Voestalpine

Komorniki

Ocena pracodawcy 3/6

na podstawie 29 ocen.

Opinie o Voestalpine

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Voestalpine

Agnieszka
użytkownik zarejestrowany

@byly a jak ta komunikacja tu funkcjonowała? Głównie słowna, mailowa, telefoniczna? Każda firma inaczej organizuje swoją wewnętrzna komunikację, jednak jej prawidłowe funkcjonowanie jest kluczowe do sprawnej organizacji pracy każdego dnia.

Agnieszka
użytkownik zarejestrowany

@były, to dobrze, że wspominasz Voestalpine tak dobrze. A co Ci się najbardziej podobało?

były
@Agnieszka 13.04.2017, 15:35
@były, to dobrze, że wspominasz Voestalpine tak dobrze. A co Ci się najbardziej podobało?

Współpraca i komunikacja ;-)

trfy
użytkownik zarejestrowany

moim zdaniem @ert to najwazniejsze. A ktos wie jak się pracuje na stanowisku inżyniera projektu ???

Szukasz pracy?

były

Po doświadczeniach w innych firmach mogę stwierdzić, że to była moja najlepsza praca. Szkoda, że była. A też narzekałem.

goran
użytkownik zarejestrowany

też zszokowało mnie że voestalpine tak dba o pracownika, bo faktycznie teraz to firmy robią wprost odwrotnie no... Ale ciekawe, bo pewnie przez to że mają takie super podejście do pracowników to ciężko u nich o wolne miejsce pracy co? faktycznie mają takie obłożenie że ktoś odchodzi to od razy ktoś przychodzi?

KOLUNIO!!!!

A ja tam nie powiem złego słowa pracuje od pomad roku i polecam ,jak wszedzie pracujesz starasz sie nie sciemniaz to i zarobisz!!!!!! SOCIAL JEST UBRANIE DOSTANIESZ TYLKO CHECI DO PRACY!!! A KTO NARZEKA TO MAŁO JESZCZE PRZEZYŁ!!!

polka

Są bony na święta i wakacje pod gruszą, kilka osób wróciło tu do pracy... chyba o czymś to świadczy

Tuttii
użytkownik zarejestrowany

Czy ktoś planuje wyjechać w czerwcu z tą firmą? Jestem maturzystą i potrzebuję w niedługim czasie zarobić parę groszy - polecilibyście mi tą agencję?

Olek
użytkownik zarejestrowany

To prawda, zawsze znajdzie się ktoś niezadowolony, ale prosiłbym o komentarz jak jest teraz w Elmsteel Rotec aktualnie, bo pewnie się sporo pozmieniało.

yuo
użytkownik zarejestrowany

Chyba nie, Elmsteel Rotec Voestalpine ma na goworku nawet dobra ocenę, ale wiadomo, jak zawsze są i zadowoleni, jak i niezadowoleni.

Angus

ha, ale numer.... w tej firmie generalnie jest syf. O produkcji wiadomo mi było niewiele, pisany post tylko ze swojego punktu widzenia, ale jak się okazuje trop był ze wszechmiar dobry. Naprawdę , takie fora są po to , by niektórych miejsc unikać i nie tracić czasu na niepotrzebne doświadczenia. Dlaczego tu nie ma nic o mojej obecnej firmie? ciekawe....

