Ja też chcę podzielić się opinią o Competia. Nie byłem pracownikiem ale spotkałem sie z ofertą pomocy prawnej. Prowadziłem firmę i uległem wypadkowi, pomogli mi i nie było w tej pomocy chęci zarobku, poprostu poprowadzili moją sprawę tak,że nie tylko przez wypadek nie zostałem bankrutem ale po drodze doradzali , a porady kosztują, uzyskali dla mnie o wiele większe odszkodowanie niż wstępnie określono. Gdybym nie spotkał na swojej drodze osoby,która zaproponowała mi pomoc i wsparcie, to dziś nie tylko byłbym bankrutem i kaleką. Dzięki odszkodowaniu szybko się pozbierałem,stanąłem na nogi w pełnym tego słowa znaczeniu i piszę , bo pewnie wiele jeszcze osób zaostaje samym sobie...dzwońcie i piszcie do nich, doradzą ,pokierują, załatwią, odwiedzą i to za kilka procent prowizji z odszkodowania, którego bez nich nigdy sam bym nie wywalczył nawet połowy. Początkowo zastanawiałem sie jak to możliwe, że wszystko przez cały czas prowadzą za darmo? Obawiałem sie ukrytych celów. Niepotrzebnie, nie wydałem nawet na znaczek pocztowy, bo po wszystkie dokumenty przyjeżdżali osobiście.Pisze , bo jestem bardzo zadowolony i wdzięczny Competia, że powieżając Im swój dalszy los obecnie tryskam zdrowiem, żyję lepiej niż przed wypadkiem i rozwijam swoją firmę.