BLACK RED WHITE - ul. Pilotów BIURO

Kraków, Pilotów 6

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 59 ocen.

BLACK RED WHITE - ul. Pilotów BIURO
2 59 6 1

Opinie o BLACK RED WHITE - ul. Pilotów BIURO

Kolezanka

Zgadzam sie z kolega NEMO co napisal i uważam że nie ma co wiecej pisac na ten temat chyba że konkretne przykłady ale to pewnie by było zaraz usunięte

Nemo
@Kolezanka 08.12.2018 10:03

To fajnie że się ze mną zgadzasz. Ale możesz swoje opinie zachować dla siebie. Nie specjalnie mnie interesuje co "uważasz". Konkretne przykłady znają wszyscy pracownicy. I może jednak warto napisać prawdę i to co nas wkurza niż zastanawiać się czy to skasują. Dziwne masz podejście do sprawy.

Nemo
@Nemo 09.12.2018 12:59

Podanie konkretnych przykładów to podanie imion pracowników którzy jeszcze pracują i będą narażeni na szykany a inni od dawna pracują gdzie indziej więc to jest naruszanie ich prywatności. Zastanów się więc jak coś piszesz. Kierowniczki pełnią funkcję więc podlegają ocenie. Mogą zaprzeczyć albo próbować się bronić a nie robią nic bo mają związane ręce bo dziesiątki osób znają prawdę i nie pozwolą sobie mydlić oczu. Nie chodzi tu o konkretny przykład jednej osoby która miała problemy na Pilotów. Poniżej masz wpisy dziesiątek osob które zostały pokrzywdzone, okradzione i mobbingowane w ramach zatrudnienia na śmieciowych umowach. To są rzeczy które można sprawdzić tylko trzeba chcieć. A że wszyscy skupiają się na ogólnych stwierdzeniach i opinach to tylko dowód że dalej się boją i nie chcą demaskować. Wystarczy chwilę pomyśleć Koleżanko.

Abc

Konkretnie to mnie ..... Jak jestem z mojej przerwy wyciągany jak uczniak bo klienci są w sklepie a doradców za mało. Kierowniczka przez którą jest ten problem ma czelność wejść do socjala i grzecznie poprosić abym wyszedł do klientów. Mam nie jeść , nie pić i nie sikac przez 10 godzin bo ona ludzi w pracy utrzymać nie potrafi ? Ja nie mogę wpieprzac kanapek z szuflady.

Nemo

Zniechęcam każdego kto chce rozpocząć pracę w tej firmie . Pracuje chwilę i jestem bardzo rozczarowany. Zresztą jeśli kilka osób zwalnia się równocześnie i cały czas jest rekrutacja a firma przecież się nie rozrosła to wiadomo o co chodzi. Konfliktowa kierowniczka. Ma ogromne braki wiedzy. P. Sylwia tragedia. Najlepiej jakby jej nie było. Planowanie zakupów, wakacji , non stop na telefonie i nic nie wie. Grafik obiecują elastyczny - (usunięte przez administratora) prawda. Cały czas mają problemy z pracownikami i nie da się dostosować grafiku. Źle skonstruowane cele. Brak szkolenia pracowników. Ogólnie ciężka atmosfera, praca wymagająca i ciężka bo z klientami a kierownictwo tylko stresów dokłada i obarcza winą za wszystko. Non stop nowe obowiązki w myśl zasady delegowania. Chore to wszystko. Najgorsze to (usunięte przez administratora). Tu dopiero widzę dlaczego rodzina nie powinna pracować razem. Porażka. Moje sugestie dla BLACK RED WHITE - ul. Pilotów BIURO: Nie mam . Szukam pracy. Niech więcej nie (usunięte przez administratora)ludzi na rozmowach kwalifikacyjnych. Grafik nigdy nie jest elastyczny. Pensja to podstawa i tylko czasem premia a benefity są śmieszne. Żałuję że nie nagrałem tych bzdur co mi obiecano. Bo p. Beata obiecuje a Sylwia w ciągu 10 sekund wszystko odwołuje jak już papiery podpiszesz. Co mógłby zrobić pracodawca aby poprawić atmosferę w firmie: Nie wiem. To nie mój problem.

Lili

Pod wieloma względami firma jest stabilna. Od lat tak samo kiepsko zarządzana. Od lat kiepsko płaci. Wciąż wymaga więcej niż oferuje. Standardy ma wielkie tylko na papierze . Nie nadążają za tym co się dzieje na rynku pracy. Nie warto się angażować bo nie ma szans na awans czy podwyżkę. A jak pokażesz że coś umiesz to będzie to twoim obowiązkiem. Słabo.

Andrzej
@Lili 21.11.2018 09:14

Wspominasz, że sytuacja w firmie jest niezmienna od jakiegoś czasu. O jakim konkretnie czasie piszesz? Podpowiesz nam, czy według Ciebie istnieje szansa, aby coś się w BLACK RED WHITE zmieniło na lepsze? Jeśli tak, co musiałoby się zmienić?

Lili
@Andrzej 29.11.2018 16:16

W normalnej firmie czy korpor samo podejrzenie o nie uczciwe zachowanie wywołuje reakcję kadr czy zarządu. P. Beata okradała i poniżyła pracowników latami . Sylwia bardzo jej w tym pomaga. Godzili się bo nie było innej pracy. Teraz czasy się zmieniły i macie ruch jak na dworcu. Pracownik w trakcie szkolenia podejmuje decyzję że spada i szuka pracy. Proszę zrobić anonimowa ankietę kto szuka nowej pracy .... Odpowiem szuka każdy ! Kierowniczka nie wytrzymała ciśnienia i się zwalnia a co dopiero doradca. We wszystkich wpisach przewijają się dwa nazwiska i chyba bez sensu raz jeszcze pisać to samo.

Dana
@Andrzej 29.11.2018 16:16

Jeśli prawie wszyscy pracownicy są nowi a kierowniczki te same i ciągle jest ten sam problem to gdzie szukać rozwiązania . Może zatrudnić wreszcie kierownika z prawdziwego zdarzenia a jak się nie sprawdzi to kolejnego i spróbować coś zrobić a nie smedzić. Cały czas rzadzi to samo towarzystwo wzajemnej adoracji co tyłki sobie chroni. Dlaczego nasza kierowniczka nie rozmawia z klientami ? Bo nie lubi. Z klientami rozmawiają doradcy , pozostałe kierowniczki, czasem centrala nawet ale jej nikt nie zmusi. Jak się nie lubi pracować z ludźmi to się nie powinno. A centrala sprawdziła czy one się nadają. Od doradcy Bóg wie co się wymaga a jedna z drugą z komputerem sobie nie radzą - z edytorem tekstu! Wstyd.

Zbychu
@Dana 01.12.2018 19:35

A Beti nadal jednym palcem po klawiaturze napierdala?

