coltel

Łódź

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 241 ocen.

Opinie o coltel

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie coltel

B

@Weronika Poszłam tam tydzień temu aby ich po prostu odwiedzić bo byłam w okolicy i się okazało ze odział zamknięty. Nie ma komputerów. Pusto. Podobno około pół miesiąca temu zamknięto całe biuro i ciekawi mnie właśnie dlaczego

CIS
@B 07.09.2017 21:51
@Weronika Poszłam tam tydzień temu aby ich po prostu odwiedzić bo byłam w okolicy i się okazało ze odział zamknięty. Nie ma kom...

To ja już Ci odpowiadam na to pytanie. Upadli, ponieważ, jak sami stwierdzili, "oddział w lodzi jest nie przynosi zysków". Możliwe! Nie ma się co dziwić, skoro takie firmy wyniszczyły rynek, a więc podcięły gałąź, na której siedziały. Co więcej w Łodzi pracowali tam chyba wszyscy Łódźcy studenci i nikt tam już nie chciał pracować. Jak pracownicy poszli po rozum do głowy, to upadło ...

Weronika

@Bmożesz powiedzieć coś więcej o tym co obecnie dzieje się w coltel? Widzę jednak, że nie jesteś pewny/pewna tych informacji. Co jest ich źródłem? Czy ktoś z obecnych pracowników może potwierdzić te informacje?

B

Upadli? Jak to? Co się stało ? Już nikt nie chciał chodzić na spotkania ? B

samuel martel

Najgorsza praca: UWAGA! ( Praca polegajaca na wykonywaniu telefonow do ludzi do godziny 21 i zatrowanie im zycia spotakniami gdzie musza kupic drogie garnki bo z tego utrzymuje sie firma) *1 dniowe szkolenie gdzie pokazuja Ci tylko garnki za 10 tys ( filmik) - czyli nic nie wynosisz ze szkolenia *po nieprzepracowaniu 30 dni meczarni placisz kare ( roznej wysokosci bo nie pisza jej na umowie, wiec dowala co tam chca) mozna sie klocic bo szef idiota mysli, ze jak student to nie potrafi wziac prawnika bo nie jest zgodne z prawem aby placic kare gdzie nie masz umieszczonej kwoty. *atmosfera do dupy bo nie mozesz sie do nikogo odezwac * grafik nie jest elastyczny na tyle zeby decyowac kiedy chcesz przyjsc, ja musialem praktycznie zawsze przychodzic na 2 zmiany bo na rano dziwnym trafem zawsze ktos byl wpisany * zatrudniaja tylko pracownikow z ukrainy i studentow bo dla nich taniej no i mysla ze idioci to potroncja i nazucaja kary jak im sie podoba. -NIE IDZ TAM !

Szczerośćtopodstawa

Zmienili nazwę na Ortel. Bydgoszcz - Od nowego roku nowa stawka a pracodawca i tak wprowadził kary np. za zwroty zaproszeń, które nie dotarły - nieważne czy klient cię oszuka czy popełnisz błąd. Tak samo w przypadku nie przyjścia do pracy jak i nie przyjścia do pracy po wypowiedzeniu umowy. Przy podpisaniu umowy podpisujesz też tabelę kar, której Ci nie oddadzą. Wybory na Teamleadera raczej ustrawione w Bfg wygrywają tylko i wyłącznie kobiety, jakby bali się że dyrektorka i kierowniczka oraz reszta teamleaderek zostanie zdominowana przez mężczyzn. Mało tego te wybory to jakaś forma psychoprzemocy gdzie potrafią Ci zadawać pytania typu "jakiego kłamstwa używasz najczęściej i dlaczego" oraz "macie polemizować między sobą, które z was ma zostać teamleaderem i dlaczego. Jeden z konsultantów zepsuł krzesło to i wlepili mu 60 zł kary, nieobchodziło ich fakt że siedziało na nim 100 innych osób. Rotacja niesamowita, tyle samo ludzi odchodzi jak przychodzi. Ogólnie kierownicy żerują na twojej naiwności, niewiele mówią nt. Twoich praw notoryczne spóznianie z wypłatami, w styczniu zdarzyła się 5 dni po terminie mimo iż pracodawca zarzeka się iż będzie zlecał wpłaty do 15-go bieżącego miesiąca. Zaś w kuchni w lodówce znajdziemy np brązową śmietankę przeterminowaną prawie rok czasu. Jeśli nie będziesz robił wyniku to wręczą Ci wypowiedzenie. Żądają L4 jak zachorujesz mimo iż to Umowa Zlecenie. Sprzęt rozpada się w dłoniach. Ponadto jedna z teamlederek zabawiała się w "polowane na czarownice" - powiedz coś nie tak przez słuchawki do sąsiada obok i się to nagra tov woła Cię każe to odsłuchiwać i komentuje treść Twoich prywatnych rozmów. Każą też okłamywać swoich klientów poprzez recytowanie tępych zdań ze skryptów. Jeden z najgorszych możliwych zakładów pracy w Bydgoszczy.

