CZĘŚĆ 2.
Rozmowa z dyrektorem regionalnym nie należy do przyjemnych, ja trafiłem na gościa co znów pytał o wiele aspektów z życia prywatnego, o kwestie zawodowe, o teoretyczne moje zachowania, co byś zrobił wtedy, a co byś zrobił jak coś tam. Najczęściej gość bada, w jego mniemaniu, czy się nadajesz do tej roboty, musisz go przekonywać, ale w nie nachalny sposób. I nie powiem, gość znał się na rzeczy, po naszej rozmowie miał wątpliwość, że mój charakter nie jest idealnie skrojony na agenta ubezpieczeniowego, okazało, że miał rację, sposób pracy, który był przeze mnie wykonywany bardzo mi nie leżał, ale wtedy tego nie wiedziałem i chciałem spróbować. Teraz z perspektywy czasu muszę mu przyznać, że jakoś bardzo się do mnie nie pomylił. Ale dodam, że w mojej ocenie (bazując nie tylko na tej rozmowę, ale i na wielu innych rzeczach z czasu pracy) gość może jest dobry w tym, co robi, ale jest pełen bullshit’u, ciągłe gadki motywacyjno-marketingowe, doczepianie się o to, że koszula nie taka, że buty nie takie, w swój dyplomatyczny sposób cię po prostu obraża, ale nie jakoś mocno i nie wypada Ci się z nim kłócić czy dyskutować. Osobiście nie lubię takich ludzi, bo to są omnibusy, które są najlepsze i najważniejsze, gość po prostu się wywyższał i był nieprzyjemny w obyciu, dobrze, że z reguły nie ma się z nim dużej styczności.
Jak Cię zaakceptuje to rekomenduje cię do pracy i wtedy dyrektor ogólny decyduje czy cię zatrudnić. Jak Cię zatrudnią, musisz założyć działalność gospodarczą ze wpisaniem tylko jednego PKD, jak masz już działalność musisz wykreślić inne PKD. Rozliczają się z tobą na zasadzie rachunków, płacisz zatem podatek dochodowy (18%), ZUS (przy nowej działalności jest to teraz jakieś 350 PLN na początku) i za księgową jakieś 200 PLN, więc jak dostajesz 6000 PLN brutto, to jeśli nie generujesz kosztów podatku zapłacisz 1080 PLN, ZUS 350 PLN, księgowa 200 PLN więc zostaje Ci jakieś 4 370 PLN na czysto. Dla osoby co wcześniej zarabiała 3500 PLN netto to jest to całkiem dobry pieniądz. I to jest ta podstawa, o której pisałem, jak będziesz maił dobre wyniki to wejdą prowizje.
Na początku musisz zainwestować w strój oficjalny, jeśli go nie masz, bo jest on rygorystycznie wymagany, dla facetów musi być pełny garnitur, eleganckie garniturowe buty, krawat itp. Najlepiej granatowy lub ciemnoszary, broń Boże nie czarny czy też brązowy. Mają na tym punkcie hopla.
To może być super praca jeśli jesteś gotów pracować całymi dniami, bo spotkania głownie odbywają się popołudniami i wieczorem a od rana musisz być w biurze, lubisz codziennie nosić garnitur, nawet jak nie masz spotkań z klientami oraz sprzedawać ludziom specyficzny produkt, jakim jest ubezpieczenie.
Uważam, że ubezpieczenie jest ważne, sprali mi trochę głowę pod tym kątem w czasie pracy tam, ale sądzę, że każdy powinien mieć jakiekolwiek ubezpieczenie, jak ma w pracy grupowe to też dobrze, bo jak się coś stanie, a nie ma ubezpieczenia to potem tylko płacz. Ale do tego trzeba dojść samemu albo być mega podatnym na „wpływ” agentów ubezpieczeniowych ????
Ja zrezygnowałem z tej pracy, bo miałem dość tej akwizycji, siedzenia w pracy całymi dniami (rano wewnętrzne rzeczy biurowe, przygotowywanie programów a po południu i wieczorami spotkania), także charakter pracy jest typowo sprzedażowy, nie czujesz takiego klimatu, to się w to w ogóle nie pchaj, masz smykałkę do sprzedaży i lubisz prace z ludźmi to spróbuj. Tyle ode mnie, trochę się rozpisałem, nie wszystko opisałem, ale to (wierzcie lub nie) komentarz na szybko zatem jak jest to niezrozumiałe to przepraszam, ale to moje osobiste przemyślenia.