Ja też miałem dawno temu przygodę że pracując ciężko w prywatnej firmie gdzie Kierownik był ze mnie bardzo zadowolony - zobaczył mnie z torbą foliową z napisem „Solidarność” właściciel firmy i mimo iż nie miałem żadnych złych zamiarów, był to czysty przypadek - kazał mnie zwolnić.
Owszem w pierwszych kilku dniach ogarnęła mnie złość – muszę to przyznać. Ale potem zacząłem myśleć co dalej robić. Nie przyszło mi do głowy aby się komuś skarżyć, gdzieś wylewać swoje złości i frustracje. Brak pieniędzy, żona niepracująca w ciąży z drugim dzieckiem. Były wtedy już zasiłki dla bezrobotnych. Przez trzy miesiące nie mogłem znaleźć pracy. Ze dwa razy pomyślałem czy nie wziąć pieniędzy z zasiłku, ale zaraz w głowie pojawiał się sygnał - brać pieniądze za nic?
To nie moralne i nie honorowe - nie wziąłem. To były czasy że 98 % zatrudnionych ludzi było w państwowych przedsiębiorstwach, a te z kolei wszystkie bankrutowały. Firm prywatnych prawie nie było, albo były bardzo malutkie. Gospodarka się całkowicie załamała, inflacja przekraczała 1300 % (rok 1990) wszystkie pieniądze jakie kto miał straciły całkowicie na wartości. W USA na początku ubiegłego wieku przy dużo mniejszym kryzysie ludzie skakali z okien, było tysiące samobójstw. A my młodzi Polacy musieliśmy zakasać rękawy i budować polskie firmy od podstaw – z niczego. I założyłem pierwszą swoją własną firmę w 1989r.
Sprzedałem na giełdzie cały swój majątek - wszystkie ulubione płyty, gramofon i głośniki, aby przetrwać te ciężkie chwile. Pożyczyłem 9 tys. zł od rodziny (to na dzisiejsze pieniądze podobna wartość) aby starczyło na zakup pierwszych towarów z hurtowni. Wtedy przez pierwszych 10 lat było bardzo ciężko, ciągłe zapinanie pasa – pieniądze musiały się znaleźć dla zatrudnianych pracowników, na zwrot długu dla hurtowni – dla nas właścicieli często brakowało. Ale urodziłem i wychowywałem się w epoce socjalizmu i na moich oczach ten system zbankrutował. Zakład w którym pracowałem 10 lat – zbankrutował.
A Ty- do Ciebie się zwracam anonimowy hejtowiczu - Co Ty zrobiłeś dla siebie, dla swojej rodziny? Czy potrafisz tylko hejtować i pisać pomówienia?
Jeśli nie udało Ci się w naszej firmie – spróbuj w innej, może na innym stanowisku, nie marnuj swojego czasu na obrażanie innych ludzi. Na pewno każdy ma jakiś talent i w innej pracy odnajdziesz się bardziej. Czy przyniesie Ci ulgę jeśli naubliżasz mi i innym pracownikom którzy zbudowali tę firmę i budują ją nadal? Wygarnąłeś pewnie już nie na jednym forum nie jednej osobie – przyniosło Ci to ulgę? Uspokoiłeś się? Jestem pewien, że nie. Jeśli już nie pracujesz a masz silną wolę wracać myślami do dni w których tu pracowałeś - zastanów się dlaczego musiałeś odejść - tak na spokojnie. Czy na pewno Twoje umiejętności oceniane przez innych były wystarczające ? Czy osoba która dała Ci wypowiedzenie wcześniej nie zrobiła wszystkiego aby Cię pracy nauczyć?
Większość tu piszących twierdzi że ja nic nie potrafię i zastanawia się w jaki więc sposób mogła powstać tak duża i prężnie rozwijająca się firma. I muszę przyznać im rację. Potrafię jedynie zadawać pytania i ustalać istotę problemu. I w zasadzie to wszystko. I mam setki nowych pomysłów które ciągle przychodzą do głowy. Czyli nic nadzwyczajnego, w zasadzie to bardzo mało w porównaniu z innymi obdarzonymi wieloma talentami. Ale okazuje się że to wystarczy aby założyć i rozwijać firmę.
Do Ciebie się zwracam człowieku który piszesz na tym forum, obrażasz nie tylko mnie, ale wszystkie uczciwie pracujące tu osoby.
Ta Spółka to nie jeden wielki szajs, tylko nowoczesna polska firma z wdrożonymi nowoczesnymi systemami informatycznymi, posiadająca nowoczesne hale, linie produkcyjne, znakomite produkty i wspaniałych ludzi.
Zbuduj podobną firmę. Pokaż co potrafisz – nie w gębie kryjąc się pod pseudonimem – pokaż co potrafisz w realu. Załóż, zatrudnij, pozarządzaj.
Wzrost gospodarczy, pomyślność narodów bierze się jak myślisz – z zatrudniania, czy ze zwalniania??? A może z pisania hejtów?
Pewnie powiesz – z zatrudniania. Jeśli tak myślisz to jesteś w błędzie. W socjalistycznej Polsce nikt nie zwalniał, były tylko zatrudnienia i brakowało rąk do pracy.
Ale wszyscy klepali biedę. Fakt, że równo. Jak napisałem na wstępie – zdecydowana większość pracowników jest zadowolona z pracy tutaj, szczególnie Ci którzy znają się na swojej robocie, dobrze sobie radzą i są dumni z tego co robią, z tego co zbudowali, jakich fajnych przyjaciół mają w pracy.
Człowieku piszący hejty na Goworku – myśl pozytywnie. Nie myśl co było– ciesz się chwilą obecną. Bierz życie jakie jest i ciesz się nim. Jeśli nie podoba ci się to czy tamto zmień pracę, sam załóż firmę. I ciesz się tym co masz. Nie liczy się to co było. Liczy się to co jest w tym momencie. Nie marnuj czasu - poszukaj swojego talentu.. Problemy są wyimaginowane, nie istnieją - są tylko chwilowe trudności. Nie poczujesz się lepiej jeśli naubliżasz na jakimś forum obecnemu czy byłemu pracodawcy, czy politykowi, czy komukolwiek.