Ha!
@Zbychu 01.12.2018 21:10

Niby to jest śmieszne i każdy to widzi ale jak masz jazdę , klient nerwowy a ona korektę Ci tak wystukuje to można świra dostać. I całe te procedury. Żeby dokument poprawić najpierw trzeba.... Sami wiecie. I zrobisz wszystko ale coś tam zapomniałeś i.... Cofka. Klient czeka i wyrzywa się na doradcy a jak chce z kierownikiem gadać to..... też twoja wina. Bo one nie są od pomagania one są od dyrygowania i wymagania a jak sobie nie radzisz to Granda ma gotowy druk za porozumieniem stron od kopa. Tylko dlaczego nikt jej go jeszcze nie dał bo ona sobie z niczym nie radzi. A jej darcie na ludzi to maskowanie głupoty. Jak zadasz jej pytanie a ona nie zna odpowiedź to potrafi cię ziębać jak możesz tego nie wiedzieć i masz iść i dowiedzieć się sam!!!! Na szczęście wie gdzie wiszą gaśnice.

Izabela
@Ha! 02.12.2018 11:28

Wasze opinie sugerują, że w firmie potrzebne są zmiany. Co według Was musiałoby się stać, by w BLACK RED WHITE pracowało się przyjemniej? Oprócz aspektów dotyczących zmiany atmosfery i kadr, o których wspomnieliście. Zachęcam do wyrażania swoich opinii.

Sam
@Izabela 05.12.2018 21:38

Reorganizacja. Ale chyba nikt się nie spodziewa, że za dyrektorów będziemy robotę odwalać . Proszę zatrudnić porządnego kierownika i dać mu popracować. Jeśli kierowniczka trzy dni kolor farby na ścianę ekspozycji wybiera z całym zaangażowaniem wsparcia sprzedaży no to kiedy ona ma usprawnić zarządzanie czy komunikację . Cztery osoby wybierają jeden kolor ! A "pracujmy razem " sami sobie robimy bo kierownictwo nie wyrabia.zenada. centrala tworzy jakieś systemy i co z tego jak one są zlewane. Oceny pracowników są niesprawiedliwe. Jak któraś Pani ma wyrobione zdanie na temat pracownika to druga ja popiera bez chwili zastanowienia. Bo samodzielne myślenie boli i się nie opłaca bo Beata i tak zrobi co chce. Awansuje ten co ma awansować. A drugi może na głowie stawać i nie ma szans. Więc co można jeszcze zmienić? Zacznijcie od tego co trzeba zmienić czyli kierowniczki. aby móc wreszcie cokolwiek zrobić. Jeśli kierowniczka ignoruje wytyczne z centrali to jaka to jest informacja dla pracownika? Ze jest bezkarna, robi co chce i nie ma sensu się stawiać lepiej się zwolnić. No właśnie może byli pracownicy by się wypowiedzieli czemu się zwolnili skoro tu jest tak fajnie .

Sam
@Izabela 05.12.2018 21:38

Albo inaczej: dzięki centrali mamy wreszcie kawę i herbatę w pokoju socjalnym, wodę również - niestety nie centrala ja kupuje i zamawia więc non stop są braki a przy fali najwiekszych upałów wody nie było bo w czasie urlopu operacyjnej nikt nie był w stanie zamówić wody ! No ale urlopy planujemy w styczniu więc jak mogła przewidzieć taki nagły wyjazd latem . Problemem jest płyn ( pracownicy kradną) do naczyń i ręczniki papierowe a operacyjna obmyśliła całą logistykę prania i dostarczania podpisanych ścierek do sprzątania ekspozycji. Zacieki na podłodze. Zły zapach płynu do mycia.I to są zadania naszej kadry.a często i z tym sobie nie radzą. Nie znają safo. Nie znają rozporządzeń . Nie czytają ogólników że zrozumieniem i później nowy pracownik ma większą wiedzę niż one. Nie są w stanie poinstułować pracownika wręcz często same tego wymagają, nie potrafią załatwić najprostszej sprawy z klientem. Bo jedna podnosi głos już przy dzień dobry a druga wogole nie będzie z nikim gadać. Trzecia załatwi i pogada ale później i tak któraś zmieni zdanie czy ustalenia i jest kwas. co by tu jeszcze można było zmienić oprócz 2 szkodników? A i kocham tą firmę za polary w lipcu a koszule z krótkim rękawem w styczniu.... Może zmieńmy strefę klimatyczna wszystkim będzie łatwiej.

corazgorzej
@Sam 07.12.2018 00:24

Chcecie wiedzieć co zrobić żeby się lepiej pracowało? Wynagrodzenie pomijam , choć to najważniejszy aspekt pracy. Albo nie! Cele ustalane z miesiąca na miesiąc. Miały być realne. A nie są. Nowi doradcy po kilku miesiącach z podstawą uciekają, bo widzą że nie ma szans zarobić więcej. Atmosfera w zespole! Tylko tak zarządzając salonem nie stworzysz odpowiedniej atmosfery. Pakiet socjalny! Obecnie więcej oferują karty lojalnościowe. Dofinansowanie do wczasów w grudniu w takiej kwocie brzmi jak żenujący żart prowadzącego. Porozmawiajcie z pracownikami. Ale nie w salonie przy udziale kierowników. W cztery oczy, poza salonem. Wtedy dowiecie się jak wygląda praca w salonie.

Anna
@Izabela 05.12.2018 21:38

Wspominamy o rzeczach które są dla NAS ważne i na ten moment jak widać z poniższych wpisów tylko zmiany kadrowe są w stanie zmienić atmosferę i pozwolić iść dalej. Bo na ten moment to wszyscy mamy już dość chamstwa prostactwa i podwójnych standardów.

Nowa

Zgadzam sie w 100% z ludzmi co tu piszą najpierw trzeba zmienic dwie kierowniczki bo dzieki nim jest mega chaos bo takich sytuacji jest bardzo duzo co prowadzi do dezorganizacji salonu juz pomijam kwestie odnoszenia sie do pracownikow a co gorsza do klientow zwlaszcza jednej pseudo kierowniczki. Pozniej moim zdaniem nalezy zadbac o starszych pracownikow z doswidczeniem bo jak oni odejda to kto bedzie robil targety. A rynek pracy sie zmienił i pani Sylwia nie zastraszy juz tekstami typu jak soe cos nie podoba to sie zwolnii

Edward

Rok temu miałem problem z zakupami w BRW ostatecznie skierowano mnie do Sylwi Grandy i to zapoczątkowało całą serię bardzo nie miłych i nie profesjonalnych zachować tej Pani. Począwszy od tonu głosu, formy wypowiedzi i ogólnie postawy tej osoby. Skandal. Złożyłem skardę do centrali firmy gdzie zapewniono mnie iż poniesie konsekwencje swojego zachowania. Do dziś nic mi nie wiadomo na temat tych konsekwencji ale skoro nadal piastuje kierownicze stanowisko jestem szalenie rozczarowany. Bo to bardzo źle świadczy o pracodawcach. Zaznaczam, iż po interwencji centrali uzyskałem oczekiwany rezultat co dla tej osoby od początku było niewyobrażalne. Ps. Zakupy proponuję robić w salonie nieco mniejszym ale o wiele sympatyczniejszych przy ul Zakopiańskiej.

