Praca w tej firmie jeszcze około 3 lata temu była naprawdę satysfakcjonująca... Fajna stawka , genialna atmosfera , możliwość robienia dużo nadgodzin , i przede wszystkim liczenie się ze zdaniem pracowników... na ten moment już jakiś czas temu zmiana szefostwa... i się zaczeło ... zakład zamienia się w tzw. "Januszex" podwyżek brak a najniższa krajowa goni ... narzędzia coraz tańsze , brak liczenia się z pracownikami (multum osób się zwalnia) oraz nagonka na oszczędzanie... fajnie :) zawsze to więcej pieniędzy na materiały do pracy i podwyżki (tak nam tłumaczyli) , powywalali ludzi jako "redukcja etatów" po czym trzeba było robić za dwóch bo robota goniła... genialne decyzje!
Oszczędzanie skończyło się tym , że na placu mamy pare ładnych samochodów firmowych :) , nasza biurowa kadra nawet wsadza sobie do nich foteliki dziecięce , a podwyżek ani lepszych narzędzi do pracy jak nie było tak nie ma... Jednak firma ma pieniążki, żeby wielkie lampy oświetlające firmę świeciły cały dzień nawet jak jest jasno.
kierownictwo na ten moment wogóle nie dba o pracowników... są wieczne opóźnienia które tworzą oni sami... ponieważ każdy dział ze sobą walczy zamiast współpracować..
Szef Produkcji , a szczególnie jego zastępca? chyba tak mogę to nazwać.. Ego ma chyba na tak wysokim poziomie jak wyżej wymienione lampy... nie jest w stanie nawet odpowiedzieć na dzień dobry , czy machnięcie ręką, po co jest.. nikt w firmie nie wie.. poprzedni szef produkcji jakimś trafem nie potrzebował takiego zastępcy... , firma zatrudnia pracowników, najczęściej w ramach działalności gospodarczej .. przynajmniej tak było , po czym "przechodzi się na umowę o pracę" ... no niekoniecznie , tak się nie dzieje , mnóstwo pracowników w moim otoczeniu chciało przejść na umowę o prace .. zostać i pracować na fajnych warunkach.
Niestety firma woli wywalić dobrego fachowca , byle by tej umowy nie dać , po czym zatrudni ukrainca który będzie 2 razy gorszy na umowę o pracę, mnóstwo osób odeszło bądź planuje odejść bo firma nie potrafi zrealizować obietnic i dać ludziom to na co zasługują czyli umowę o pracę.. o którą trzeba wręcz błagać, całe szczęście mam ten proces za sobą...
Atmosfera zepsuła się tak, że z firmy zrobił się koszmar ... ludzie chodzą zdenerwowani... szefostwo gburowate, kierownicy wyładowywują to na pracowników .. mam wrażenie że na ten moment najbardziej wyluzowani chodzą brygadziści...
Jeżeli chcesz zacząć pracować w tej firmie oczywiście możesz, ale pamiętaj , że obiecane 2 lata na działalności a potem umowa to jedno wielkie kłamstwo , najniższa krajowa niedługo cię dogoni , atmosfera będzie beznadziejna , a szefostwo nawet się z tobą nie przywita , na ten moment firma idzie mocno w dół , i nie jest to najlepszy czas na dołączanie do zespołu Damena, miejmy nadzieję, że będzie poprawa... i że biuro przestanie wkońcu ze sobą walczyć :) i zajmą się zespołem który dokłada ogromną cegiełke do zarobku dla firmy , czyli pracownikami produkcyjnymi ... my też tu jesteśmy!