Damian

Pracowałem w Elmsteel prawie 2 lata.2003-2005r.Cóż kapitalistyczny wyzysk rodem z XIX wieku na wyeksploatowanych maszynach sprowadzonych z innej fabryki w Anglii.Tam widać nikt już nie miał nerwów pracować na takich złomach więc wysłali Polakom czyli takim Chińczykom z centralnej Europy,którzy zarabiają 4 razy mniej i pracują 2 razy więcej niż ich odpowiednik w takiej samej fabryce zlokalizowanej na południu Anglii.Cały rok gadali o podwyżce na kolejnych spotkaniach.Ludzie się starali,z czasem opanowali obsługę maszyn do perfekcji.W zamian dorzucono do obsługi po 2 maszyny a podwyżka owszem,bardzo zawrotna kwota w wysokości 40zł...Kpina maksymalna.Wtedy zrozumiałem,że nie traktuje się tam ludzi poważnie tylko jak głupich niewolników i trzeba zwyczajnie stamtąd wiać.Nie był to jedyny powód do irytacji.Wyjątkowo uciążliwi byli kierownicy.Buraki myślący,że swoim chamstwem i poganianiem zwiększą wydajność.Szczególnie (usunięte przez administratora)Dostał chłopaczyna trochę władzy i rozum postradał.Dla wydajności zmiany i podlizania się przełożonym dałby sobie jaja ogolić albo nawet je obciąć na jednej z maszyn.Jak można się tak stoczyć z człowieczeństwa to się do dziś zastanawiam czasem.Z Panem [usunięte przez administratora] podobnie.Jakiś nawiedzony fanatyk,Szymon z kontroli jakości-wieprzowaty typek lubiący wypić wyjątkowo niewychowany knurek,Pan [usunięte przez administratora] też z normalnego zrobił się aroganckim gburem liżącym rowa komu trzeba.Podejrzewam,że firma ma dobre programy szkoleniowe,które piorą mózgi kadrze kierowniczej i jednocześnie robią im z nich sieczkę.Taką fabrykę społeczeństwa np.Francji czy Niemiec posłaliby po miesiącu w" kosmos"a to dlatego,że tam ludzie się szanują i nie pozwalają na robienie z nich szmat.Tutaj w Polandii nie dosyć że [usunięte przez administratora] i upokorzą to jeszcze każą się cieszyć"że masz pracę"a jak się nie podoba to"za bramę"-ulubiony tekst Pana [usunięte przez administratora].Taki afrykański pseudo kapitalizm.Porównując do Niemiec to niebo a ziemia.Może za 30 lat takie buraki jak kadra kierownicza z Elmsteel do tego dojdą.

malgola

Nie jest tak źle tylko trzeba mieć wiele siły i cerpliwości a będzie dobrze

gall

Widzę, że wszystkim się strasznie nudzi. Nie macie życia prywatnego - tylko głupotami się zajmujecie? Ktoś podał Wam tą stronkę i wszyscy radośnie macie czas na pisanie głupot, które wokół w pracy komentujecie- choć w niektórych jest troszkę prawdy. Jest to moja ostatnia wypowiedź - życzę wszystkim Wesołych Świąt i oby przyszły rok był dla nas wszystkich lepszy.

Ozzfest

ale tu nie o doświadczenie i wykształcenie chodzi, doświadczenia się nabywa i nie jest to nic złego uczyć się jakiejś funkcji. Z umiejętnościami nikt sie nie rodzi. Chodzi o to , jakim się jest człowiekiem wobec innych ludzi w każdym miejscu i w kazdej sytuacji. Kierownikiem się CZASEM bywa , a człowiekiem się jest. Po-Działki na biurku na komputerek i papiórki nie dowodzą kompetencji i doświadczenia.

pablo 123

jak wypowiadamy się na tematy firmy ,to czy wszyscy pamiętają jak były szef prod poszedł z reklamówką z biedronki i miało być tak pięknie , a co wszystko jest po staremu .Jak był chaos w każdym dziale tak został wręcz jeszcze gorzej.Nowy spinacz nie zna prawdy.Żaden z kierowników nie posiada doświadczenia bo to jest jego pierwsza praca na tym szczeblu . Nie posiadają wiedzy na temat norm i ustaw . Każda większa firma posiada psychologa i on daje opinie na temat kadry kierowniczej ,bo wiadomo wykształcenie to nie wszystko.

