CZĘŚĆ III. Na drugi dzień podchodzi do mnie i nad wyraz grzecznie mi mówi, że przeczytała. I na tym koniec a ja szczerze mam nadzieję, że po prostu będę mogła spokojnie po prostu najlepiej jak potrafię pracować, bez bombardowania mnie tymi bublami, a liderka weźmie sobie do serca to co jej przekazałam w liście i coś z tym zrobi na poziomie naszego działu, choć z tyłu głowy mam, że zostanie to jedynie wykorzystane przeciwko mnie. I niestety stało się to drugie!!! Nagle znowu pojawia się ostrzeżenie, że będzie krążył po hali (usunięte przez administratora)(takie dziwne zbiegi okoliczności, jak piszę jakieś pismo to nagle (usunięte przez administratora) wyskakuje) i zdjęcia z toalety o papierze toaletowym na podłodze, pamiętacie? (zbieg okoliczności czy być może taka aluzja do mojej aluzji, że w tej firmie kartki z napisem „szanuj pracę innych ludzi” powinny się znajdować nie tylko w toalecie”, a może delikatna forma zastraszenia? taka myśl mi niestety przeleciała przez głowę). A czy któraś z koleżanek zauważyła może, że jakoś tak NAGLE, z dnia na dzień, nasza liderka(usunięte przez administratora)nagle taka zaczęła być miła dla tych co wcześniej miła nie była??? Wiem, że jest przynajmniej jedna taka osoba. To kochani wyobraźcie sobie, że to po moim liście właśnie nastąpiła taka NAGŁA zmiana pani lider. Dnia 29.01.2025r. zostajemy poinformowani wszyscy, że zmienia się cała organizacja na hali i to już od następnego poniedziałku i nasz dział, jak i inne zostają podzielone. Ja ponoć mam przejść do innej liderki, innej koordynatorki i zabiera mi się koleżankę (notabene ŚWIADKA wszystkich zdarzeń przy naszym stoliku!!!), z którą bardzo dobrze mi się pracowało i miałyśmy już wypracowaną metodę skutecznego i szybkiego działania. Zmiany niby wchodzą w poniedziałek ale już dnia 29.01.2025r. zostaje mi zmieniona koleżanka!!! W sumie się cieszę, że zostawiam za sobą tą arogancką liderkę i jej koordynatorkę ale bardzo szkoda mi tego, że będę musiała pożegnać się z moją wsółpracowniczką. I gdyby na tym poprzestano to byłoby to jeszcze do zaakceptowania, jednak w ten sam dzień, wybierając się właśnie na moją przerwę w pracy, zostaję bez zapowiedzi, z zaskoczenia i tak naprawdę będąc już zmęczona i głodna, wezwana przez koordynatorkę (usunięte przez administratora)na górę do sali konferencyjnej. Wchodzę a tam zaprasza mnie pani, którą widzę pierwszy raz na oczy a w pokoju czekają już na mnie: liderka, kierowniczka i pani z działu HR. Zostaję wezwana w sprawie mojego listu do liderki. Pani, która do mnie przemawia, pouczając mnie o zasadach życia społecznego o kulturze i szacunku do drugiego człowieka, przedstawia się dopiero pod koniec całego spotkania!!! Chyba mamy całkiem inne pojęcie o szacunku do drugiego człowieka. W końcu jakby sama się na tym przyłapuje ale robi to w bardzo obciachowym stylu i odnoszę wrażenie, że aż chyba jej obecna tam koleżanka z działu HR czuje zażenowanie. Okazuje się, że jest to pani HR Manager, która reprezentuje firmę AFL!!! Panie ponoć się tu zebrały aby mnie 'zrozumieć' i wysłuchać jednak całe spotkanie tak naprawdę ma na celu mnie zdyskredytować, onieśmielić, zawstydzić, zastraszyć i ostatecznie zamknąć mi usta! Zostaje mi podana do przeczytania i podpisu notatka, którą czytam i podpisuję w silnym stresie, pod silną presją i ze słabą już koncentracją. Zostaję znowu ukarana i zabierają mi kolejną premię za to, że to ja zgłaszam nieprawidłowości, o których oni chyba nie chcą słyszeć, za to że bardzo dobrze pracuję i za to, że mam bardzo dobre wyniki w mojej pracy, choć tego mi nikt nie mówi to ja to po prostu WIEM!!! W firmie tej (usunięte przez administratora) się wartościowych pracowników a ochrania niekompetentnych, aroganckich (usunięte przez administratora) Tylko kto tak naprawdę zarabia na wasze wynagrodzenia drodzy managery, kierowniki i lidery??? Proszę sobie to policzyć!!! Dopiero po paru dniach chorobowego, na które ląduję oszołomiona tym wszystkim co się stało, czytam tę notatkę służbową, którą podpisałam na tym spotkaniu „ze zrozumieniem”, a w cudzysłowie dlatego, że tego nie da się zrozumieć co tam jest napisane. Notatka zawiera tylko parę akapitów ale każdy z nich jest pełny ogólników, nieklejących się ze sobą zdań, różnego rodzaju błędów, i gdzie panie oskarżają mnie, przytaczając CAŁKOWICIE wyrwane z kontekstu cytaty z mojego listu do liderki o to, że naruszyłam przepis 100 § 2 pkt 6 używając w liście m. in słów takich jak buble, ktoś arogancko mnie zbywa, że zabiera mi się premię na równi z (usunięte przez administratora) czy też, że ktoś traktuje mnie jak (usunięte przez administratora) A tak na dobrą sprawę panie dalej kontynuują traktowanie mnie jak (usunięte przez administratora) bo cała ta notatka służbowa jest jednym wielkim (usunięte przez administratora) i jest tak celowo napisana aby mnie dodatkowo (usunięte przez administratora) i wprawić w stan osłupienia a z samą notatką nie można się nawet odwołać do sądu bo tak naprawdę NIC tam nie ma tylko to, że zabierają mi premię za NIC tak naprawdę bo tak MOGĄ!!!