Weronika

Długo już nie pracujecie w owej firmie? Może od tego czasu nastąpiły jakieś zmiany?

niegdy wiecej

NIE PODEJMUJ TEJ PRACY ! Praca wygląda tak, ze zapierdzielasz czytając skrypt z kartki i wybierasz obiekcje do 3 razy az klient nie zacznie Cie opierd*alać. Praca monotonna, mocno stresująca, najgorsze jest to, że nie pozwalają zrezygnować z pracy przed upływem 30 dni, ponieważ wlepiają wysokie kary. Mila atmosfera?-( tak pisza w opisie pracy), zdecydowanie tak nie jest siedzisz z sluchawkami na uszach caly czas i czami przyjdzie Cie ktos skrzyczec, ze wyslales za mało zaproszen, potracaja kary za zle klikniecie w programie( kilka złotych) - za kazde klikniecie, zle zaadresowane zaproszenie - od kazdego czyli zabiera Ci z pensji tyle zebys wog nie zarobil, problem z wolnym - mimo, ze niby praca dla uczacych sie. AAAA i wazna INFORMACJA zmieniaja nazwy swojej firmy, ponieważ mają złą renome i negatywne komentarze z Col,tel...byly tam wczesniej jakies inne teraz nazywa sie OLI,TEL, wyszystkie pozytywne komenty to podstawione osoby.

Była

Przepracowałam w firmie Coltel równo 33 dni (po 30 dniach złożyłam wypowiedzenie) więc mogę trochę powiedzieć o pracy w tej firmie. W ciągu tego czasu swoje zdążyłam zobaczyć. Każda osoba z którą rozmawiałam o pracy w tej firmie ma takie samo zdanie na jej temat. Zapewniam, że nie jest ono pochlebne. Elastyczny grafik to mają ale teamliderki i kierownictwo bo przychodzą kiedy im się podoba. Za to ty musisz się dostosować do firmy. Kiedy ja tam pracowałam to normą było 5 zaproszeń/h. Jednak po awarii systemu bywało tak ze miało się 5 połączeń /w ciągu dnia/ ale ich to nie interesowało bo to 'my się nie staramy'. Ja na swoją teamliderkę narzekać nie mogłam, jednak mogę powiedzieć ze kierownictwo nie należało do sympatycznych. Jak w pracy pojawił się jakiś przystojny chłopak to było widać ze był traktowany inaczej niż inni (bardziej ulgowo), mógł nawet liczyć na mały romansik ;) Brak jakichkolwiek realnych możliwości awansu (no chyba że się donosi na innych pracowników, wtedy mogą cie przenieść na przykład na weryfikację) Co do wypłaty to osobiście nie narzekałam bo zawsze miałam płacone na czas, więc ciężko mi się ustosunkować do opinii mówiących o tym ze nie płacą na czas. Panuje bardzo duży rygor, jest absolutny zakaz rozmów pomiędzy pracownikami w czasie pracy, korzystania z telefonu (nawet nie wolno odczytać SMSa czy sprawdzić godziny). Zgadzam się co do poprzednich opinii na temat rozmowy kwalifikacyjnej. W moim przypadku wyglądało to tak samo. Szkolenie tez jest bardzo długie. Trzeba zarezerwowac sobie minimum 4 godziny czasu i uzbroić się w cierpliwość. Generalnie każdemu kto rozważa prace w firmie koltel polecam się zastanowić nad tym dlaczego cały czas trwa nabór i dlaczego jest taka rotacja. Na pewno nie dzieje się tak ponieważ praca jest 'taka fajna'. Osobiście nie polecam pracy w tej firmie, na pewno nie jest to praca na dłużej niż miesiąc ;)

Weronika

A kto powie coś na temat firmy w tym roku? Zaszły jakieś zmiany? Podzielcie się swoją opinią ;)

Joguś

Czy jest ktoś, ko przestał tam od tak chodzić lub zwolnił sie przed 30 dniami? BYDGOSZCZ

Pan Jan
@Joguś 07.11.2016 17:23
Czy jest ktoś, ko przestał tam od tak chodzić lub zwolnił sie przed 30 dniami? BYDGOSZCZ

Tak, nic mi nie naliczyli. Musieliby udowodnić, że ponieśli koszta przez pracownika. Blefują, żeby nowi im się nie zwolnili przed upływem miesiąca. Olsztyn

nikt

nie polecam , ludzie są nieodpowiedzialni i myślą o sobie , w dodatku nie płacą na czas

Gandalf

Nie polecam pracy w tej firmie. W ogłoszeniu piszą o przyjaznej atmosferze, a to ściema jest. Grafik niby miał być elastyczny, dostosowany do twoich potrzeb, a to kolejna ściema. Zarobki marne, premii nie dostałem ani razu. Liderki mało pomocne, czepiają się o bzdety. Ogólnie - jestem na nie!!!