kern

litości wszystkie firmy są jednakowe.A bajki o tych idealnych fikcją.w niejednej firmie sie pracowało i wszędzie jest dziadostwo itp.w jednych większe w innych mniejsze.w każdej firmie szef ma swego [usunięte przez administratora].więc szukajmy takiej w której się poszczęści.

autorka

no więc napisałam ten wątek , bo wylanie żalu na stronę www było , jedynym , co w porywie żalu i bezsilności mi zostało. Nie zrobiłabym tego, gdybym zdążyła pierwsza rzucić papierami, a postąpiono ze mną jak ze śmieciem, na co napewno sobie nie zasłużyłam. Nie ubliżyłam nikomu z nazwiska to raz, a dwa pisałam tylko na swój temat a nie innych spraw, które nigdy mnie nie dotyczyły , a znalazły się w kolejnych postach. Jedyny niesmak jaki czuję, to jest do dyrektora tego wszystkiego i szefa mojego działu za ich głupotę i brak odpowiedzialności za podjęte decyzje odnośnie przyjmowanego człowieka. Z drugiej strony po to są takie portale, by może inni przemyśleli, zanim zdecydują się tyle ryzykować co ja. Może gdyby ten wątek powstał w sierpniu napisany przez kogo innego, znalazłabym go i nie zjawiła się Komornikach. Albo o pewne rzeczy poprostu wprost zapytała, albo postawiła swoje warunki przejścia z firmy do firmy. Ich nieprzyjęcie przez PR uchroniło by mnie od katastrofy, z której na szczęscie się wykaraskałam. Ale nic, chyba każdy ma na swoim koncie kariery Pomyłkową Spółkę zo.o. (czyt ogromną odpowiedzialnoscią). Zachodzę tylko w głowę, skąd biorą się tacy ludzie, jak wyżej wspomniani, co ich takimi czyni, że postępują w taki sposób.

gall

Witam Czytam wszystkie Wasze wypowiedzi i dziwi mnie tylko jedno, że na takich stronach nigdy nie ma pozytywnych ocen tylko same negatywy i nikt z Was choć troszkę nie jest zadowolony ze swojej pracy. Jedno jest pewne, wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Krytykujecie siebie na wzajem, pierzecie brudy na takich stronkach(po co te imiona- czy ktoś to musi wiedzieć?), a głośno kierownikom czy komuś z góry tego nie powiecie, tylko między sobą szemracie tzn. niektóre sytuacje tolerujecie, postękacie, później przyzwyczajacie się - po prostu tak jest i tak będzie - i na takich stronach wylewacie łzy. Zam tą firmę dobrze i wiem jak jest, dlatego dziwię się, że Ci co wypisują swoje żale jeszcze tam pracują- jak się nie podoba to się zwolnij!- "Tylko gdzie ja pójdę ?"- "Do firmy, którą będą budować?" Tam będą chcieli ludzi ale nie takich zgryźliwych jak Wy. Po prostu gdyby Voestalpine dobrze nie płaciło to na pewno byście tam nie pracowali! Głowa do góry - będzie dobrze - trzymam kciuki - pozdrawiam wszystkich

xyz

jak zaczynamy odbierać dobre imię kier. utrzymania ruchu to zastanów się czy to prawda , tak na marginesie pracowałeś kilka miesięcy nie lata

Anonim

Zgadzam się z poprzednikiem. Przepracowałem w tym zakładzie klika lat i mogę co nieco powiedzieć: o sposobie zarządzania "przez konflikt" jaki prowadzi tam [usunięte przez administratora], o dobieraniu przez P [usunięte przez administratora] ludzi, którzy przede wszystkim są wobec niego lojalni i nie mogę mieć własnego zdania ponieważ zostaną "usunięci" z zakładu. Generalnie nie polecam pracy w tej firmie ponieważ zbyt dużo się ryzykuje. Nowy szef Utrzymanie ruchu to już w ogóle jakieś nie porozumienie, brak poszanowania dla podległych pracowników doprowadzi go porażki i mam nadzieję, że się nie mylę. Jeśli nie potrafisz wchodzić w tyłek szefowi po same kostki to nie jest to miejsce dla ciebie. Jeśli masz swoje zdanie, które jest sprzeczne ze zdaniem [usunięte przez administratora] to zostaniesz zniszczony. Jeśli nie potrafisz wykonywać idiotycznych i bezsensownych poleceń to również nie jest to miejsce do ciebie.

