Coltel Sp. z o.o. S.K.A.

Olsztyn

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 219 ocen.

Coltel Sp. z o.o. S.K.A.
2 219

Opinie o Coltel Sp. z o.o. S.K.A.

Pracodawco! Chcesz wiedzieć ile osób odwiedziło Twój profil?

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Coltel Sp. z o.o. S.K.A.

Koszmar

Jestem ciekawa, kiedy w końcu upadnie. Oszukiwanie ludzi, że rozmowy nie są nagrywane czy darmowe garnki za siedzenie 2h na spotkaniu. Śmiechu warte. Spóźnisz się 5min? Odpracujesz godzinę na następny dzień. Sprzęt zniszczony, wykładzina brudna. W dodatku 2 tygodnie czekania na wypłatę to jakiś nieśmieszny żart. Nie zrozumiesz przez popsute słuchawki co klient mówi do Ciebie? Idziesz do szefostwa, bo to Twoja wina. W dodatku pretensje jak dostaniesz zwolnienie lekarskie i będziesz chciał zanieść.

   
Xyz

Dramat. Traktują ludzi jak zwierzęta, zero szacunku, wypłata nie na czas. NIE POLECAM

   
riki
@Xyz 15.06.2018 19:09

możesz jaśniej?

   
@anna

Ludzie przestańcie siać propagandę, firma ma się dobrze....

   
Madziorek
@@anna 25.05.2018 14:43

Dobrze tzn ?

   
anonim

(usunięte przez administratora)

   
major

Ortel upadł?

   
meh

Ciężko stwierdzić czy polecam to miejsce, czy też nie. Z jednej strony praca lekka, no bo bo gdzie bez wykszatałecenia dostaniesz taką wypłatę za siedzenie za biurkiem przez pół dnia? Fakt faktem, dłuży się niemiłośernie, klepiąc przez 6,5h te same bzdury. Ale idzie się przyzwyczaić. Jest to specyficzna praca, nie da się ukryć. Na początku może być ciężko się przełamać, namawiać na spotkanie mimo bluzgów osób po drugiej stronie słuchawki, ale po jakimś czasie wszystko mówi się automatycznie i wyzwiska spływaja jak po kaczce. Jest to miejsce, gdzie większością są osoby młode. Czasem można poznać spoko ludzi. I na tym plusy się kończą. To teraz minusy: 1) Elastyczny grafik? Prawdą jest, że dostosują się do studentów dziennych, do ludzi którzy mają inne obowiązki. To akurat można jeszcze dodać do plusów. Natomiast, gdy Ci coś wypadnie, wizyta u lekarza, źle się poczujesz, cokolwiek, potrzebujesz wolnego czy zamiany, tu już zaczynają się schody. Trzeba prosić o zmianę, tłumaczyć się, prawie że płaszczyć, aż (usunięte przez administratora) łaskawie się zgodzi. Oczywiście wszystko potem trzeba odrabiać. Boli Cię głowa? Zdarza się, w końcu pół dnia gapimy się w monitory. Na wszystko trzeba mieć zwolenienie od lekarza. Nawet studenci muszą je przynosić, chociaż i tak nikt im za nieobecność w pracy nie zapłaci. A spórbuj go tylko nie przynieść... 