anonim - 2011-01-29 15:32:28
Jak czytam takie wypowiedzi o wizjach , intelektualnej czy mentalnej gotowości to ci powiem że wielu takich intelektualnych siedzi na bezrobociu , a nawet ty nie możesz być pewny jutra bo nawet w tych największych firmach ktoś czyha na twoje stanowisko i wystarczy drobny błąd lub fuzja dwóch firm , gdzie twoją przejmuje większa z priorytetem zatrudnienia swoich pracowników i jesteś na lodzie . Mówisz żebym się nie wyśmiewał z pracowników GS , czy PSS ale sam kpisz z 40 letnich ph biegających z żelkami . Piszesz o prestiżu , na pewno jest super jak się ma i prestiż i pieniądze ale piszący tu , zapewniam cię przede wszystkim szukają tego drugiego . Nie wiem czy to ty też pisałeś że porządna firma musi mieć co najmniej 500 osób , kompletna bzdura , znam kilka małych bardzo porządnych firm , nawet jednoosobowych . Tak na koniec to po zaciekłości z jaką atakujesz tą firmę i po faktach jakie przytaczasz mam wrażenie jak byś dobrze znał tą firmę , oczywiście próbujesz zaciemniać z tym piwem żeby cię nie rozpoznano , ale wydaje mi się że się chyba już spotkaliśmy . Czyżby jakaś niespełniona historia
No niestety żeby spotykać się z szefem zaopatrzenia dużej firmie, prezentować oferty przed Zarządami i Dyrektorami trzeba mieć inne przygotowanie niż do spotkań na GSach i nie mam tu na myśli jedynie swojej pracy ale pracę wielu tych którzy osiągnęli więcej niż ja (tylko,ja w przeciwieństwie do Ciebie patrzę na lepszych i stawiam sobie cele). Oczywiście, że mogę stracić pracę, każdy może ale pracując w dobrej firmie na dobrym stanowisku mam większą szansę na znalezienie innej niż ktoś kto całe życie sprzedawał żelki na terenie trzech powiatów. Proponowałem abyś nie wyśmiewał się z Pań na PSS i GS ponieważ to są Twoi klienci i po prostu wyśmiewając się z nich śmiesz się z samego siebie. Wszyscy pracujemy dla pieniędzy i to jest główny cel każdego i nie o prestiż tu chodzi tylko o to, że jak dozgonnie zaszufladkujesz się jako sprzedawca żelków na terenie o promieniu 30 km to na rynku pracy wcześniej czy później będziesz przegrany i tak samo z wiekiem, ja nie śmieje się z gościa który w wieku 40 lat biega z żelkami, ja po prostu stwierdzam, że jak by musiał zmienić pracę to mając w wieku 40 czy więcej lat jedynie doświadczenie w sprzedaży żelków to może zostać co najwyżej Cieciem na portierni do w handlu nikt go już nie będzie chciał. Małe firmy mogą być porządne ale jak tam zatrudnisz się jako kierowca do końca życia będziesz kierowcą, jak zatrudnisz się jako magazynier to do końca życia nim będziesz, dlatego małe firmy są ok jeśli chodzi o zdobycia pierwszych doświadczeń i dla tych co są zawodowymi bankrutami ale wszyscy którzy wierzą w siebie i chcą się rozwijać powinni szukać dużych firm. Nie sądzę abyśmy się spotkali, nie pracowałem w MAX CO ale napisałem tu jakąś opinię i podjęto ze maną dyskusję więc dyskutuję. Nie wydaje mi się sprawiedliwe stwierdzenie, że jestem zaciekły, myślę, że podaje merytoryczne argumenty ale skoro kogoś one strasznie bolą to traktuje on je jako agresję - to naturalny odruch obronny.