jenny

pracuje w coltelu w oddziale w radomiu. dzwonilam tam aby sie dowiedziec ile wynosi ta kara i mi powiedzieli, ze tak na prawde to jest zabezpieczenie przed osobami, ktore chca wykrasc informacje o firmie typu skrypt bla bla bla. ciekawe jak to wyjdzie w praniu. co ciekawe musialam wziac dwa dni wolnego. gdy mowilam ze chce sie zwolnic babka mi powiedziala ze musze te dwa dni odrobic ja na to ze nikt nic nie mowil o odrabianiu dni tylko ze jak ma mnie nie byc to mam poinformowac i tyle. cwaniacko powiedziala ze w umowie jest zapis o codziennym przychodzeniu do pracy. no wlasnie nic tam nie ma takiego. co ciekawsze nie mam jak nawet ich odrobic bo wiecznie nie ma miejsc. a nawet jesli sa to dostaja je osoby, ktore maja ponad 10 zaproszen dziennie.

ijk

A jak kierownictwo?

anonim

(usunięte przez administratora)

były

student będzie miał 11 zł jak wyrobi ponad 167 albo 170 godzin miesięcznie. Stawka zależna jest od przepracowanych godzin. Studentom bardziej się opłaca

anonim

(usunięte przez administratora)

ala

Nie ma umowy o pracę

ala

A jak kierownictwo?

telekonsultant

Masakra - tak można opisać to co się tam wyprawia Wypunktuje żeby kolaborantów nie pisać. - punkt w umowie że nie możesz złożyć wypowiedzenia przez 30 dni bo inaczej musisz zwrócić za szkolenie 500 zł !!! Dodam że szkolenie to 4 godziny i pokazanie slajdów z informacjami jakie dostaje się na kartce. Istny szał szkoleniowy. - stawka 8,50 czy 7:50 BRUTTO to śmiech na sali, już na magazynie dają 13,00 - 14,00 zł brutto - o prowizji wiadomo tylko tyle że masz ja gdy ktoś z Twojego zaproszenia kupi garnki, ale o tym kiedy i jaki procent od sprzedaży ona wynosi to już nikt nie mówi. - przez 6,5 albo 8 h siedzisz i wysłuchujesz najgorsze rzeczy od ludzi po drugiej stronie słuchawki i masz to znosi wszystko z uśmiechem. - baza to totalny koszmar. Dzwonienie do firm i instytucji a także policji czy numerów alarmowych co jest karalne. Żadnego składu i ładu ta baza nie ma. Dzwonisz do Zgorzelca a pan mówi że mieszka w Warszawie, - Spróbuj wsiąść wolne to już masz pensje mniejszą. 1.220 brutto za przepracowany miesi ac to istna kpina - zwracanie uwagi czy krzyczenie na pracowników przy wszystkich, nie ma nic bardziej upokarzającego, to jest dopiero niedopuszczalne - atmosfera ciężka - najlepiej jak z nikim nie będziesz rozmawiał z koleżanką obok między połączeniami bo przecież efektywność się zmniejsza. Jedyny plus to że biorą pod uwagę kto jak może pracować, a no i dla jedynej najfajniejszej team liderki A** która naprawdę poświęca czas i uwagę jak się ją poprosi o pomoc. Powiem tak - praca dobra dla studentów którzy chcą dorobić, ale nie dla ludzi mających zobowiązania czy rodziny. Odradzam

Ola

Pracowałam w Coltelu dłuższy okres czasu, zero zarzutów. Kadra kierownicza super, liderki uśmiechnięte , pomagaja,mowią do rzeczy. Nigdy nie mialam problemu z ułożeniem grafiku pod swoją dyspozycyjność , trzeba być w porządku to i oni bedą w porządku ale ta zasada jest w każdej pracy. gorąco polecam !

Wykorzystany

To firma , w której nie można mieć swojego zdania, bo traktują cię jak wroga nr 1. Narzucają grafik. Wypłata rzadko na czas. Liderki wredne, szef niesprawiedliwy. Tylko ganią jak nie możesz wysłać zaproszenia, jednak jak wyślesz dużo - nie pochwalą. Uwaga na liderkę której imię zaczyna się na S. - bardzo obłudna osoba.

Milena765

Pracuje w łódzkim Coltelu od stycznia (4 miesiące). Czytając opinie na różnych stronach nie byłam przekonana do tej pracy. Uważam, że nie jest to praca na stałe, tylko na czas studiów. Męczące jest powtarzanie ciągle tego samego skryptu. Bywają takie dni kiedy siedzisz przez 4h z jednym zaproszeniem i trafia Cię szlag ale wynagradza to pensja. Zaniosłam CV mojej przyjaciółki za co dostałam 200 zł do wypłaty + 300 zł premii :) Co do elastyczności grafiku jak dla mnie ok. Rzeczywiście czasami nie chcą się zgodzić na przyjście np. na 5h w środku dnia czy na poranną zmianę (każdy ją chce) ale ogólnie dostosowują się do Ciebie. Kadra w porządku, większość liderek sympatyczna.

byly

Praca jak praca taka prawda, pracujesz zarobisz. Ja teraz przeniosłem się na Kościuszki. Podobna opcja, nie ma sprzedaży ale garów też. Tematyka zdrowia, spoko jest.

