norb - 2011-10-10 08:51:00
Wszystko ładnie pieknie o marsie ale nikt nie wspominał że co miesiąc od wypłaty każdego pracownika zabierane jest 5% wypłaty (tzw,plan kapitałowy) i jeżeli pracujesz powyżej dwóch lat to ci oddadzą te pieniądze a jeżeli poniżej dwóch lat to nie zobaczysz tych pięniędzyTo jest zwykłe okradanie pracownika i oszustwo pieniądze powinny być zwracane lub wogule nie pobierane niezależnie od długosci zatrudnienia jakis urząd powinien się tym zająć.Praca jak praca zależy gdzie trafisz jak żle trafisz to nie wiesz gdzie rece włorzyć i cały czas bieg i musisz spełniać normy jesteś oceniany co kwartał na kilku poziomach to jest chory system a płacą zwykłemu pracownikowi jedno wielkie [usunięte przez moderatora] praca na trzy zmiany na produkcji nie powinna być niższa niż 2000 tys a tu 1600 na chleb i opłaty i oni iważają sie za super fabryke która dobrze płaci social tam jest dobry ale wielu pracowników to nie interesuje,ich obiadki z dodadkiem sody co niektórych brzuch boli po nich i wogóle tego nie ruszają
No nieźle. Brak zrozumienia pewnych procesów (bardzo zresztą prostych) się kłania. Po pierwsze to NIKT nikogo nie okrada. Firma owszem, odporowadza pieniądze na indywidualne subkonto współpraciwnika 5%, ale TO NIE SĄ PIENIĄDZE Z WYPŁATY. To jest część socialu, taki zastrzyk extra. Co miesiąc firma oprócz wypłaty daje ci 5% watrości podstawy (czytaj: firma DODATKOWO wybula 5% towjej wypłaty i przekazuje je na subkonto inwestycyjne) dzięki czemu po kilku latach odkładania masz pokaźną sumkę. W przypadku utraty pracy (lub dobrowolengo odejścia, emerytury etc.) masz oprócz tego co gwarantuje ci kodeks pracy gotówkę extra. Źle? Moim zdaniem świetny pomysł. A co do tych 2 lat, to jeżeli orientowałaś/eś się w branży finansowej to właśnie po takim okresie wszystkie instytucje finansowe zwracają wkład + ewentualny zysk.Co do kantyny to nikt Ci jeść w służbowej kantynie nie każe. Zawsze możesz sobie kanapki z domu wziąć.
Poza tym jak ktoś już tu pisał, to gdzie i jako kto pracujesz zależy od Ciebie, jeżeli nie chcesz pracowac za 1600 zł to trzeba awansować :)
Największą głupotą jaką można zrobić to dac ludziom kasę i mieć gdzieś całą resztę. Proste porównanie, spójrzice na inne firmy, tak im dobrze? Wątpie, social w firmie dla mnie to podstawa. PRL się skończył, i jak kolega wyżej pisał, wolna wola, nie chcesz to nikt cie prosić o to, żebyś pracował/a w Marsie nie będzie. Odejdź i masz problem z głowy. Jak chcesz więcej kasy to postaraj się i zacznij zarabiać.
Kwartalne oceny, bądź półroczne, ja akurat mam co pół roku, a może to moi przełożeni się obijają :) W każdym bądź razie to nie jest ocena w znaczeniu, "jesteś do bani, weź się w garść i zacznij pracować bo wylecisz". W tych ocenach chodzi o rozwój, o to, żeby określić co i jak ew. chce robić w przszłości, nakreślić kierunek itd. Nawet jeśli jest tam krytyka to konstruktywna. Mam wrażenie, że powyższa opinia jest osoby, która coś tam słyszała od kogoś i teraz opowiada kretynizmy, lub MARS nie przyjął tejże osoby w poczet pracowników i wylewa teraz żale. A co do norm, no to sorry, jesteśmy firmą rynkową, powtórze jeszcze raz PRL się skończył nie ma już (na szczęście!) zasady "czy się stoi czy się leży", widzę jednak, że nie każdy sie pogodził z nową od 20kilku lat rzeczywistością. Jakieś wyniki każdy musi dostarczać, a mimo to w Marsie wciąż człowiek stoi na 1 miejscu.
Tak więc poprostu weź się w garść człowieku :)
Ps. Wszystko co napisałem poparte jest faktami oraz własnym ponad 6cio letnim doświadczeniem w firmie MARS Polska.