Automat

[usunięte przez administratora] napisała całkowicie prawde o zakładzie i jest to dziewczyna naprawde sumienna i pracowita. Widać było że chciała zrobić coś dla tego zakładu podnieść go z tego marnego stanu , stanu rozpaczu i chaosu. Naprawde została oszukana. Zresztą przeszedłem przez to samo co Ona w tym samym zakładzie. Zero organizacji pracy ( nikomu nie ubliżając ) magazyn części zamiennych leży , jak znam życie to "nowy" manager jak tak wogóle można go nazwać nie wie co ma na magazynie a czego nie ma. Zresztą znając życie to nie ma dużo :) Bo sie wogóle tym nie interesuje.

qwerty

dziewczyna ma rację, jest rozżalona, wnerwiona i nie ma się czego dziwić, że ma o firmie jak najgorsze zdanie, zwłaszcza, że jej sytuacja jest nie do pozazdroszenia, Zainwestowała dużo energii i środków, by przenieść się z daleka do Komornik, a wszystko na marne, bo ją zwyczajnie oszukano. Kadrowiec sam się przyznał, że stanowisko nie było przemyślane, ani przygotowane, a Phil zmieniał zdanie co dwa dni. To jak opisuje nas wcale nie odbiega od prawdy, wszyscy dokładnie zdają sobie z tego sprawę, jak jest i narzekają na to samo.To, że Elmsteel działa ponad 10 lat nie oznacza, że wszystko jest doskonale, firma zawsze sobie poradzi, a pojedynczy człowiek jednak ma trudniej. Mam nadzieję, że [usunięte przez administratora] da sobie radę i w nowej firmie znajdzie to czego szuka i zapomni o wszystkim, co ją tu spotkało. Powodzenia, [usunięte przez administratora] !

adresat posta

nie narzekałam? ktoś chyba ze mną nie rozmawiał... jakoś nikt nie zastanawiał się, że ściąga mnie z drugiego krańca kraju bezmyślnie na nieprzygotowane stanowisko, które w efekcie okazało się być skrzyżowaniem magazyniera z poganiaczem. Coś chyba nie tak... Na spotkaniu była mowa zgoła o czym innym. W sumie opłacało się przyjechać, bo czegoś takiego nie widziałam jak żyję... No chyba że dla Ciebie to norma, że tak działa zakład... Że można kogoś zatrudnić, ściągnąć z drugiego krańca Polski, nie wiadomo co obiecać a potem wyp..lić jak śmiecia (jasne że w majestacie prawa wszystko cacy, bo pracownik po 3 miesiącach się nie sprawdził) . Ja na szczęście znam firmy, które działają inaczej. Sugerujesz , że to ze mną jest coś nie tak? Masz rację co do tego , że poganiacz na pańszczyźnianym folwarku ze mnie marny, a liczenie rur na magazynie też nie jest moim powołaniem. Powodzenia , kimkolwiek jesteś

xxx1234

Aniu Anonim, Kiedy pracowałaś to nie narzekałaś. Kiedy nie przedłużyli Ci umowy płaczesz i wylewasz swoje żale. Zakład istnieje od 10 lat a pierwsze negatywne opinie są własnie od Ciebie pracownika który przepracował niespełna 2 czy 3 m-ce. Wiecej powagi.

Zostaw opinię o Voestalpine - Komorniki

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Voestalpine