kk

Pracowałam w oddziale w Łodzi przez miesiąc i nie była to najgorsza praca, lecz nie spełniła moim oczekiwań. Aby dostać się do pracy nie potrzeba mieć doświadczenia, ponieważ przyjmują każdego. Od razu uprzedzam, że trzeba mieć na uwadze długość trwania szkolenia - było to 8 godzin. W pracy chodzi o to, aby dzwonić do ludzi i zapraszać ich na spotkania "kulinarne", gdzie wciskają im garnki. Przeciętny czas pracy to 6.5 godziny + trzeba wyrobić dwie soboty w miesiącu po 8 godzin. Grafik nie jest elastyczny, trzeba się dopasować - albo się przychodzi od rana, albo po południu i kropka. Jedne liderki są milsze od innych. Miałam taką sytuację, że rozmawiałam ze starszą Panią, której zmarł mąż - to oczywiste, że chciałam odpuścić, ale liderka ciągle na mnie naciskała żebym próbowała jej wcisnąć to zaproszenie.... Spotkałam się z wieloma osobami, które groziły mi policją, tym, że nagrywają tę rozmowę i wykorzystają ją w sądzie z powodu nękania. Jeśli ktoś zwraca ci uwagę to lepiej się nie kłócić, bo inaczej od razu masz problem u wszystkich. Ludzie są w porządku, jest z kim pogadać na przerwie więc z tym nie ma problemu. Generalnie to polecam tą pracę ambitnym ludziom, którzy będą mieli parcie na wyrabianie wyników. Ja się tam personalnie męczyłam, bo miałam dosyć męczenia biednych ludzi, którzy mówili, że po raz 30 w tym miesiącu dostają ten sam telefon i prosili już o usunięcie numeru z listy (szkoda, że liderzy nic sobie z tego nie robią).

lukasz

Oczywiście, że nie jesteśmy zobowiązani do opłacenia żadnej kary. Każdą sprawę w tym przedmiocie wygracie. Umowa zlecenie to umowa, która zobowiązuje Cie do wykonania zadania i otrzymania należnej zaplaty.. Czy firma Coltel placi nam, gdy podejmuje decyzje o zwolnieniu ? Nie! Zatem jeśli dobrze wykonujesz swą prace nie musisz oplacic żadnej kary. Moj tata jest prawnikiem, w razie problemów smialo piszcie ! Chętnie zajmie się sprawa. Bezplatnie.

Natalia
@lukasz 23.02.2016 12:22
Oczywiście, że nie jesteśmy zobowiązani do opłacenia żadnej kary. Każdą sprawę w tym przedmiocie wygracie. Umowa zlecenie to um...

Witam. Mam pytanie do taty prawnika. Jak to jest jeśli to oni mnie zwolnią przed upływem tych 30 dni które muszę przepracować, muszę wtedy płacić tą karę?

Pan Jan
@lukasz 23.02.2016 12:22
Oczywiście, że nie jesteśmy zobowiązani do opłacenia żadnej kary. Każdą sprawę w tym przedmiocie wygracie. Umowa zlecenie to um...

Do lukasza: Zacząłem w Olsztynie dwa dni temu, dzisiaj postawiłem sprawę jasno, że to nie jest praca dla mnie, ale dostałem oczywiście odpowiedź, że mogę oczywiście się zwolnić jak podpiszę kwity i zapłacę 500 zł. Mi też wydało się to dziwne tym bardziej, że moim zdaniem jest to wygórowana kwota i bez sensu, że nie chcą normalnie człowieka wypuścić. Na temat klimatu się nie wypowiem, bo za krótko pracuję. Łukaszu czy jesteś pewien, że nie naliczą mi żadnych opłat z tym związanych i mogę poprosić o dowód ewentualnej wysokości kary?

anonim

(usunięte przez administratora)

rumcia

"Elastyczny" grafik raczej, jezeli nie masz dobrego powodu to nie chca przelozyc i robia problemy... nie mowie, ze tak jest zawsze, elastyczny ale dopoki im to pasuje.

celin

jaka stawka w coltelu? czy na rozmowie przyjmuja wszystkich do pracy?czy jest jakas rekrutacja co z tymi karami

milutka 30

witam mysle o pracy w coltelu czy to prawda z tymi karami ?jaka tam teraz stawka za godz? czy faktycznie jest tam taki rygor i czy ciezko wytrzymac? proszę o obiektywne opinie

NaSzczęścieByłyPracownik

To Ty chyba w kołchozach pracowałeś jako konsultant. Najgorsza firma z jaką przyszło mi mieć do czynienia. Co z tego, że nie musisz niczego sprzedawać skoro traktują Cię tam jak ucznia w szkole ? W różnych call center pracuje od ok. 2 lat i w żadnym poza coltelem nie było czegoś takiego jak zakaz sprawdzenia godziny na telefonie, zakaz zrobienia sobie kawy w trakcie przedziału czasowego , czy codzienne przypisywanie innego stanowiska pracy . To jest chore. O ' elastycznym' grafiku wypowiedziano się obszernie wyżej, myślę że to wystarczy . Ja osobiście odradzam każdemu szanującemu się konsultantowi, premia to też jakiś mit .

