Witam bardzo serdecznie.
Również chciałbym się odnieść do przedstawionych opinii, w tym do jednej z najbardziej kulturalnych. Odnoszę się z punktu widzenia młodego pracownika, których to w ostatnim czasie pojawia się i znika coraz więcej.
.
\"Jeżeli przepracowałeś kolego co najmniej jeden miesiąc i nie widziałeś skomputeryzowanych stanowisk do wypalania lub kilkanaście automatów do spawania , z których większość zostało zakupionych przez nowych właścicieli to znaczy , że pracowałeś albo na portierni , albo całkowicie nie masz pojęcia o produkcji tego zakładu. \"
Można przepracować rok,dwa,trzy a zakład i tak nie dba o to by nowy pracownik miał pojęcie na temat tego co dzieje się na warsztacie. Koledzy z warsztatu to świetni ludzie, od których powinno się czerpać wiedzę, bo przecież wiecznie żyć nie będą. Wiedza na temat tego jakie są zasoby warsztatowe i jego możliwości to podstawa, której młodzi ambitni ludzie przychodzący do Chemetu nie otrzymują i od początku są zdani na siebie.
\"Dziwnym trafem ci nędzni inżynierowie zaprojektowali wyroby , które sprzedawane są w 90% na eksport na prawie wszystkie kontynenty, zakład posiada oprócz unijnych ,także amerykańskie , chińskie , czy koreańskie certyfikaty a w ostatnich latach produkcja zwiększyła się dwukrotnie w stosunku do tej sprzed 5 laty\"
Prawda jest taka ,że tak jak i 90% wyrobów schodzi na eksport tak i 90% tych inżynierów, która do tego doprowadziła nie pracuje już w Chemecie, tylko przeszli do znacznie lepszych firm, Dotychczasowe dokonania bazują na tym co było XX lat temu.
\"Jestem w 100 procentach przekonany , że kolega który wyraził tę opinię pierwsze co zrobił składając podanie o pracę w nowej firmie to pochwalił się , że przepracował x lat w Chemecie gdzie poznał najnowszy system organizacji pracy SAP, gdzie pracował na komputerach wspomaganych najnowszymi programami do projektowania i obliczeń i gdzie obowiązują systemy zabezpieczenia jakości audytywne przez najbardziej znane instytucje europejskie i światowe.\"
Pewnie ten kolega nie miał się zbytnio czym pochwalić, ja zresztą również.
SAP to świetny system o ile da się go w pełni dostosować do specyfiki zakładu i rodzaju produktu, niestety i to tutaj kuleje. Komputery wspomagane są oprogramowaniem AutoCAD co jest standardem (podstawą każdego praktycznie biura projektowo-konstrukcyjnego, przecież format DWG to najbardziej rozpowszechniony format na świecie) i do pewnego czasu było to jedyne oprogramowanie do sporządzania dokumentacji, obecnie wprowadzono program SolidWorks ( WOOOOW TRZY DE ).
Co do reszty opinii to nie którzy zdecydowanie przesadzili, tragedii nie ma. Polecam młodym jako jeden z pierwszych zakładów : zdobyć doświadczenie niezbędne do zaistnienia na rynku pracy i szukać czegoś lepszego, bardziej opłacalnego, ambitniejszego, takie są realia nikt nie będzie pracował wiecznie za śmieszne pieniądze no chyba że coś się zmieni ... Trzeba się cenić i poprawiać sobie byt.
Pozdrawiam wszystkich, którzy w kulturalny sposób wyrażają swoją opinię