Milutka

Zgadzam sie w 100% nie raz jestem u Sylwii z pytaniem to tylko siedzi za biurkiem i ciagle je i caly cxas pootwierane strony typu allegro co do p. Beaty to faktycznie pusze po klawiaturze jednym palcem i nie wie co sie dzieje na salonie ale 5 min przed zamknieciem potrafi wyjsc i kazac wykladac meble albo robic cenowki. Co do kontaktu z klientami to nie bede sie juz wypowiadala w szczegolnosci do zachowania Sylwii bo juz wszystko albo prawie wszystko zostalo powiedziane. Szkoda tylko ze jedyna kompetenta kierowniczka odchodzi :(bez niej ten salon zginie i pewnie wyjda niedociagniecia Beaty

Ha!
@Milutka 02.12.2018 10:11

Kłamstwo!!!! Od roku pisze już dwoma!!!!

Ha!
@Ha! 02.12.2018 10:49

A poważnie to jest kiepsko. A będzie jeszcze gorzej. Bo zmiany od stycznia są na gorsze. Zostaniemy bez Aśki która ogarniała wszystko i więcej a zostajemy ... Sami wiecie z kim. Zmiana regionalnego nawet nic nie dała bo nowy jakiś chyba zaspany facet nie widzi co się dzieje może jeszcze za krótko w tym siedzi. Ale złą cenówke z 10 metrów wypatrzy . A co do Sylwi to tak okropnej i złej baby w życiu nie spotkałam. Taka miła i grzeczna dla prezesów a podła dla ludzi z którymi pracuje dzień po dniu. Intrygantka straszna. Dla niej to wszyscy możemy się zwolnić byle jej kompa zostawili bo święta idą zakupy trzeba robić.

Milutka
@Ha! 02.12.2018 10:49

Hmmm to moze cos przeoczylam przy mnie pisala jedną to widac robi postepy Sorrki za gafe

Zuza

Trzeba przyznać że przejęcie bemaru przez meble dobrze zrobiło pracownikom bo warunki się poprawiły i finanse ale niestety cały czas są próby powrotu do bemaru. Na szczęście czasy się zmieniły i jak mawia p. Sylwia kierownik operacyjna zajmująca się personelem!!!! "nikt tu nikogo na siłę nie trzyma"... No to powodzenia. Ktoś tu pisze o handlowcach ??- wyszkolonych w miesiac? No to bardzo kompetentni.

Lord

Obecnie pozwanie pracodawcy za mobbing czy bezprawne kary finansowe to nie grzech. Jeśli ktoś ma dowody na takie nadużycia to warto to przemyśleć.

Nn
@Lord 21.11.2018 09:44

Takie śmieszne karteczki dołączone do wypłaty - paski. Z opisem i kwota kary . Wiele osób to kolekcjonowało. Ciekawe czy ta kasę można odzyskać bo w sumie okazuje się że to bezprawne było.

Anna
@Nn 23.11.2018 13:27

Są bezpłatne porady prawne i bez problemy ci to wyjaśnia a najlepiej gdyby było więcej takich osób z "karteczkami". Kluczowe czy były pisane odręcznie czy na kompie ? Inspekcja pracy ma obowiązek wyłapywać takie samozwańcze kodeksy i karać nieuczciwych pracodawców. I teraz kluczowe czy było to w porozumieniu z właścicielem marki i czy wiedzieli o takich praktykach .

Nieznana
@Anna 24.11.2018 11:54

I tak brak ludziom odwagi zeby to poruszyc i dac bieg dalej.... a po drugie gadanie glupot na pracowadce wyszlo bo gdyby tak bylo faktycznie to pani Beata juz dawno by nie pracowała w sklepie przu ul. Pilotow

Beta
@Nieznana 25.11.2018 13:13

Tak. Pracowała by na Zakopiańskiej. Na Pilotów pracuje jej syn i synowa a na Zakopiańskiej drugi syn który jest nie formalnym kierownikiem , mąż w Centrali. Naskakac jej można. Bemar przynosił zyski i według papierów sklep był prowadzony wzorcowo. Baba rządziła i robiła co chciała. A taka była beszczelna że te pieprzone paski odręcznie pisała bo czuła się bezkarna. Cały myk polegał na tym że ona to robiła w taki sposób że przez lata ludzie myśleli że przy premi "uznaniowej" to jest normą . Dlatego to jest taki szok. Bo kradła w oczy się śmiała i jeszcze cieszyła się poparciem prezesów.

Veritas
@Nieznana 25.11.2018 13:13

Ewidentnie ty tam nie pracujesz . Bo dlaczego w 2016 roku centrala przed przejęciem bemaru przysłała pracowników kadr żeby przepytali podwładnych p. Beaty w sprawie kar i nadużyć. Tylko że całe odpytywanie było na oczach innych pracowników a na rozmowę wybierała jej koleżanka ludzi niby losowo a tak naprawdę to takich którzy wiedziała że będą się bali coś powiedzieć. Tak że opowieści że nikt nie wie włóż sobie między bajki. Od momencie przejscia pod meble kary znikły bo rozlicza pracowników centrala i nie ma możliwości kraść. A wcześniej nawet dodatkiem za pranie nie pogardziła i funduszem na kawę i herbatę!!!!! Tak że nikt nie rozumie dlaczego tak skompromitowana osoba nadal pozostaje na stanowisku i tworzy sobie swój folwark obstawiając się miernotami typu Sylwia.

Buntownik

Przejrzałam historię wpisów i wielokrotnie pojawia się informacja o zabieraniu premi i nielegalnych karach finansowych. Za spóźnienie, pomyłkę, gadanie w grupach, siedzenie przy biurku... Wszyscy kłamią? Tu jest taka rotacja że ktoś z 2015 nie miał szans ustalić wersji z kimś z 2016. Ktoś 3 lata temu sugerował aby nagrać p. Beatę podczas wyjaśniania za ci zabiera w tym miesiącu. Więc nie jest to jednostkowe postępowanie tylko proceder na przestrzeni lat. Jak wyjaśnić to że salon nie odnotował żadnych strat pod szyldem bemaru. Bo pracownicy płacili za wszystko a nawet więcej. Niestety ludzie są zastraszeni wizja utraty pracy i konsekwencji. Myślenie jest takie że skoro 20 osób wcześniej na to przystało to też trzeba to zaakceptować albo lepiej zmienić pracę. P.beata zawsze była chroniona przez męża na stanowisku w centrali a nikomu nie przyszło do głowy aby na nią skarżyć. Bo to są podwójne standardy. Firma zarabia to po co coś zmieniać . A zawsze znajdzie się idiota co nie zna swoich praw.