Arecja

Mam takie samo pytanie jak Szaron. Podjęłam się tej pracy, za namową znajomych. Jednak po kilku przepracowanych dniach stwierdzam, że to nie dla mnie i już nie wytrzymuje po prostu. Pozdrawiam

szaron

prosze o pomoc. Czy ktoś kto pracował w Coltelu w Łodzi zwolnił sie doslownie po pierwszym dniu lub pierwszym tygodniu pracy? W umowie zawarty jest zapis, ze odstapienie od niej w teeminie krotszym niz 30 dni skutkuje kara w wysokosci o ile sie nie mysle 500 zl. Czy ktos kto zwolnil sie po dniu lub po rownie niedluvim czasie zaplacil ta kare? dziekuje za pomoc

em

Nie, nie, nie i jeszcze raz NIE. Pozytywne opinie o firmie są chyba wystawiane przez szefostwo, bo żadna osoba o zdrowych zmysłach by nie powiedziała ani jednej pozytywnej rzeczy o tej pracy. 1. Szanowne kierownictwo ma gdzieś ludzi. Nie tylko swoich pracowników, ale przede wszystkim tych biedaków, do których dzwonimy. Dzwoni się od samego rana do naprawdę późnych godzin wieczornych (21:00). To nic, że uczciwi ludzie w tym czasie pracują, studenci studiują, starsi ludzie są schorowani, zmęczeni czy też zwyczajnie nie chcą dać się naciągnąć na głupie garnki za kilka tysięcy (bo to jest ostatecznym celem tych spotkań, co tu ukrywać, tylko głupi by tego nie zauważył). Jak natręci wydzwaniamy i od każdej strony próbujemy przekonać ludzi po drugiej stronie słuchawki, żeby tylko przyszli na spotkanie. Potem już profesjonaliści przejmują pałeczkę i próbują ich swoimi sztuczkami namówić do kupna. Rozumiem tutaj wszystkich, którym zdarzy się użyć niecenzuralnego słownictwa, żeby tylko nas spławić. 2. Jeżeli mamy słabe wyniki, zawsze jest to nasza wina. Bez żadnego "ale". Nie ma tłumaczenia, że może tutaj ludzie faktycznie są bardziej zagonieni, że akurat dodzwoniliśmy się do człowieka, który jedzie autem/tramwajem i nie słyszy lub nie ma czasu rozmawiać, albo jakaś babcia nie jest w stanie wyjść o własnych siłach z domu. To wszystko jest nieważne, bo to my się nie staramy. Im się chyba wydaje, że nawet lekarza lub policjanta na dyżurze można ugadać, jeśli tylko się chce, ich praca może poczekać :) 3. Absolutny rygor, jeżeli idzie o posiadanie telefonów komórkowych czy inne czynności przy komputerze, które nie są związane z dzwonieniem. Możesz sobie odczytywać smsa, patrzeć na śmieszne obrazki lub zdjęcia, odblokowywać telefon, żeby sprawdzić godzinę (niestety żaden z komputerów ani zegarów na ścianie nie pokazuje dobrej godziny). Wystarczy, że akurat za tobą stanie pani kierownik (a jest taka, której sprawia to wyjątkową satysfakcję) i zobaczy, że w trakcie dzwonienia do klienta akurat coś robiłeś dla zabicia nudy - nagana. Jak widać niektórym obce jest pojęcie podzielności uwagi... 4. Jedna osoba w firmie z uporem maniaka powtarza "nie umią" zamiast "nie umieją". Poważnie? Na stanowisku kierowniczym? Z wykształceniem? Dzieci w szkole lepiej się wysławiają, absolutna żenada. To powinno chyba mówić samo za siebie, jak bardzo profesjonalna jest firma Coltel. 5. W pracy nie jest wymagane L4, jednak zwolnienie od lekarza i tak trzeba przynieść. A grafik jest bardzo "elastyczny", tak jak mówią na rozmowie kwalifikacyjnej. Według nich oznacza to, że oni podadzą ci godziny, a ty grzecznie z uśmiechem się dopasujesz. Powiedz tylko, że jutro cię nie będzie w pracy bo coś ci wypadło, albo że masz inne plany - od razu zaczynasz być traktowany jak wróg numer 1. 6. Można jeszcze mówić o wiecznym syfie w toalecie i kuchni, ale szkoda klawiatury. To akurat jest również zasługą ludzi, którzy tam pracują. Nad koszem wisi kartka, która mówi, żeby zbijać ręcznik papierowy w kulkę, dzięki czemu zajmuje mniej miejsca. Najwyraźniej umiejętność czytania ze zrozumieniem zawieruszyła się gdzieś po drodze, w związku z czym z kosza po dwóch godzinach się wysypuje. Jeżeli moja opinia ma komuś pomóc i uchronić chociaż jedną osobę przed zatrudnieniem się w firmie Coltel, będę się z tego bardzo cieszyć. Ja bardzo żałuję i współczuję tylko tym, którzy nie mają wyjścia i muszą tam pracować.

andrzej_milewski

Czego można spodziewać się po firmie, która z uporem maniaka dzwoni cyklicznie do ciebie i mówi, że komputer wylosował. Trzeba mieć nie równo pod sufitem by coś takiego na okrągło twierdzić. Jeśli lubicie prześladować ludzi telefonami i macie lekkie odchylenia prześladowcze to praca jak znalazł.

totalnasciema!