2) Wypuszczanie do domu. Słyszałeś kiedyś o firmie, w której za słabe wyniki każą Ci iść do domu? Ja też nie. No a w ortelu jeśli przez dwie, trzy godziny nie zrobisz zaproszenia (a wiadomo, że do najłatwiejszych zadań to nie należy, nie da się ukryć że (usunięte przez administratora) już się przejadł Polakom), odsyłają Cię do domu. Czyli zamiast (usunięte przez administratora)zł dniówki, zostaje Ci (usunięte przez administratora) Nie rozumiem tego podejścia do pracowników. Idziesz do pracy, żeby pracować, a nie... Ale tu liczy się tylko średnia oddziału, nie możesz jej zaniżać. Zdarzały się sytuacje, że niektórzy kilka dni z rzędu szli do domu po trzech godzinach. Z czasem dla takich osób sa organizowane bezpłatne szkolenia. Zdarzało się też, że nagle bez wcześniejszego powiadomienia wszyscy mają 4 dni wolnego. Wszystkie soboty w miesiącu wolne. A wszystko dlatego, że nie może być za dużego odstępu między wysłaniem zaproszenia a terminem spotkania. Z kolei jak w miesiącu wypada 5 sobót, to zamiast dwóch trzeba pracować 3. Co byłoby w porządku, ale dla chętnych a nie dla studentów zaocznych, którzy potem muszą te soboty odrabiać w tygodniu. 3) Kary za złe zaznaczanie wyników rozmów. Tego nie rozumiem jeszcze bardziej niż wypuszczania do domu. Niesprawiedliwe jest to, że nie ma żadnego progu 3-4 błędów na około 300-400 połączeń dziennie. Każdemu może się zdarzyć pomyłka. A tu jeśli odsłuchają Twoich rozmów z błędami masz już minium (usunięte przez administratora)zł kary za jeden dzień. Więc z (usunięte przez administratora)zł dniówki zostaje Ci (usunięte przez administratora), czasem mniej. 4) Szacunek. Ja rozumiem, że w tej firmie jest ogromna rotacja. Nie ma tygodnia, żeby się nie zwolnił, więc szefostwo raczej się nie przyzwyczaja do pracowników. Natomiast resztki szacunku wypadałoby do nich mieć. Kiedy nie rzucasz się w oczy, robisz swoje, byle odbębnić te 6 godzin i iść do domu, to jest ok. (usunięte przez administratora) To że ich ambicje kończą się na ortelu, nie znaczy że dla każdego ta firma jest całym światem. Także atmosfera często bywa nieprzyjemna. 4) Warunki pracy. Często krzesła mają zepsute oparcia, niektóre słuchawki są jakby sprzed dekady, poobrgryzane, nic przez nie nie słychać. Mogę sie założyć, że wykładzina nigdy nie była prana, kiedyś nawet zalęgły się robaki. Pomieszczenie socjalne jest bardzo małe. A kiedy wszyscy mają przerwę w tym samym czasie, ciężko się pomieścić. To by było na tyle. Ogólnie praca sama w sobie nie jest zła, jak to w call center. Natomiast przez panujące tam zasady i brak ludzkiego odruchu w stosunku do pracowników jest to miejsce, którego nie będę polecać nikomu ze swoich znajomych. Cieszę się, że już tam nie pracuję.