Nikt

Pracuje już jakiś czas i chyba nie ma sensu tu czekać na poprawę. Szwankuje wszystko. atmosfera jest nerwowa. Duża rotacja pracowników ale i prezesów. Ktorzy przychodzą aby się wykazać zarobić i nie są zainteresowani poprawieniem warunków pracy szeregowych pracowników. Właściwie przeglądając go worka to problem z kierownikami maja tez inne salony ale nikt nie podejmuje nawet próby poprawienia zarządzania. Dlatego kiedy czytasz co proponuja inni to trochę żal . Wiadomo ze nie ma nic za darmo ale atmosfera pracy to akurat rzecz bardzo ważna a zapłacić się za nia nie da . Moje sugestie dla BLACK RED WHITE - ul. Pilotów BIURO: Jeśli 20 osób pisze że trzeba zmienić kierowniczki i spróbować zatrudnić kogoś kto będzie miał wizje ale i wiedzę i nie będzie się kierował swoimi widzimisię ale faktami żeby podejmował decyzje dobre dla wszystkich a nie dla siebie i swojej rodziny. Co mógłby zrobić pracodawca aby poprawić atmosferę w firmie: Zainteresować się . Chyba tyle bo to wygląda jak bemar i pracownicy to czują i nigdy nie będzie dobrze dopóki nie rozliczyć się dawnych spraw. Nie wystarczy zwolnić wszystkich którzy to pamiętają bo zostają zwyczaje i metody które nie mają już prawa być.

Nowa
@Nikt 22.11.2018 08:01

Zacznijmy od tego ze niewiele osob pozostalo z bemaru. Zgodze sie z tobą jeśli chcemy coś zmienic na lepsze dla nas i klientów to trzeba kierownictwo poruszyc szkoda ze tylko ze z tego grona jedna osoba odchodzi co ma pojecie i czuwa nad tym ale widocznie juz ma tego dosc i dziwnych zagrywek pani B

Anna
@Nowa 22.11.2018 22:59

Wychodzi na to że łatwiej zmienić prezesa niż ajenta.

Patryk

Cześć. Przed wejściem na stronę gowork i przeczytaniu opinii na temat warunków pracy widziałem ofertę pracy na stanowisko magazyniera w BRW właśnie, stąd moje pytanie czy opisane przez Was warunki pracy, atmosfery dotyczą również magazynu, czy tylko pracowników salonu, sprzedawców, kasjerów ? Szukam właśnie pracy i wydawałoby się że BRW to rozpoznawalna marka na rynku. Proszę o jakieś info na temat pracy na magazynie i czy warto ? Pozdrawiam .

Aldi
@Patryk 20.11.2018 18:36

Niestety kasa jest słaba a robota ciężka. Trzech stałych magazynierów odeszło i w tym momencie kompletują nowy skład więc raczej trudno mówić o jakimś zespole bo ludzie się dopiero docierają. Oprócz przyjmowania dostaw masz też wydawanie towaru i często skręcanie towaru na ekspozycję.

Patryk
@Aldi 20.11.2018 19:18

Dzięki za odpowiedz, z której domyslam się , że raczej nie polecasz pracy ? Nowy skład i kompletowanie załogi może dać możliwość jakiegoś awansu czy coś ? z drugiej strony jak odchodzą doświadczeni pracownicy nie ma od kogo się uczyć i łatwo o jakiś błąd później odpowiedzialność za niego itp ehhh... Sam nie wiem ...bo odejście doświadczonych "starych" pracowników o czyś jednak świadczy... Pozdrawiam

Krk
@Patryk 20.11.2018 19:43

Sam sobie odpowiedziałeś na pytanie. Ale możesz się przejśc na rozmowe i zobaczysz co ci zaproponują

Aldi
@Patryk 20.11.2018 18:36

No właśnie, nowy zespół daje nowe możliwości ale też jest bardzo dużym utrudnieniem bo uczycie się razem. Nie ma żadnego szkolenia - praca uczy. Przełożonych masz tych samych co wszyscy czyli 3 kierowniczki. Pechowo Sylwia ma najwięcej teoretycznie do gadania w magazynie. Praca nie jest fajna czy miła, to ciężka praca fizyczna można przejść z magazynu np na doradcę . Kilka osób tak zrobiło. Nic nie tracisz umawiając się na rozmowę.

Misia

Sylwio moze niech sie w koncu wypowie jaka jest prawda skoro na porannych zebraniach brak jej odwagi?

Dic
@Misia 18.11.2018 23:13

Bo niby prawda p. Sylwi jest inna niż ta poniżej? Brak komentarza chyba jest dość wymowny , z faktami się nie dyskutuje.

Piekna

Niech się w końcu wezmie zarząd za p. Beate oraz Sylwie co juz sama przechodzi siebie. Szkoda tylko że w ostatnim czasie odeszło wiele pracowników

Brzydki.
@Piekna 18.11.2018 08:55

Ale ona zawsze się tak zachowywała. Jej stanowisko nigdy nie było dla pracowników czy klientów tylko dla niej samej . Dlaczego jest tyle uz ? Bo potrzeby pracowników w ogóle nie są brane pod uwagę . Grafik raz zrobiony nie podlega zmianom bo to dużo pracy. Kierowniczka sama kaze brać uz!!!??? Nie ma rozmowy , szukania rozwiązania że wszystkim i wszystkimi na noże. Dlatego wysyp L4 bo jak ktoś tłumaczy , prosi a kierowniczka tylko swoje ego widzi to nie da się znaleźć kompromisu. Ona się zachowuje jakby każdy chciał ją wykorzystać dlatego na wszelki wypadek zawsze jej odpowiedz to NIE. Trudna osoba i wszyscy to wiedzieli jeszcze przed jej awansem.

Brzydki.
@Piekna 18.11.2018 08:55

To jest przykład osoby nieprofesjonalnej, która okopała się na stanowisku i chce zakrzyczeć rzeczywistość. Jej metody zarządzania chyba za Gierka były wdrażane. Czasy się zmieniły już nikt swojego szefa sie nie boi. Krzykiem niczego się nie osiagnie a na szacunek trzeba sobie zapracować. Praca czeka na ludzi. Wystarczy sprawdzić co daje taki Lidl czy nawet biedronka. Kobiety do sądu poszły i w całej sieci warunki się poprawiły. Bo jeśli sporzywka doszła do tego że łatwiej zapłacić wykwalifikowanemu pracownikowi niż płacić za ciągle szkolenie nowych to może BRW w tej dekadzie odkryje to również. No chyba że trudniej sprzedać makaron niż narożnik. Hahaha. Śmieszne to.

Abc

Nic dodać nic ująć wszystko się zgadza. Moje sugestie dla BLACK RED WHITE - ul. Pilotów BIURO: Jedynym rozwiązaniem jest wpuścić kogoś nowego do tego babińca i przełamać passę p. Beaty bo może ktoś nowy będzie miał mniej osobiste podejście do obowiązków i będzie zarządzał logicznie i nie chisterycznie bo takie nerwowe ruchy nikomu nie służą. Zweryfikowanie kompetencji to jedno ale sprawdzenie czy są one wdrażane i stosowane to inna sprawa. Bo co z tego że Sylwia zna zasady firmy skoro nikogo nie szanuje, nie angażuje się w problemy, nie pomaga i poprostu jest niemiła. Powierzono jej obowiązki których ona nie potrafi ogarnąć bo są niezgodne z jej zasadami i sprzeczne z charakterem. Jakby lisa postawić w kurniku żeby kur pilnował. Co mógłby zrobić pracodawca aby poprawić atmosferę w firmie: W tej firmie są od tego specjaliści. Tworzą wspaniałe wizję działania salonów tylko nie są w stanie wdrożyć tego na co dzień. Ale błędy są u podstaw. Stanowiska obsadzane ludzmi bez żadnego uzasadnienia. Należy doceniać pracowników i ich awansować ale może jednak warto wcześniej sprawdzić czy się nadają . Bo takie awanse koleżeńskie czkawka się wszystkim odbijają. Jak ktoś do czegoś się nie nadaje to życie to szybko weryfikuje i jest klops.

