nikomu nie polecam! Teraz sobie siedzę w domku i cieszę się, że nie zwlekałam z rozwiązaniem umowy. Ta praca to jedna wielka porażka. A raczej ludzie, którzy przedstawiają oferty niezgodne z wykonywaniem rzeczywistych obowiązków. I nie wierzę tutaj w żadne pozytywne komentarze! Rozumiem ludzi, którzy zmuszeni są imać się każdego zajęcia ale nie zapominajcie o szacunku do samych siebie! Ta praca zabiera życie prywatne. Pseudo kierowniczek, tzw koordynator potrafi dwie godziny przed końcem zmiany zażądać ( bo nawet nie prosi tylko straszy karami), że trzeba zostać do 22giej, gdzie np o 18tej miałam kończyć zmianę. W sumie nie chce mi się już wypisywać wszystkiego. Nie polecam i ostrzegam przed zawarciem jakiejkolwiek umowy z tymi oszustami! Pozdrawiam i życzę wytrwałości w znalezieniu zajęcia, które będzie może nawet i ciężkie ale w atmosferze szacunku.