   
eeee
@meh 08.05.2018 17:21

prawda. ja też nie polecam i tak za długo tam przepracowałem

   
Krzyś@

Większość opinii tutaj jest przekoloryzowana. Ja już pracuje 4 miesiące i w sumie są plusy i minusy pracy jak wszędzie ale tragedii nie ma :) Pozdrawiam :)

   
bąbel

odradzam prace w tej firmie, kaza podpisywac oswiadczenie o karach za zle przeprowadzona rozmowe i zle zaznaczone statusy i zabieraja z podstawy godzinowej, oczywiscie ty tego co podpisales nie dostajesz masz tylko do wgladu na zyczenie ale nie ma mowy zeby zrobic tego ksero!!!! haha umowa zlecenie ale w takim razie po co grafik jest ustalany?! na umowie zlecenie nie moze byc grafiku bo podchodzi tto pod umowe o prace! taka moja opinia o tej firmie

   
Hanna

@Odradzam, czy w umowie, którą podpisałeś przed współpracą z Coltel był zapis o potrącaniu należności z wypłaty za popełniane błędy? Proszę Cię o pozostawienie informacji na ten temat.

   
anonymous
@Hanna 22.03.2018 22:58

podejrzewam, że był...

   
Hanna

Komentarze ostatnio przez Was dodane odnoszą się do środowiska, w którym pracujecie. Zachęcam do przedstawienia aktualnych informacji o Coltel Sp. z o.o. S.K.A. jako pracodawcy. Co możecie powiedzieć o warunkach zatrudnienia? Informacje te będą ważne dla osób, które rozważają rozpoczęcie współpracy z tym pracodawcą.