Na początek chciałem skomentowac wszystkie pozytywne,bajkowe opinie dotyczące tej pracy..piszą je team liderzy albo kierownictwo!! nie dawajcie sie nabierac jeśli szanujecie swoj czas i swoje nerwy oni tam traktuja pracowników jak smieci jak zużytą rekawiczke nie raz słyszałem jak coś Ci nie pasuje droga wolny "wiesz ile jest osob na Twoje miejsce" kochany nie ty to nastepny taka tam panuje zasada.Ogólnie panuje tam rygor jak na poligonie przychodzisz siadasz przy stanowisku i jedziesz ze skryptem przez 6,5h albo niektórzy przez 8 i nie masz prawa) np.miedzy połaczeniami a nie raz przez godzine a nawet dłużej nikt nie odbiera) sie do nikogo odezwac albo nawet godziny sprawdzic w telefonie bo oczywiście tam w komputerach i na ścianach zegary źle chodzą! porażka..i juz dostajesz kropke bo gadasz bo cos w telefonie sprawidzłes a 5 i juz wylatujesz a team liderzy z wielkim uśmiechem dawają kropki szczególnie P.An.a ma ogromną z tego satysfakcje..jeśli chodzi o grafik to,albo sie dostosujesz do A. albo papa(i to jest elastyczny grafik?!)..nie da sie nic załatwic chcesz wolne musisz odrobic i nie obchodzi ich czy ze źle sie czujesz (weź tabletke i po sprawie nie raz to słyszałem)czy masz naprawde pilna sprawe do załatweinia a tak naprawde zeby ten czas odrobic to trzeba byc czarodziejem zeby wyczarowac chociaż by jedną wolną godzine zeby gdzieś wcisnąc w swój mega ściśnity garfik! a nawet jeżeli Ci zostanie wolny czas i chcesz odrobic to sie nie da bo nie ma miejsc jest tyle ludzi! codziennie jest rekrutacja nawet Ciebie są w stanie wywalic do domu bo masz słaby wynik a nie ma miejsc na drugą zmiane i nie obchodzi ich ze tracisz godziny i nie bd miał wyrobionej swojej normy bo jak wiadomo mamy zapłacone za ilośc przepracowanych godz!..dalej nie bd sie wypowiadac bo duzo by pisac i opowiadac..nie polecam..UCIEKAJCIE Z STAMTĄD!!

Marta

a ja mam pytanie, jak to jest, trzeba przepracować miesiąc kalendarzowy czy 30 dni? bo słyszałam, że jest tak, że np jak zacznie się pracę 15 lipca to trzeba pracować do końca sierpnia pod groźbą kar.

anonim

(usunięte przez administratora)

gość

po pierwsze to COLTEL a nie COTTEL :) można się spokojnie dogadać. Bardzo dużo osób studiuje dziennie i dają radę. Poza tym nie jest powiedziane, że musisz codziennie być na pełnej zmianie

Gwiazdeczka

Pracowałam tam przez 9 miesięcy. Mogłam bez problemu połączyć studia z pracą i innymi obowiązkami. Kadra kierownicza bardzo w porządku. Jak miałam sprawę, mogłam załatwić bez żadnych problemów. Wiadomo też, że kombinowanie i cudowanie z dnia na dzień nie przejdzie, ale jeśli do kierownictwa podchodziło się po ludzku, to można było załatwić wszystko. Liderki miłe, pomocne. Liczne szkolenia nie dlatego, że idzie słabo, ale po to by pokazać jak można być lepszym. Stanowiska pracy ok, słuchawki teraz wymieniono na bardzo dobre, świetnie wyciszają. Soboty teraz są 8h, ale i 10h nie raz się siedziało. Konsultanci, przesympatyczni, atmosfera niemalże rodzinna. To była moja pierwsza praca i uważam, że zdobyłam dobre podstawy i nowe doświadczenie.

