"Opiniodawco to prawda ze w firmie jest kazdy wazny nie patrzac na zajmowane stanowisko?"
Nie. To nieprawda.
"Oczywiscie pracownika produkcji mozna wyrzucic na bruk nawet po roku czy dwoch latach i latwo przyjac nowego ale nikt juz nie patrzy ze ten nowy to kilka tygodni nauki i napewno nie jeden bubel."
Nowych pracowników nie angażuje się od razu do najbardziej wymagających czynności. Pracują na ogół w kilkuosobowych zespołach, gdzie asekurują ich bardziej doświadczeni koledzy.
"Firma mdm mysli ze jak przyjmie kilku ludzi po zawodowce da im troche kasy to oni nie beda mieli glosu. Faktycznie prawda jest taka ze ludzie tam trzesa sie o posade bo drugiej takiej wyplaty nie dostana nigdzie ale czy na tym polega praca by bac sie o to ze przyjdzie sie do pracy , odpracuje 8 h i na koniec dnia dostanie sie wypowiedzenie?takie przypadki tez byly."
Jeśli ktoś robi swoje, to nie musi się niczego obawiać. Mdm to nie chińska fabryka, żeby jej pracownicy musieli się trząść o posadę. Skąd bierzesz takie bajki? Rozumiem, że paru frustratów zostało zwolnionych i nieco ubarwili swoje opowieści, ale na pewno nie zasięgałeś opinii ich wszystkich. Przyznaję, kilka zwolnień których byłem świadkiem, też mi się nie podobało. Jednak te przypadki nie mogą być jedyną podstawą do ogólnej oceny firmy. Równie dobrze możesz stwierdzić, że wszystkie jaskółki są złe, bo jedna narobiła na twój samochód. Litości człowieku.
"Czy ludzie na stanowiskach biurowych maja odpowiednie wyksztalcenie i doswiadczenie do tego? Szukacie ludzi ze znajmoscia angielskiego a podobno nie jest on tam do niczego potrzebny(to opinie innych)."
Nie wszystkie stanowiska biurowe wymagają jakiegoś szczególnego wykształcenia. Doświadczenie jest mile widziane - jednak mdm jako jedna z nielicznych firm, zatrudnia też ludzi bez żadnego doświadczenia zawodowego. Ktoś tym młodym ludziom musi dać taką szansę.
Co do angielskiego. Wiele surowców do produkcji sprowadzamy z zagranicy. Firma prowadzi sprzedaż do wielu zagranicznych kontrahentów - większość krajów UE, do Japonii i USA. Jak myślisz - gadamy z nimi wszystkimi po polsku?
"Czy nie jest to firma"prawie rodzinna" gdzie nie da sie skrzywdzic swojego nawet jak nie zasluguje na bycie tam kimkolwiek i nie zna sie na rzeczy?"
W tej materii mógłbyś się srogo zdziwić.
"Oczywiste jest to ze kto pracuje tam kilka ladnych lat, ma ciepla , zapewniona posadke i ladna sume na koncie bedzie bronil tej firmy i pracy"
W mdm nie ma "ciepłych, zapewnionych posadek". Każdy jest rozliczany ze swojej pracy bez względu na staż i zajmowane stanowisko. Nie wypowiadam się tutaj po to, żeby bronić firmy - ona sama się broni. Świadczy o tym choćby ilość napływających do nas CV. I ne jest to zasługa wyłącznie wskaźników bezrobocia.
Przez Twoje wypowiedzi wyraźnie przebija frustracja. A frustracja - to wprost mówiąc, niespełnione oczekiwania :)