Anka

Brawo WY!!!! Wreszcie ktoś głośno mówi co się tam wyprawia . Fajnie że jeszcze komuś zależy na pracy w tym przybytku. Trzymam za was kciuki .

Pracownik
@Anka 15.11.2018 11:44

Nie fajnie że pracownicy się upominają o normalne warunki pracy o szacunek czy kulturę. Pracownicy fizyczni maja więcej ogłady niż nasza kierowniczka. Klient po rozmowie z p. Sylwia powiedział: dno i 5 m mółu... bo ponoć poziom dyskusji był przerażający. Jej zachowanie rzutuje na nas. Ludzie później myślą że wszyscy tu są tacy. I naprawdę bywa nie ciekawie.

Nemo

Pracowałam dość długo w tym sklepie. Nie wiem jak jest teraz ale sądząc po wpisach niewiele się zmieniło. Są osoby które nie powinny pracować z ludźmi bo się ich boją, nie lubią i traktują jak przedmioty. P. Beata swego czasu potrafiła być straszna. Wiele osób przez nią płakało bo nie miało za co żyć po miesiącu pracy. Jej taryfikator kar to legenda. Dlatego dziwne że osoba która za nic miała kodeks pracy czy etykę nadal pracuje i rządzi ludźmi. P.Sylwia uczy się być kierownikiem chyba już kilka lat i widać ze będzie się jeszcze długo uczyć . W sumie to dzięki niej tam już nie pracuje . Bo kto ma choć trochę honoru nie da sobą pomiatać. A opowiadanie że ona ma donośny głos albo specyficzny sposób bycia jest trochę nie na miejscu. Wg mnie to się nazywa darcie mordy i prostactwo. Bo jak ona potrafi wyprowadzić z równowagi klienta z którym rozmawia przez 3 min to o czym tu mówimy. Osobiście byłam ze skargą na tą kobietę. Nikt mi do dziś nie odpowiedział, nikt nie przeprosił a klienci nawet do nas mówili o niej bardzo przykre rzeczy. Zero reakcji. Pasja trzeciej Pani było zawsze ustawianie ekspozycji i angażowanie do tego każdego kto był pod ręką. Pomieszanie z poplataniem faktem jest że często wszystkie robiły to samo i biegały w kółko. Co nawet nas bawiło . Zwłaszcza przed kontrolami im się pod tyłkami paliło. Nikomu nie polecam pracy w tym miejscu tym bardziej że w tej branży jest duzo możliwości zatrudnienia w Krakowie. Targety i wymagania są wszędzie ale za pracę jestem doceniana i to jest to. Najważniejsze że nie obijam się o pociotków prezesów i mam święty spokój.

Worker

Tak to jest jak robi się zmiany bez zmian. Niby nie ma ajenta a jest . Niby są kierowniczki trzy a ich nie ma bo jedna tylko rządzi. A że każda jest uzależniona w jakimś sensie od pozostałych to się kotłują między sabą ale żadna się nie postawi. Dalej ludzie są zatrudniani i zwalniani wg jej widzimisię. Rotacja jak na dworcu. Zaraz nowych będą szkolić pracownicy z miesięcznym stażem. Bo w takiej atmosferze braku szacunku i poszanowania pracować się nie da. Nie ma tu już ludzi z pasją są wyrobnicy od pierwszego do pierwszego. Wieloletni pracownicy się zwalniają, magazyn sparaliżowany bo odchodzą ludzie z wiedzą i doświadczeniem i odchodzą do tej samej roboty tylko w innych warunkach i za inna kasę. To trzeba zwolnić 3 kierowniczki zatrudnić jednego menadżera a zaoszczędzoną kasę na podwyżki dla magazynu dać bo zarabiają mniej niż laska co w ciepelku za biureczkiem w klawiaturę stuka bezmyślnie pół dnia. Hitem jest wczorajszy wpis gdzie "ktoś" stwierdza że kierowniczka de facto jest tylko jedna. To powinien być punkt wyjścia do zmian.

Worker2
@Worker 13.11.2018 10:03

Tak czas na zmiany... moze ktos sie wezmie za te kierowniczki. Czas ich juz minal wypalily sie i moze wtedy mozna bedzie zrobic w normalnych warunkach target jak tez nie bedzie co chili uczyc nowych...

AA
@Worker2 13.11.2018 18:32

Niech ktoś zapyta pracowników dlaczego odchodzą . Nie co Pani Beata twierdzi tylko szczerze dlaczego odchodzą. Bo to co się dzieje w tym momencie jest jakimś armagedonem. Nawet Kierowniczka się zwalnia. Niestety nie ta co powinna. Nikt nie chce być doradcą nikt nie chce pracować na magazynie. Decyzje kadrowe od lat dyktowane są prywatnymi przeczuciami albo potrzebami szefowej. Szukanie na siłę etatów dla rodziny też odbiło się na konkretnych osobach. A każdy kto miał trochę oleju w głowie to poszedł w cholerę żeby się nie szarpać bez sensu. Po co się z koniem kopać. I prawda jest że dużo byłych pracowników poszło do Agaty i przyjęli ich z otwartymi ramionami. Bo handlować trzeba umieć i nie każdy to potrafi a mało kto lubi.

Pracownik

Wszystkie kierowniczki są specyficzne każda komuś kiedyś podpadła bo nie wszystkie decyzje są dla pracowników wygodne czy korzystne ale jakoś raz lepiej raz gorzej i to funkcjonuje. Ale Sylwia G. To porażka pod każdym względem. Nic nie wie, nic nie umie, w rozmowach z pracownikami używa wulgaryzmów a jej argumentacja jest poniżej wszelkiej krytyki. Nie umie trzymać nerwów na wodzy. Też się dowiedziałem że nie muszę tu pracować. Intrygi, podkopywanie autorytetu innych kierowniczek. Robienie z siebie ofiary w stylu że wszystko na jej głowie że prace bierze do domu bo nie wyrabia. No ale jak ma wyrabiać jak non stop prywatne sprawy w pracy załatwia. Na jej komputerze są non stop zakładki otwarte sklepów internetowych. Nie jest samodzielnym pracownikiem. Nie potrafi podjąć żadnej decyzji zasłania się zawsze tym że Kierowniczka sklepu ma paranoję i chce wiedzieć o wszystkim i nie pozwala jej decydować. A później idziesz do Beaty która mówi że to Sylwia ma zdecydować. Normalny człowiek nie jest w stanie tego pojąć. Ale awanse podostawały osoby tytułem zasiedzenia i nikt nie patrzył na to czy one się nadają. A wymagania rosną. Bo pracodawca teraz walczy o dobrego pracownika a nie pokazuje mu drzwi bo rozmawiać nie potrafi. Taboret jest bardziej użyteczny niż ona .

misieniechce
@Pracownik 11.11.2018 11:33

Problem jest bardziej złożony. Pani B. musi o wszystkim wiedzieć, to Ona chce podejmować decyzje. Nawet jeśli podejmie ją kto inny to potem musi się wytłumaczyć dlaczego. Tak więc każda z kierowniczek idzie zapytać czy może, co może czy w ogóle może. Taka zaszłość z czasów "bemaru". Najgorsze w tym jest to że pani B. często też nie potrafi podjąć decyzji. Masz procedurę to postępujesz zgodnie z nią, dlaczego się z tego jeszcze tłumaczyć. Zadziwiające że z ajenta zrobiono kierownika. Brak kompetencji i umiejętności w prowadzeniu salonu aż bije po oczach. Brak komunikacji między kierowniczkami, wchodzenie sobie w kompetencje, zlecanie zadań niezgodnych z zajmowanym stanowiskiem. Jak tam mają ludzie normalnie pracować. Przynieś, wynieś, pozamiataj. No i target zrób jeszcze.