   
Jacek111

hmmm, no tak Jaro opuścił Ortel a była to w miarę normalna osoba, choć na rozmowie jak dla mnie był bardzo milutki, a już po szkoleniu pokazał rogi. Beata - ja ją polubiłam, pomocna osoba :), Szymon po awansie zaczął się panoszyć, Michał ujdzie. Robią problemy dosłownie ze wszystkim. Gdy nie możesz przyjść do pracy, lub chcesz skończyć trochę szybciej bo np.masz spotkanie z promotorem lub ważny wykład, każą przynosić zaświadczenie od wykładowcy, co jest smieszne. Sami non stop na rozmowie mówią, że są elastyczni co do studentów a wychodzi inaczej. Soboty to jakaś porażka - z tego co wiem teraz pracują od 9-17,ale gdy ja pracowalam każda sobota to było 10 godzin. Siedzieć 10 godzin na (usunięte przez administratora) i gadac tą samą formułę i robić z siebie debila - masakra. Ogólnie nie była to jakaś najgorsza praca, dało się przeżyć, często było nawet i smiesznie :)

   
ijirj
@Jacek111 01.02.2018 09:45

potwierdzam - Pani Beata spoko osóbka :) też mi pomagała jak było trzeba coś załatwić

   
gazetaortel2018

Obiło mi się o uszy, iż duma Ortela opuściła salony i tak Domino błagał Jarosława,aby został, bo kto z pozostałych zrobi dobre wrażenie na nowych pracownikach podczas rozmowy kwalifikacyjnej? Awansowano Szymona, może nie uciekną. ;) po tygodniu, nawet Seba (usunięte przez administratora) z tego syfu, eh awans na trenera go nie zatrzymał. Awansowano kolejną osobę, i teraz zaczął się cyrk...

   
Leszek

Co dzieje się aktualnie w firmie? Tam rzadko piszecie a mam zamiar aplikować i dopytuję.

   
Gam
@Leszek 07.01.2018 13:42

Jeśli masz problem z dyscypliną i czesto popelniasz błedy - nie polecam. Jesteś rozliczany niemalże za każdy bład / pomyłke. Nie ważne czy to pierwsze dni pracy. Naliczane są kary.

   
jatoja

ogólnie robota przerąbana, nie polecam nikomu a wręcz odradzam... Co z tego że zarobki wbrew pozorom całkiem niezłe jak traktują cię jak coś gorszego. I te telefony... Koszmar. Robisz z siebie durnia czytając idiotyczną formułkę z kartki, ciągle na podsłuchu przez kierownictwo. Nie polecam :/

   
Obiektywny

CD. Nie skomentuję, bo nie mogę, ale domyślcie się sami, dlaczego zmuszam Was do odpowiedzi na te pytania. Powiem tylko tyle, że gdybyście znali rzeczywiste kwoty, to byście nie uwierzyli! ;) Reasumując, jeżeli podejmujesz się pracy, podpisujesz umowę to się do niej stosuj, zachowaj pokorę, jeżeli przyszedłeś do pracy, żeby zarobić pieniądze. To jest call center - jak każdym jest duża rotacja i praca na słuchawce to przeważnie nie jest praca na całe życie, ale żeby sobie dorobić to świetna perspektywa - choć nie dla każdego. W tym przypadku, wg mnie można przeboleć pewne niewygodne dla Nas kwestie, mając na uwadze główną korzyść - pieniądze. Wynagrodzenie jasno opisane w umowie - ile godzin przepracujesz - tyle zarobisz i nie oszukujmy się - większość pracuje, żeby wyrobić godzinówkę. Premie, które są tam obiecywane są, ale niewielkie i często ich przyznanie wiąże się ze szczęściem (nie ważne na jakim szczeblu pracujesz ;) ). Możemy narzekać, możemy się cieszyć z tego co mamy, możemy mieć to gdzieś i po prostu swoje odsiedzieć i mieć ten hajs w kieszeni. Zrywanie truskawek latem w ramach pracy też nas wkurza, ale potrafimy zagryźć zęby i zrywać, bo każda zerwana truskawka = zarobek. Podsumowując, praca jak każda inna, jednakże z obserwacji widzę, że w przypadku tej firmy sprawdza się powiedzenie "punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia".

