Do zbrojnego ramienia MAX CO.
Nie rozumiem po co kolejny opis dotyczący Twojej wiedzy na tema umów Franczyzowych skoro co już miałem wielokrotnie okazję pisać art.22 KP mówi, że każda forma zatrudniania......... nie będę cytował dalej – znamy to.
Tak samo kiedy „odnosisz” się do mojego przykładu o sieci telefonii komórkowej, czy „dużej korporacji” zatrudniającej na działalności w żaden sposób nie obalasz moich argumentów, tylko opisujesz charakterystykę takiej czy innej działalności – sprytna taktyka ale na mnie nie działa.
Wymieniona przeze mnie korporacja to szanowana firma która nie może sobie pozwolić na skandal w postaci rażącego konfliktu z prawem. Duże zastępy jej profesjonalnych prawników wydały taką a nie inną opinię – firma daje takiemu Agentowi kasę nawet na zatrudnienie „pomocnika stacjonarnego” siedzącego w jego biurze i odbierającego maile i telefony kiedy ten jest w rynku bo gdyby się okazało, że sprawy Agenta załatwiają etatowi pracownicy pracujący w siedzibie firmy to już był by to jakiś argument aby podejrzewać fikcyjne samozatrudnienie. CZY TYM MYŚLISZ, ŻE CAŁE ZASTĘPY NAJDROŻSZYCH PRAWNIKÓW NIE WIEDZĄ, ŻE JEST COŚ TAKIEGO JAK UMOWA FRANCZYZOWA I NIE WYKORZYSTALI BY JEJ W TYM MOMNENICE GDYBY UZNALI, ŻE JEST TO ZUPEŁNIE LEGAL?
Jeśli chodzi o Żabkę to jak pewnie wiesz, że wiele różnych kontrowersji było na temat tej firmy, wielu Ajentów sobie chwali ale wielu poszło z torbami, były i procesy ale o co to rzeczywiście nie wiem. Jeśli jednak chodzi o różnice to oddziały Żabki to nie są firmy jednosodowe, właściciel takiego czy innego sklepu zatrudnia ludzi a to już samo z siebie stawia go jako przedsiębiorcę a nie samozatrudnionego, po drugie na paragonie jest nazwa firmy Franczyzobiorcy a nie całej sieci, więc jednak trochę inaczej bo jak sądzę, w MAXCO przedstawiciel nie wystawia faktur na siebie tylko na MAXCO. Sklep Żabka nie dostaje towaru „na magazyn” tylko go kupuje, domyślam się, że przedstawiciel MAXCO towar dostaje nazwijmy to „w komis”. No i to co napisałem wcześniej co jest bardzo ważne a do czego się nie odniosłeś. Jak sieć Żabka szuka nowego sklepu to nie pisze w ogłoszeniu że zatrudnia tylko szuka do współpracy ….........
Jeśli chodzi o narzucenie czasu pracy Żabce to jest tutaj fundamentalna i kluczowa różnica, sieć narzuca sklepowi godziny pracy – to prawda, ALE SKLEPOWI ANIE NIE FRANCZYZOBIORCY. Żabka nie traktuje Franczyzobiorcy jak pracownika więc nie obchodzi jej czy stanie za ladą ta czy inna osoba aby tylko sklep był otwarty- to jest jednak duży przejaw AUTONOMII a MAXCO wydaje polecenia konkretnej osobie. Kiedy sieć ŻABKA rozmawia z kimś o podpisaniu umowy ocenia go pod względem, posiadanego lokalu, zaplecza finansowego, wiarygodności, umiejętności prowadzenia firmy, najmniej obchodzi ich umiejętność obsługi klienta, to mogą robić pracownicy. Kiedy MAXCO rozmawia z kandydatem, główną uwagę zwraca na predyspozycje do sprzedaży. Czy MAXCO po tym jak by mnie zatrudniło zgodziło by się na to abym to nie ja jeździł tylko mój pracownik którego MAXCO nie zna? Zaryzykuję twierdzenie, że nie! Niezależnemu przedsiębiorcy nikt nie ma prawa narzucać czy pracę ma wykonać sam czy poprzez pracownika?! WIDZISZ TERAZ RÓŻNICĘ POMIĘDZY FIKCYJNĄ A AUTENTYCZNĄ FRANCZYZĄ? POMIĘDZY FIKCYJNĄ A AUTENTYCZNĄ DZIAŁALNOŚCIĄ GOSPODARCZĄ?
Czy MAXCO nie narzuca czasu pracy? Byłem na rozmowie i rekrutujący twierdzili, ze jednak narzucają ;-), że wymaga się od ludzi minimum ośmiogodzinnego czasu pracy, rozpoczynania pracy o godzinie 8:00. Może nie ma tego w umowie ale jeśli to co już pisałem, pracownik będzie chciał udowodnić, to na pewno znajdzie jakiś dowód. Poza tym, piszesz, że samozatrudnienie nie może być podważone bo MAXCO nie narzuca czasu pracy a muszą być spełnione wszystkie przesłanki – to manipulacja. Ponieważ sama kwestia czasu pracy to nie jest przesłanka ale jej część. Prawdziwe przesłanki mogące wykazać, czy samozatrudnienie jest fikcyjne czy nie jest zdefiniowane jako TRZY kryteria:
Odpowiedzialność wobec osób trzecich
Kierownictwo, miejsce i czas
Ryzyko prowadzenia działalności
Czyli jeśli chodzi o czas pracy zawiera się to w punkcie „2” który jest dużo szerszy, pozostaje jeszcze kierownictwo, miejsce (ale to na marginesie, ponieważ ja pamiętam co do mnie mówiono na rozmowie rekrutacyjnej).
Piszesz o prawnikach piszących „doskonałe treści umów”. Oczywiście po tym co piszesz przyznaję, "zaczepienie" się franczyzy jest najlepszym (choć niedoskonałym) rozwiązaniem aby zatrudnić na działalności z (punktu widzenia legalności) choć jak na razie nie przekonałeś mnie, że tego nie da się podważyć. Natomiast jest mnóstwo firm które zatrudniają na zwykłe umowy o współpracy, dają handlowcom samochody, laptopy, komórki, karty paliwowe bez żadnych dzierżaw, towar do klientów jedzie prosto z siedziby firmy- oni też mają prawników i też twierdzą, że wszystko jest ok. Myślę, że zmiany w prawie z roku 2007 nie docierają do świadomości nawet wielu prawni