Doradca
@misieniechce 11.11.2018 12:22

Ten sklep to cyrk. Bemar był (usunięte przez administratora) później miało być lepiej ale żadnych zmian kadrowych nie wprowadzili . Przyjechali na kontrolę i przeprowadzili rozmowy z pracownikami którzy w obawie przed utrata pracy nie potwierdzili niczego co wcześniej się tam działo. Więc kierowniczki zostały. Co było strasznym błędem. Bo mozna było jeszcze zostawić ale dać nowego kierownika zarządzającego. Jak ktoś był (usunięte przez administratora) całe życie i okradał pracowników z premi pod byle pretekstem to teraz trudno mu uwierzyć że inni są uczciwi. Awansowanie tumoka na kierownika tez jest przemyślana decyzja no bo jej nigdy nie zagrozi. I by sie zdziwiła jak jej protegowana jej koło tyłka robi przy każdej okazji. Bo niby skąd pracownicy wiedzą i się śmieją że główna kierowniczka nic nie umie i wszystko każe robić Sylwi. To jest towarzystwo wzajemnej "adoracji". Na Pilotów na ten moment pracuja 3 osoby z rodziny byłego ajenta. Mają wsparcie w regionalnym o tym samym nazwisku. Każda próba unormowania tej chorej sytuacji kończy się na niczym. Widać że rodzina jest inaczej traktowana niż szeregowy pracownik. To jest przykre i nie profesjonalne. Zwolniłem się jakiś czas temu ale mi żal tego czasu tam spędzonego. Bo teraz widzę że można inaczej. Odradzam każdemu kto pomyśli o pracy w tym miejscu. A prezesom polecam zwykły test / konkurs na kierownika i gwarantuje że w najlepszym wypadku okaże się że jedna z nich jeszcze coś ogarnia a pozostałe Panie to relikty i ofiary bemaru. Tam się uczyły tam pracowały i tym zawsze będą się podpierały.

misieniechce
@Doradca 11.11.2018 12:49

Za bemar to pani B. powinna mieć wyrok za mobbing. Ale to trzeba udowodnić, mieć świadków. Każdy wolał zmienić pracę niż po sądach się gonić. W innym wypadku zostałby zwolniony natychmiast. Tak prościej. A kobieta była bezkarna.

Paweł
@misieniechce 11.11.2018 12:22

Teraz się dowiedzieliśmy że jedna babka terroryzuje całą korporacje. Śmieszne to jest. To znaczy że za głupotę i bezmyślność pozostałych kierowniczek jest tylko jedna odpowiedzialna. To może żadna do zarządzania się nie nadaje skoro nie potrafią "wyzwolić" się i postawić pani B. Z tego wpisu wynika że na trzy kierowniczki - 2 to figurantki niczemu winne bo robią co im rozkazano. Przecież to jest jakaś komedia i żenada. Bo właśnie ktoś stwierdził że to jest jakaś fikcja , zniewolone pozbawione decyzyjności kierowniczki podlegają byłemu ajentowi który nie potrafi podejmować decyzji ale rządzi. Biegają jak sekretarki / asystentki i przyjmują z pokorą kolejne kopniaki. A za co pensje biorą te Panie ? A gdzie odpowiedzialność za zakres obowiązków na konkretnym stanowisku. Czyli to co piszą pracownicy to prawda. Zero decyzyjności , zero samodzielności i chowanie się za plecami "koleżanki" ale koniec końców zawsze można powiedzieć to nie ja tylko ona mi kazała. Ale jaja.

Sama prawda

Oj ludzie, trochę mi was szkoda. Ale dla zrozumienia sytuacji powiem jak wygląda sytuacja w Rzeszowie. Na mieście niechcący się dowiedziałem - poznałem nazwisko i imię stolarza, który jak się okazuje ściśle współpracuje z projektantem z BRW w Rzeszowie. Długoletni pracownik nie za wysoki bardzo zapracowany Pan T. Okazało się w międzyczasie, że ekipy montażowe na własnych dzialnościach gospodarczych ostatnie kilkanaście miesięcy niechętnie jeździły na montaże kuchni, strasznie niechętnie do kuchni na wymiar, a poprawki i przycięcia, które stanowią chleb powszedni przy montażach kuchni na wymiar były powodem wręcz do awantur i wzajemnych oskarżeń jak to im strasznie źle i wszyscy są dookoła fatalni. I znowu na mieście okazuje się, że ekipy montażowe lubią jeździć na fuchy prywatne prawdopodobnie powiązane z ww. stolarzem. No puzle się skłądają, bo ekipa znalazła sobie zajęcie po likwidowanym salonie. Jakoś trzeba było się ustawić i to zrobili. Nawet nie chcę dochodzić ani myśleć, czy kierwoniczka z regionalnym wiedzą o procederze, bo wszyscy się kumplują, ale reszta przychodząca z zewnątrz jest skazana z automatu w takiej klice na zagładę. Stąd zła atmosfera w pracy i wzajemne wk.... i żale. Może w końcu centrala się tym zajmie, towarzystwo wzajmnej adoracji czyni wiecej złego niż dobrego. Zaznaczam, że tematów jest więcej z tym powiązanych, ale szkoda to poruszać. Wystarczy się popytać ale na mieście a nie w biurze.

Ww
@Sama prawda 11.11.2018 13:44

Bo tu nie wiadomo komu co powiedzieć żeby się nie okazało że się tylko sobie samemu zaszkodziło bo interesy są złożone i nie wiadomo kto z kim i kiedy . Nepotyzm , koleżeństwo i robienie rodzinnej firmy z miejsca pracy nikomu nie służy. Nie bez powodu wszyscy starają się unikać takich sytuacji. A nawet jak się synka chce zatrudnić to może lepiej w innym oddziale.