   
B
@Obiektywny 15.09.2017 22:15

Czyli rozumiem ze zarobki na kierowniku nie zwalały z nóg :) ? Tyle to możesz powiedzieć

   
Obiektywny

Nie lubię pisać rozbudowanych wypowiedzi, jestem osobą konkretną. Dlatego też podchodząc do sprawy obiektywnie, patrząc z perspektywy kilku szczebli kariery (konsultant>kierownik), po jakich dane mi było się wspiąć w tej firmie, wypunktuję fakty, które dotyczą tej firmy. Na wstępie powiem, że ten post nie ma na celu nikogo zniechęcać, tudzież zachęcać do pracy w tej firmie. Kolejność faktów przypadkowa: *Elastyczny grafik: przez niektórych pojęcie to jest nieco nad interpretowane. Bardziej trafnym określeniem był grafik dopasowany do innych zajęć pracownika (np. druga praca, studia/szkoła, treningi itp.). Jeżeli dany pracownik trzyma się pracy w ustalonych godzinach - jest ok. Jeżeli natomiast nie pojawi się w pracy we wcześniej zadeklarowanych godzinach, musi te godziny odrabiać. Wielu pracowników narzeka na ten system argumentując to tym, iż jest to umowa zlecenie i skoro nie przyszedł do pracy to po prostu nie miał za to zapłacone - "jakim prawem ja to muszę odrabiać?!". Otóż nie musi i vice versa - pracodawca również nie musi takiej osoby zatrudniać, gdyż zasadniczo nie jest mu potrzebny pracownik, który nie pracuje, tudzież nie wykonuje zlecenia, które zostało mu powierzone. *Czynności zabronione podczas pracy: Osoba podejmująca się zlecenia, powinna wykonywać je z należytą starannością (mniej więcej standardowy wpis w wielu umowach zlecenie lub o dzieło). Skoro mówimy o staranności, to im mniej się rozpraszamy, tym staranniej wykonujemy swoją pracę. Prawdą jest to, że każdy ma inną podzielność uwagi - jedni mniejszą, drudzy większą. Ja osobiście jestem osobą, która ma raczej w tej kwestii problemy, gdyż wykonując jedną czynność skupiam się w pełni nad nią, nie potrafię wykonywać dwóch lub więcej rzeczy na raz, toteż będąc konsultantem nie korzystałem z prywatnego telefonu, bo przeszkadzało mi to w wykonywaniu zlecenia z wcześniej wspomnianą "należytą starannością". Z kolei znam osoby, którym to w ogóle nie przeszkadza i rozumiem oburzenie, że "przecież się łączę", "przecież mam dobry wynik", "przecież mnie to nie rozprasza". Nie mam nic przeciwko, żeby takie osoby korzystały z tzw. "zabijaczy czasu". Tu rodzi się pewien konflikt, gdyż każdy może powiedzieć, że posiada podzielność uwagi. Z obserwacji łatwo wyciągnąć jednak wnioski kto mówi prawdę, a kto ściemnia. Teraz bądź tu sprawiedliwy - skoro pozwolono korzystać z tych dobrodziejstw jednej, czy drugiej osobie, to dlaczego ten trzeci nie może? No właśnie. Tutaj jest tylko jedno rozwiązanie - potraktowanie wszystkich jednakowo. Patrząc z innej strony medalu, rzeczywiście niektóre sytuacje przyłapanych na gorącym uczynku z telefonem/krzyżówką/gazetą/rozmawiającym z kolegą czy koleżanką i wiążący się z tym tzw. OPR nie zawsze był na miejscu. Można było zwrócić uwagę w taki sposób, że delikwent sam poczuwał się do winy i zaprzestawał "nielegalnego procederu" - w większości przypadków dawało to świetny efekt. Niestety, niektóre osoby z kadry managerskiej (teamleader/kierownik/dyrektor) o tym zapominało i czasem mnie również przychodziło do głowy, że to trochę wygląda jak w szkole czy przedszkolu. *Praca Teamleaderów: wielu osobom się wydaje, że nic nie robią. To nie prawda. Zacytuję klasyka "To, że nie podbijam karty na zakładzie o 7 rano to już w Waszym robolskim mniemaniu muszę być nierobem?" ;) Oczywiście nie uważam, że konsultanci to "robole". Konsultanci są po prostu pracownikami najniższego szczebla, którzy są jedynie odpowiedzialni za to by wykonywać swoje zlecenie z najwyższą starannością - a to zlecenie to zapraszanie klientów na spotkania. Teamleaderzy, mówiąc bardzo ogólnie są odpowiedzialni za jakość rozmów konsultantów. Chyba nie muszę mówić czym jest odpowiedzialność, prawda? W wielkim skrócie - jeżeli konsultant nie wykonuje swojego zlecenia z należytą starannością, to obrywa się teamleaderowi. Chyba bardziej łopatologicznie nie można tego wyjaśnić. Poza tym do zadań TL należały szkolenia dla nowych pracowników, know how itd. *Praca kierowników - "siedzą za biurkiem i nic nie robią". Każdy z nas tak myśli/myślał (ja też ;) ). Nic bardziej mylnego. Prace biurowe w połączeniu z różnego rodzaju raportami, odsłuchiwaniem rozmów, przygotowywaniem materiałów, opracowywaniem strategii (know how się kłania po raz kolejny), pracy pod presją - to wszystko zabiera mnóstwo czasu, nie wspomnę już o odpowiedzialności jaka za tym stoi. *Wynagrodzenie: dla konsultantów/weryfikatorów - adekwatne do wykonywanej pracy. Dla kadry kierowniczej? ekhmm... ;) Ile wg Was zarabia kierownik? Ile zarabia dyrektor? (nie u nas, tylko czyste skojarzenie pensji z danym stanowiskiem). Niezłe kwoty, prawda? Powiem wam jakie kwoty mi się nasuwają (i to w najgorszym scenariuszu): kierownik - 3000-4000zł dyrektor - 5000-7000zł Nie skomentuję, bo nie mog