Luna

Opiszę trochę z mojej perspektywy. Zadzwonili do mnie w dzień po wysłaniu CV, zaprosili na następny dzień na rozmowę kwalifikacyjną i trzeciego dnia już pracowałam. Na rozmowie kilka rzeczy na swój temat, skąd jestem, co robię w życiu itp., dostałam ze 2 zadania (miałam zareklamować moją siłownię i wymienić 10 zastosowań grzebienia), wszystko sprawie. Kazali mi też podać godziny, w których mogłabym przychodzić do pracy - UWAŻAJCIE, one są wiążące! :/ Ja jestem studentką dzienną, więc potrzebowałam elastycznego grafiku pracy - owszem, był elastyczny, dopasowany do moich zajęć, tylko CODZIENNIE. Nawet jeżeli miałam zajęcia od 8:00 do 17:00 to wymagali, żebym przyszła od 17:30. Problem pojawiał się, gdy odmawiałam - od razu miałam wrażenie, że staję się ,,wrogiem firmy", kadrowa zapowiadała, że porozmawiamy później. Sama praca jak to call center - nie było źle, bo nie trzeba wciskać na siłę beznadziejnych produktów, tylko zapraszać na spotkania, a większość rozmówców albo rzuca słuchawką albo są mili. Inni konsultanci są super, naprawdę świetne osoby tam pracują. Z każdym możesz pogadać na przerwie, napić się herbaty; woda na miejscu jest za darmo. Najgorsze są soboty, bo kiedyś to było 10h, ciężko już było wysiedzieć. Jeżeli chodzi o ilość wysłanych zaproszeń - norma to 2 zapr/1h, czasem ciężko wyrobić, jeżeli nie macie daru przekonywania. Raczej nikt nie chodzi i dokładnie nie sprawdza ile wysłaliście, jak wam idzie, tylko przy zmianie miejscowości (gdy numery się kończą) - możecie dostać upomnienie, że za mało się staracie. Niektórzy też zostali zwoływani na rozmowę z liderem, jeżeli już totalnie nic nie wysłali. Ale to albo pech, albo kac :-) Kierownik jest w porządku, jeżeli potrzebujecie przerwy, albo coś wam wypadnie - idźcie do niego! Bo da się dogadać. A liderki na siłę chcą, żebyście te godziny odrobili, kiedy tak naprawdę całą resztę wolnych godzin już macie wpisaną w grafik... Pieniądze są do 15ego kolejnego miesiąca, wypłata w porządku, bez niemiłych niespodzianek (a czasem z miłymi, na przykład premią za niezłe wyniki). Ogólnie przepracowałam tam 2 miesiące i już nie mogłam, po nocach śnił mi się skrypt i w ogóle nie miałam czasu wolnego, więc zrezygnowałam. Ale firma jest w porządku, nie oszukuje pracowników - tylko, że to jednak to call-center, no i wciskanie w grafik na siłę. Jakby ktoś miał pytania to piszcie w komentarzach :-)

olson

To sie trochę pozmieniało ja pracowałam tam w 2012 roku.. normą było 5 zapr/h a jak ktoś jej nie wyrabiał ciągle miał obok siebie podłączoną do twoich rozmow kordynatorke co było strasznie wkurzajace

Pompcia

Mam pytanie.. podpisałam umowę i nie mogę zrezygnować bo płacę karę.. to jest 30dni kalendarzowych czyli jak podpisałam umowę 20czerwca to pracuję do 20lipca.. czy 30 dni muszę być w pracy?. AA i jak mnie zwolnią bo np jestem do niczego i mam mało zaproszeń to też płacę karę? Czekam na odpowiedź.

były pracownik

Najgorsza praca i najgorszy call center jaki kiedykolwiek miałem okazje zobaczyć, przyjmują tam wszystkich aby się tam nie dostać trzeba mieć prawdziwego 'farta'. Na rozmowie kwalifikacyjnej wszystko pięknie, ładnie, że grafiki będzie można pod pasować pod siebie co w rzeczywistości jest nierealne. Co do kary odnośnie wypowiedzenia przed 30 dniami to ja nie dostałem, choć bardzo mnie nią straszono (500 zł) ale wystarczyło przyjść z prawnikiem i od razu wszyscy milsi :) Co do opinii które tu są pisane jakie to nie są zarobki w tej firmie i jaka super praca to nie jest itp. to jest to pisane przez samego szefa oraz wynajętych ludzi ponieważ już na rozmowie było mi powiedziane abym się nie sugerował opiniami w internecie bo tam piszą same bzdury wiec się na pewno interesują co się tu dzieje i zapewne również działają. Rotacja pracowników jest tam ogromna i wiele osób rezygnuje po 30 dniach (nie wcześniej bo są zastraszani karą). Przechodząc do podsumowania nikomu nie każe wierzyć w tą moja opinie bo jest ona w 100% subiektywna i ja i moi znajomi co tam pracowali tak właśnie odbierają tą firmie i może ten komentarz ustrzeże kogoś przed ogromną utratą nerwów i stresu przez które ja tam przechodziłem

mig

Macie opinie o nowym punkcie w Bydgoszczy?

Tomasz Szychowski

Chodzi chamie (masz adekwatny nick do swojego poziomu) chodziło o trzy godziną różnice w podobnych wpisach. Moja wypowiedź była nie osiągalna dla ciebie chamie więc wyjdź stąd jeśli nie rozumiesz.

Tomasz Szychowski

Po pierwsze radzę więcej pokory w ocenianiu drugiego człowieka. To jest praca na słuchawce do tego bardzo słaba płatna więc jeśli już na rozmowę chcą sprawdzić przyszłego pracownika to nich zrobią rozmowę telefoniczną, bo to w tym wszystkim chodzi. Widzę, że brakuje wam elementarnej wiedzy, albo sami pracujecie w tym ścierwie co może sugerować brak odpowiedniej nazwy użytkownika i trzy godziny różnicy w pisaniu newsu. I nie Ty bo wódki z tobą chamie nie piłem.

cham
@Tomasz Szychowski 07.02.2015 10:20
Po pierwsze radzę więcej pokory w ocenianiu drugiego człowieka. To jest praca na słuchawce do tego bardzo słaba płatna więc jeś...