Ww
@Sama prawda 11.11.2018 13:44

To jest powszechna praktyka. Projektanci są na wagę złota. Są sytuacje że sklepy zatrudniają laski na stanowisku pracy a projekty na lewo robią pracownicy innych sklepów. Tak jest zwłaszcza u ajentów w małych miastach. Laska czaruje, przyjmuje zlecenie a projekt i wizualizacje wg wytycznych robi kto inny. Ajent sprzedaje a projektant dostaje kasę pod stołem lepszą niż jakby u siebie to sprzedał. Firma ich rżnie na każdym kroku no to nie mają skrupółów. Nawet jak stolarz przychodzi do salonu firmowego i udaje klienta to praktycznie za darmo projekt dostaje. Bo przecież tak się cykają tajemniczego że każdemu do (usunięte przez administratora) wchodzą. Nie ma tam ludzi kompetentnych z pomysłem czy inicjatywa. Agata i Ikea robi szkolenia projektantom w Blecku szkola się sami. Jak się w ludzi nie inwestuje to tak się ma. Niech Beata sie pochwali ilu projektantów Agacie oddała . Wystarczy podzwonic i zapytać gdzie teraz pracują byli jej pracownicy. Wszyscy są w tej samej branży. Ja też w projektach siedzę ale na swoim. Pracowalem tam lata temu ale nic się nie zmieniło . To samo tyczy się doradców. Tam nikt nie przychodzi do Betki tam klienci do doradców wracają. Bo większość z nich to fajni ludzie.

Jola

Jeśli tyle osób uważa że p.Sylwia nie realizuje swoich zadań to dlaczego nie została zwolniona? Jeśli jest odpowiedzialna za personel z którym jest skonfliktowana to może czas na pożegnanie. Jeśli jest kiepska to to będzie dobra decyzja a jak jest świetnym fachowcem nie docenionym przez współpracowników to szybko znajdzie pracę . W Krakowie fachowcy z doświadczeniem są bardzo cenieni. Nie rozumiem w czym problem. Czy ta pani ma wykształcenie kierunkowe w materii zarządzania?

Jola
@Jola 11.11.2018 10:21

Ps.W wielu firmach jest dział który rewiduje postępy kadry zarządzającej. Ba! Firmy mają instrumenty badania kompetencji, predyspozycji czy potencjału kluczowych pracowników więc chyba warto zrewidować decyzję o jej zatrudnieniu czy awansie bo to nie są rzeczy nieodwołalne przecież. Ale sama aura wokół tej osoby sprawia że chyba tam już nie ma co ratować.

Jolanta Przybysz

Czytam i nie wierzę , ale to tłumaczy fakt że trudno się robi zakupy w tym sklepie. Wszyscy zabiegani, w nerwach. Współczuję pracownikom i dziwię się właścicielom firmy że nie podejmują żadnych kroków aby zmienić zaistniała sytuację i poprawić warunki pracy. Niestety ryba psuje się od głowy i tylko radykalne ruchy i decyzje są w stanie zatrzymać niekorzystne sytuację. Atmosfera to ludzie , a ludzie znerwicowani nie są produktywni ani chętni do pracy.

Klient
@Jolanta Przybysz 10.11.2018 15:08

Zgadzam sie z tobą w 100% lecz podejrzewam ze właścicielom firmy jest to na ręke ze jest taki mały szkodnik co nadaje na kazdego wtedy oni mają powod aby nie płacić premii. Pani Sylwia bedzie trzymała sie rekami nogami stanowiska bo watpie zeby gdzie indziej cos lepszego znalazła. Pani Sylwio jak to z panią jest? prosze napisac bo napewno Pani to czyta

Abc

Cała prawda , a że kierownikiem została to raczej zawdzięcza swojej mentorce i znajomością. Każdy system można oszukać więc jakoś się przeslizgła i dalej pełza . Niestety szkodzi coraz bardziej co widzą pracownicy i klienci bo niestety nie może się non stop chować za plecami innych i końcu wyszła do klientów. To skargi płyną szerokim strumieniem. Co ciekawe wszystko co ona załatwia to koniec końców wina doradcy. Bo tak najłatwiej. Jakby sie tak zatanowic to Kraków jest pełen "trudnych" klientów i wszyscy robią zakupy w Blecku i trafiają na biedna Sylwię. A ona robi co może. Czyli nic.

Maly buntownik

Może wystarczy ta kierownik G dac na doradce przez miesiac i zobaczymy czy wyrobi tak wysrubowany target i wtedy pokaze jaka ma w zakresie mebli i sprzedazy. Kto jest za?

Wyga
@Maly buntownik 09.11.2018 07:00

Problem w tym że p. Sylwia nie jest dobrym kierownikiem personalnym. Nie ma żadnych kompetencji do zarządzania Co druga jej rozmowa z pracownikiem nadaje się do sądu pracy. Tekst : jak ci się coś nie podoba to się zwolnij stał się bardzo rzeczywisty w ostatnich miesiacach.Znam wielu pracowników którzy odeszli po pyskówce tej pani. Każdy asortymentu moze się nauczyć ale szacunku , kultury niestety się już nie nauczy. Ona poprostu nie lubi ludzi, jest zapatrzona w siebie egoistką co widać na każdym kroku. każdy ja już poznał od najgorszej strony i pewnych rzeczy się nie cofnie a słów nie wymarze. Nigdy nie słyszałam żeby pomogła pracownikowi - NIGDY!!! Za to żeby poskarżyć , nakręcić aferę jest pierwsza. Najważniejsze dla niej żeby siebie chronić . Ile razy przekazała niewygodne sprawy pracownikom czy innym kierownikom bo ona nie zna tematu? Milion razy wysłuchała problemu i powiedziała że to nie jej kompetencje. Nigdy nie pyta jak rozwiązać problem tylko kto jest winny ?! Zresztą tego nauczyła ja p. Beata. Winny musi być . Na zebraniach duka coś z kartki, czyta nie wiedząc nawet jakie informacje przekazuje. Pracownik jej zadaje pytanie a ona go odsyła do czytania. Głupota. Podobno są jakieś audyty na kierowników , ale jak ona to przeszła to chyba nikt nie zgadnie . Bo jak można takiego szkodnika do pracy z ludźmi polecić. No jak???

Dd
@Maly buntownik 09.11.2018 07:00

Problemu żadnego nie będzie bo nikt od niej nic nie kupi . Raz że nie miła dwa leniwa. Ją z krzesła jest tyko w stanie ściągnąć hasło: kontrola. A tak kiedy przyjdziesz to je , pije , albo na telefonie wisi - szpiegujące po innych salonach .

:)
@Maly buntownik 09.11.2018 07:00

A może do firmy sprzątającej tam by ja nauczyli szacunku do pracy każdego człowieka. A mopujac asortyment by poznała.

Betina

Może ktoś z prezesów zrobi w końcu audyt pod kątem stanowisk kierowniczych albo przyglądnie się ich pracy przez 2 albo 3 dni i jak trakują pracowników i jak rozmwawiają z klientami.

Ciekawski
@Betina 06.11.2018 19:25

Niestety taka kontrola wykarze że są wspaniałe bo po tylu latach udawania mają już wprawę. Bardziej na kompetencjach bym radził się skupić bo jedna głupsza od drugiej . I jako pracownik chciałbym wiedzieć na jakiej podstawie otrzymały stanowiska. Bo predyspozycji brak, wiedzy nie ma ??? Pracownicy ich nienawidzą . Klienci się skarżą ... Pytam dlaczego ?