   
Onaa

Zdecydowanie nie polecam. Oddział w Olsztynie ma taką rotacje, że głowa mała. Bardzo się cieszę że udało mi się stamtąd uciec zmieniając pracę na normalną. Słyszałam niejedna opinie, że robi się tam coraz gorzej, ponoć wysyłali na urlopy nawet jeśli ktoś nie chciał... No cóż... Jedynym normalnym dla mnie w całej tej bandzie był J. Coaching to był śmiech na sali, trenerzy też tak naprawdę nie byli jacyś super, powierzchnia socjalna warta śmiechu, i te koedukacyjne toalety... Dramat!

   
Grzechu_2

Mam pytanie . Czy firma Coltel zatrudnia pracowników w wieku 17 lat ? Chodzi mi o placówkę w Olsztynie . Z góry dziękuję za odpowiedź .

   
Szery

@Zaniepokojny 2017-04-27 15:35 Przede wszystkim nie Darek tylko Michał ( usunięte przez administratora ) mąko :D Mimo wszystko liczę na to iż jak największa liczba osób zaznajomi się z ów opiniami i ominie ten zakład pracy szerokim łukiem. Nie zasługujecie nawet na jednego pracownika, nawet tego najgorszego, ponieważ nie umiecie ich szanować.

   
pracownik

Wynagrodzenie zawsze na czas (żadnych kar nie zawuważyłem), praca niezla, ale na krótko. Fajna opcja dla studentów, bo godziny elastyczne - można się dogadać, zmienić je. Monotonna, mnie osobiście bolało ciągle gardło (mam tendencję do angin). W pomieszczeniu hałas, jak na przerwie w szkole, nie można się skupić, boli głowa. Słuchawki rozwalające się, niektóre b. ciche, krzesła nadają się tylko na śmietnik. Jak zacząlem pracować, było w miare ok. Kiedy klienci nie odbierali można było napić się kawy, zagadać do znajomego. Od czasu wprowadzenia nowego systemu, w którym bezpośrednio po połączeniu nastepuje drugie- robota stala się nie do zniesienia. Nie można za przeproszeniem nosa wytrzeć ani łyka wody zrobić, bo w słuchawce słyszysz nerwowe "jest tam kto, piąty raz wołam halo" , gardlo boli bardziej a i hałas jest większy, gdy wszyscy na raz "gadają". W ogole robota stresująca, klienci złośliwi i mają cię za smiecia. A kierownictwo i team liderzy czują się niewiadomo kim i wywalają na zbity pysk, gdy masz za mało zaproszeń. Wieczne coachingi- no muszą cie non stop kontrolować bo jeszcze za mało będziesz namawiać. W rozmowach jest zawsze coś nie tak. Bo nie ma pewności czy osoba która wziela zapro przyjdzie na pokaz i kupi te drogie gary. Można przecież wziąć sznurek i ją przyprowadzić. No tak 11 zł to [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] stawka, biorąc pod uwagę, ze w godzinę wykonujesz z 70 połączeń xD Obóz pracy. Wieczna kontrola, kierownicy skradają się po sali niczym szpiedzy, żeby tylko cos na Cb znaleźć i Cię opier*na zegarek spojrzeć nie można, kolorowanka zle, telefon zabierają jak w przedszkolu, zmiana obuwia.... (na marginesie ludzie mają podzielność uwagi!!!! ) Zaproszen zawsze robisz za mało. Durny skrypt, az wstyd to czytac bo robisz z siebie wariata a ludzie tam pracujący to frajerzyw wchodzący w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] przełozonym, z którymi nie da się pogadać. Pomieszczenie w którym możesz zjeść sniadanie - jest tak małe ze stanac nie ma gdzie, warunki porazka. A przekrocz o sekundę przerwę lub idz w ostatnim pol godziny do toalety? Zaraz będzie bura. Głupi Regulamin. Słabe jest to, ze jak się chce (raz na ruski rok) wolne to trzeba odpracować. Niby umowa zlecenie a dogadać się nie idzie. Przeciez i tak nie placa jak nie pracujesz- to o co k* chodzi? Przełożeni: Pan M.- mruk, może wydaje się okropny na początku i się czepia ale ma dobre serce i naprawdę da się dogadać. Pan J. - wydaje się przyjacielski i wyluzowany a taki nie jest. Ma się za niewiadomo kogo. Pozory mylą. Pani B.-z pozoru słodka, miła, ale bywa wredna, szczególnie jak się z pracy rezygnuje. Pan D. -WIELKI PAN PREZES.

   
PannaNowa

Nie Polecam - przede wszystkim szkolenie niewiele wnoszące, raczej promocja marki, podpisywana tabela kar, wołają zwolnienia pomimo iż to umowa zlecenie jeśli nie masz odrabiać kombinatorstwo ze strony pracodawcy, odtrącanie za różne rzeczy stawek płacowych, zarobione pieniądze w taki sposób na takich biednych dziadkach i babciach to tylko niepotrzebne wyrzuty sumienia. Jedna z teamlederek zamiast pomagać przy rozmowie na początku to tylko siedziała i udawała że pomaga. Zwalniają ludzi bez przyczyny większej. Nieciekawa atmosfera, nawet całych wakacji nie wytrzymałam porażka!!!!!!!

   
Zaniepokojny

@Szery czy tam Szczery bo w sumie różnie się podpisywałeś Darku :) Mógłbym pozostawić to bez komentarza, gdyby nie rażąca hipokryzja bijąca z Twoich słów. pracowałeś tam dosyć długo jak na takie ciężkie warunki. Kto Ci kazał L4 przynosić? Masz rację to jest umowa zlecenie, tak jak ze szkołą po ukończenia 18 r. ż - nie musisz pracować, więc za nieprzychodzenie do pracy i kłamanie, że lekarz nie chciał Ci dać zwolnienia pracodawca nie ma obowiązku zatrudniać takich leserów jak Ty. Pozdrawiam.

   
Była pracownica

O co chodzi z tymi wezwaniami do prokuratury? Podobno byli pracownicy dostają wezwania w charakterze świadka? W związku z czym?