Pan wybaczy szanowny panie Tomaszu, dostosowałem swoją odpowiedź do niskiego poziomu Pana wypowiedzi. I bardzo proszę szanownego pana o rozwinięcie kwestii "trzech godzin różnicy" bo nijak nie rozumiem zależności.

yga

Panie Tomaszu, czym według Pana jest "normalna rozmowa kwalifikacyjna"? Myślę, że rozmiar Pańskiego fiuta w telemarketingu nie ma żadnego znaczenia. Chodzi o sprawdzenie kreatywności, elokwencji i reakcji między innymi. Jak widać - zero obycia w branży, więc radziłbym się tam nie pchać. Pozdrawiam

Tomasz Szychowski

Jeśli mówicie, że pytają o takie rzeczy to chyba ich ktoś ładnie piepszoł w łeb. Powinna być normalna rozmowa kwalifikacyjna a nie pytanie o jakieś pierdoły. Niedługo zapytają o numer buta, fiuta rozmiar i średniee.

gość
@Tomasz Szychowski 04.02.2015 12:28
Jeśli mówicie, że pytają o takie rzeczy to chyba ich ktoś ładnie piepszoł w łeb. Powinna być normalna rozmowa kwalifikacyjna a...

Alb nie wiesz na czym polega ta praca albo rozmowa kwalifikacyjna. Na rozmowie sprawdzają Twoje umiejętności dotyczące obszarów ich interesujących. Jakbyś składał CV i chciał pracować na stanowisku np informatyka nie oburzałbyś się, ze ktoś chce sprawdzić, jak radzisz sobie z komputerem. Trochę logiki.

co.wypracujesz.twoje

Ja bylem ostatnio (tydzien temu) na rozmowie. Wszystko wypytali tak jak wyzej. Musisz tylko do czrgos zachecic, nie podaje ona konkretnej rzeczy samemu trzeba wybrac.

pracownik

Pytają o słabe i mocne strony, coś o sobie i kiedyś też prosili, byś zareklamował długopis albo sprzedał wode na pustyno czy coś w teń deseń. Nie wiem jak jest teraz.

ladygaga

Do ymyo. Nie narzekam na atmosferę. Jeśli sam nie narobisz sobie kłopotów, nikt nie będzie się Ciebie czepiać. Co do zarobków- nie jest to wielki rarytas ale nie narzekam. Kwoty nie podam - przyjdź i przekonaj się sam :) Imprezę zawsze możeszzorganizować po pracy :) Socjalu brak- przecież to umowa zlecenie.

ladygaga

Ja pracuję juź ponad pół roku i jestem zadowolona. Atmosfera spoko, szef może być, liderki pomocne. Jeśli chodzi o wyrabianie tzw. normy- rzadko mam z tym problem. Jeśli się nie opieprzasz, to sporo zaproszeñ można zrobić. Płaca nienajgorsza, czasem nawet fajna premia wpadnie. Ogólnie nie mogę narzekać i póki co na razie innej roboty nie szukam.

Była pracownica

Naprawdę w Coltelu aż tak źle? No nie wydawało mi się jak tam pracowałam, zarobki miała zawsze około 2 tys. A to że szef czasami upirdliwy to całkiem normalne- swoją drogą też bym miała dosyć czasami takiej zgraji nieusłuchańców :) Ja Coltel polecam wszytkim co chcą zarobić uczciwie w przyjaznej atmosferze.

Quassimodo

Kiedy czytam niektóre opinie, chce mi się po prostu śmiać. Osoby, które narzekają na monitoring, odsłuchy czy zwalnianie za słabe wyniki powinny według mnie pójść po zatrudnienie na kasę w sieciówce czy innym sklepie spożywczym, gdzie szefem jest typowa "Pani Janina", a jedyne czego wymaga to zgadzający się utarg w kasie po odbytej zmianie w pracy... Call Center "niestety" jest taką specyficzną pracą, gdzie chciał nie chciał monitorowani jesteście, bo utrzymanie firmy zależy od narzuconych wyników przez firmę, na której dane CC jest usługach. Idzie się zirytować na Szefostwo - okej, ale nie przesadzajmy, bo po niektórych opiniach wydaje mi się, że co najmniej Was tutaj bili, Małe zarobki? Na litość, szukacie pracy na stałe za 2 tysiące+ miesięcznie i idziecie po zatrudnienie w Call Center? Ludzie, troszkę więcej rozsądku, bo przepracowaliście miesiąc (albo nawet mniej) i wykazujecie wielkie niezadowolenie pisząc bzdury...

alba
@Quassimodo 17.12.2014 10:23
Kiedy czytam niektóre opinie, chce mi się po prostu śmiać. Osoby, które narzekają na monitoring, odsłuchy czy zwalnianie za sła...

to żeby się dostać, to akurat nie było trudne, al wytrzymać 30 dni, to jest wyczyn

Marylka

A czy ktoś wie jak można zwolnić się przed upływem 30 dni? Czy ktoś tak zrobił i udało mu się ominąć opłacenie kosztów szkolenia? Ewentualnie: ile takie szkolenie jest ,,warte"?

były pracownik

płacą fatalnie. Team Leaderki też kiepskie A szefuncio Bartek to zwykły burek gburek czy coś więcej dodawać trzeba?! Nie potrzeba takich firm w Łodzi psują rynek pracy tylko...

Zostaw opinię o coltel - Łódź

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie coltel