Anna
@Betina 06.11.2018 19:25

Po mojemu to ta kierownik Glanda to do zwolnienia się nadaje. Agresywna nie miła i nie pomocna. Żeby zamówienie zmienić 3 dni chodziłam i nie było człowieka co by mi pomógł. Moje ostatnie zakupy w tym sklepie . Dodam że chciałam dokupić ! Dać im zarobić ! No ale dowiedziałam się że się nie znam nie rozumiem i najwyraźniej głupia jestem skoro nie rozumiem czemu to takie trudne. Dramat.

Ameba

Niby duza firma ale standardy niskie pod każdym względem. Nie są w stanie nic zaoferować pracownikowi i nic ciekawego zaproponować. Generalnie wersalka jest ważniejsza niż pracownik. Ciężki klimat, pociotki posadzone w biurze co jedna to większa od prezesa , brak porozumienia. Moje sugestie dla BLACK RED WHITE - ul. Pilotów BIURO: Docenić doradcę bo na nim ten sklep stoi. Popieram audyt dla kierowniczek bo widać że nie wiedzą co robią. Kiedyś ktoś ich do sądu poda i to będzie dobry finał ich zarządzania. Co mógłby zrobić pracodawca aby poprawić atmosferę w firmie: Przeczytać go worka i zastanowić się z czego to wynika. Logika.

beti

Klimat bardzo kiepski. Praca niestabilnalna. Rotacja pracowników daje do myślenia, każda taka akcja wymusza kolejną bo okazuje się że nie trudno znaleść lepsza pracę. zgadzam się z wcześniejszymi opiniami/ kierowniczki są fatalne. Złe zarządzanie sklepem przekłada się na problemy z klientami i pracownikami. Jest dużo stresujących akcji a najgorsze jest że nie szuka się rozwiązania a winnego. Często zdarzają sie humory kierowniczek. Są konfliktowe . Ścierają się ze sobą i później wyrywają na pracownikach co nie jest ok.

Happy

Firma jak firma. Płaca przeciętnie. Trzeba się nabierać żeby rozsądnie zarobić nie ma kokosów. Dużo obowiązków zwłaszcza takich dodatkowych jak robienie co chwila etykiet cenowych ,oznaczanie promocji czy sprzątanie. Nie każdemu to odpowiada. Najgorsze że są fatalnie zorganizowani. Nie umieją szkolić nowych. Ludzie przychodzą i się zrażaają po miesiącu. Po dwóch szukają czegoś innego. Trzeba być strasznym desperatem żeby tam pracować. Z moich obserwacji też wynika że problem to kierowniczki. Każda ma swoją wizję. Każda chce rządzić a żadna nie chce brać odpowiedzialności. Zdarzało się że przed kontrolą to wszystkie biegały jak poparzone i dyrygowała ludźmi jak w simsonach. Tyle że każda chciała co innego. Ciężki klimat. Atmosfera nie przyjemna. Ludzie są tam podminowany i tylko szukają okazji żeby się zmyć. Popieram. Sam to uczyniłem i jestem szczęśliwym człowiekiem. Trudne doświadczenie. Nie polecam.

Mała mi

Miałam przyjemność rozmawiać z panią (usunięte przez administratora) i wszystko potwierdzam faktycznie brak kompetencji samo przeprasznie i że ona nic nie pomoże ona nie jest decyzyjna, jak tak to po co się mianuje kierownikiem skoro to samo robi co sprzedawca a właściwie mniej bo doraďca jeszcze coś podpowie zaproponuje a pani Sylwia wzrusza ramionami i mowi że takie duze obłozenie terminami BRAK KONKRETÓW. Niech zacznie jako sprzedawca a nie od kierwnika, przykładem sa jej pracownice super uprzejme i cuerpliwe jak wybieralismy meble

Wyga
@Mała mi 25.10.2018 06:28

Ciesz się że Cię przeprosiła bo to bardzo nietypowe dla tej osoby. Brak kompetencji to jedno ale brak kultury w jej przypadku bardziej boli. Ale to jest figurantka a nie kierowniczka. Zero decyzyjności bo i zero wiedzy. Ona nawet asortymentu nie zna. No to jak może rozmawiać o terminie dostawy. Nauczyła się dwóch zdań na pamięć i każdemu mówi to samo. Równie dobrze może być "kierownikiem "w Żabce. I mopem tam zarządzać .

Fajrant

Dobry pomysł z tym audytem dla kierowniczek albo chociaz jednej osoby bo ciagle są na nią skargi ! Szczególnie brak wiedzy i wszystko traktowanie po łebkach

Anna
@Fajrant 24.10.2018 07:02

Popieram, tam jest wszystko ok na poziomie sprzedawcy. A później szok. Dzwoni jakaś zblazowana i znudzona babka i mówi że zamówienie jest opóźnione i nie wie kiedy będzie???? Nie przedstawia się co jest dla mnie dziwne. Kiedy zadaje kolejne pytania przełącza mnie do kierowniczki , która mówi że nie zna sprawy. Czekam kilka godzin i okazuje się że w tym dniu nie ma kierownika, który podejmuje decyzje. A Pani Sylwia ze mną rozmawiala przez grzeczność ale dalej nie zna sprawy i się tym nie zajmuje. No to pytam się czym się zajmuje? I dlaczego pracownica mnie do niej przełączyła skoro to nie jest jej robota. (usunięte przez administratora) tam mają i tyle.w castoramie ta sama historia tyle że dzwoni facet konkretny i przedstawia propozycje rekompensaty za opóźnienie i podaje datę DARMOWEJ dostawy. Bo jak człowiek remont robi to chyba wiadomo że musi wiedzieć kiedy i co dojedzie bo pracownicy czekają i pewne rzeczy są ze sobą powiązane. Jestem bardzo tym rozczarowana. Trochę nerwów mnie to kosztowało o czasie nie wspomnę.

Zostaw opinię o BLACK RED WHITE - ul. Pilotów BIURO - Kraków

 

Jeżeli masz dowody lub świadków potwierdzających Twoją wypowiedź zostaw nam swoje dane kontaktowe. Twój komentarz zostanie zweryfikowany pod kątem prawnym i poprosimy Cię o pisemne potwierdzenie opinii.

Administratorem danych jest GoWork.pl Serwis Pracy sp. z o.o. Dane osobowe przetwarzane są w celu umożliwienia wyrażenia opinii o firmie (na podstawie art. 6 ust. 1 lit. b) RODO - wykonanie umowy) oraz gdy dotyczy, w celu weryfikacji udzielonej opinii o firmie (na podstawie art. 6 ust. 1 lit. f) RODO – prawnie uzasadniony cel tj. kontakt w sprawie wyjaśnienia naruszenia) oraz wysyłki powiadomień na temat wskazanej firmy (na podstawie art. 6 ust. 1 lit. a) RODO - zgoda). Zgoda może być w dowolnym momencie wycofana. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej wycofaniem. Więcej informacji na temat przetwarzania danych znajduje się w Regulaminie.

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie BLACK RED WHITE - ul. Pilotów BIURO