   
Szery

Zmienili nazwę na Ortel. Bydgoszcz - Od nowego roku nowa stawka a pracodawca i tak wprowadził kary np. za zwroty zaproszeń, które nie dotarły - nieważne czy klient cię oszuka czy popełnisz błąd. Tak samo w przypadku nie przyjścia do pracy jak i nie przyjścia do pracy po wypowiedzeniu umowy. Przy podpisaniu umowy podpisujesz też tabelę kar, której Ci nie oddadzą. Wybory na Teamleadera raczej ustrawione w Bfg wygrywają tylko i wyłącznie kobiety, jakby bali się że dyrektorka i kierowniczka oraz reszta teamleaderek zostanie zdominowana przez mężczyzn. Mało tego te wybory to jakaś forma psychoprzemocy gdzie potrafią Ci zadawać pytania typu "jakiego kłamstwa używasz najczęściej i dlaczego" oraz "macie polemizować między sobą, które z was ma zostać teamleaderem i dlaczego. Jeden z konsultantów zepsuł krzesło to i wlepili mu 60 zł kary, nieobchodziło ich fakt że siedziało na nim 100 innych osób. Rotacja niesamowita, tyle samo ludzi odchodzi jak przychodzi. Ogólnie kierownicy żerują na twojej naiwności, niewiele mówią nt. Twoich praw notoryczne spóznianie z wypłatami, w styczniu zdarzyła się 5 dni po terminie mimo iż pracodawca zarzeka się iż będzie zlecał wpłaty do 15-go bieżącego miesiąca. Zaś w kuchni w lodówce znajdziemy np brązową śmietankę przeterminowaną prawie rok czasu. Jeśli nie będziesz robił wyniku to wręczą Ci wypowiedzenie. Żądają L4 jak zachorujesz mimo iż to Umowa Zlecenie. Sprzęt rozpada się w dłoniach. Ponadto jedna z teamlederek zabawiała się w "polowane na czarownice" - powiedz coś nie tak przez słuchawki do sąsiada obok i się to nagra tov woła Cię każe to odsłuchiwać i komentuje treść Twoich prywatnych rozmów. Każą też okłamywać swoich klientów poprzez recytowanie tępych zdań ze skryptów. Jedna z bezczelnych świń stamtąd potrafiła być na tyle chamska, iż edytowała zaproszenia zmieniając cyfry kodów pocztowych, gdzie przez to konsultanci mieli zwroty i odciągnięcia od wypłaty - sprawa prawdopodobnie trafi do sądu. Jeśli natraficie na pozytywyv tutaj to wiedzcie że to opłacane przez nich trolle lub oni sami, nie da się być ucieszonym z takiej pracy.

   
Hanna

@Szczęśliwy, proszę o zamieszczanie merytorycznych komentarzy na temat pracy w Coltel Sp. z o.o. S.K.A., a nie poszczególnych osób.

   
Paulina

Mam pytanie. Pracowałam tam spory czas temu ale dostałam zawiadomienie z prokuratury jako pokrzywdzona, że oni źle pracowników traktują.. Wie ktoś coś więcej na ten temat???

   
Szczęśliwy

Pracowałem tam 1 miesiąc i szczerze nie polecam. Szef Dominik ma kompleks Napoleona cham i wieśniak nawet gdy rozwiązywałem umowę kiedy odchodziłem życzył mi wszystkiego najgorszego. Także jego poziom kultury jest jeszcze niższy niż on sam. Teraz pracuję w banku atmosfera miła także Dominiku jeśli to czytasz to nie potoczyło się po twojej myśli, i zapamiętaj karma wraca jak ty komu tak On tobie.

   
KRASNALdominik

Nie polecam, praca dla lemingów. Wydawać się może, że 13zł brutto to całkiem atrakcyjna stawka za siedzenie w ciepłym i rozmawianie przez telefon. Nic bardziej mylnego. Atmosfera paskudna, czepiają się o wszystko, buractwo i oszustwo. Elastyczny grafik to fikcja, podobnie premie, co innego mówią na rozmowie kwalifikacyjnej, co innego na szkoleniu, a w praktyce, jak to w praktyce nic się z tym nie pokrywa. Dodam, że umowa skonstruowana jest w sposób dla zleceniobiorcy niekorzystny (kary za złe zaadresowanie, możliwe kary za uwaga "rozmowę odbiegającą od ustalonych standardów", itp). Ot praca dla lubiących być pomiatanym, większość ludzi tam pracujących jest okrutnie wycofana (w stosunku do szefostwa) i daje sobie wejść na głowę. Ogółem nie polecam.

   
Najlepsza pracownica Coltela w historii

ODRADZAM NAWET NAJGORSZEMU WROGOWI! Autentycznie Kochani zastanówcie się milion razy zanim złożycie tam CV i pójdziecie na szkolenie. jeżeli nie jesteście w sytuacji kryzysowej a np. jesteście studentami czy uczniami chcącymi sobie dorobić idźcie gdziekolwiek indziej na prawdę lepszy każdy sklep w sumie ja chodząc do tej pracy myślałam że już lepiej zamiatać chodniki czy cokolwiek innego. Gdy wstawałam na pierwszą zmianę miałam ochotę rano wskoczyć pod autobus. Atmosfera fatalna, mili są jedynie na rozmowie o pracę później jak nie wyrobisz normy to już źli i straszą zwolnieniem a w skrajnych przypadkach zwalniają ale szczerze to zwolnienie to najlepsze co może was spotkać :) 2 krasnale czyli wasi szefowie wyżywają się jak jesteście wyżsi co nie jest trudne. Jednie Jarek jest w porządku i trenerki bardzo miłe i wyrozumiałe :) Jednak na prawdę po 6 godzinach albo 8 głowa od słuchawek wam pęka bo wyobraźcie sobie ok 50 osób siedzących w jednej niedużej sali mówiących to samo w tym samym momencie a wy macie na sobie ściskające uszy słuchawki najgorszej jakości, i krzyczącego na was w tych słuchawkach klienta, który was obraża... no praca marzeń! wypłata mało satysfakcjonująca, elastyczny grafik to fikcja a premie to już nie wiem jakaś bajka albo taka legenda.. dawno dawno temu ktoś w Coltelu dostał premię bo dobrze pracował i dużo zaproszeń wysłał. A tak na marginesie zastanówcie się czy na prawdę chcecie okłamywać te biedne staruszki przez telefon (bo w większości w bazie są osoby starsze) które pójdą na "pro zdrowotne spotkanie" i zostaną okłamane i otumanione przez wykwalifikowanych sprzedawców i kłamców i wezmą kredyt na garnki a później nie będą miały pieniędzy żeby cokolwiek do tego garnka włożyć :(

   
Pan Jan

Zerwałem umowę po 2 dniach bez wypowiedzenia, bo zdałem sobie sprawę, że to nie jest dla mnie, nie jest dla mnie oszukiwanie ludzi. Ktoś kto ma jakiś honor i przyzwoitość nie będzie wciskał starszym ludziom garów po zawyżonej cenie i nękał ich od samego rana. Tego nawet korporacją nazwać nie można, to jest zwykły obóz pracy. Więc złożyłem wypowiedzenie na ręce Dominika i oczywiście powtórzył, że skasują mnie na kwotę 500 zł a kwity wyślą pocztą, ale do dzisiejszego dnia nic nie przysłali. Mój prawnik powiedział, że musieliby udowodnić te koszta, które ponieśli a umowa spełnia znamiona umowy o pracę itd. więc za bardzo nie ma się czym martwić. Straszą tak małolatów, żeby przynajmniej miesiąc u nic popracowali. Także pozdrawiam i jak macie jakieś pytania to pytajcie, czasami tu zajrzę i odpowiem jeśli będę potrafił. Dodam jeszcze, że moim zdaniem taka forma marketingu powinna być prawnie zabroniona, bo jest to nękanie ludzi.

   
Pan Jan

Powiedzcie mi czy ktoś z Was kiedykolwiek zapłacił karę, która jest zapisana w umowie, jeśli wypowie się umowę przed upływem przepracowanego miesiąca? Jeśli tak to czy dają na to jakiś dokument z obliczoną stawką kary, żeby udowodnić jak wysoka jest kara? Z góry dzięki za odpowiedź :-)

   

Zostaw opinię o Coltel Sp. z o.o. S.K.A. - Olsztyn

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Coltel Sp. z o.o. S.K.A.