Jako obecny pracownik z ponad 5-cio letnim stażem oraz doświadczeniem zebranym u poprzednich pracodawców, mogę z czystym sumieniem polecić pracę w OLG. Jednakże, tak jak we wszystkich obiektywnych komentarzach, tak i w moim pojawi się łyżka dziegciu.
W mojej opinii postaram się odnieść do najczęściej pojawiających się zarzutów wobec pracodawcy.
1. Atmosfera.
Pracowałem zarówno na spedycji jak i na Back Office i szczerze mówiąc nigdy wcześniej nie spotkałem się z tak luźną atmosferą. Możliwe, że komuś może przeszkadzać brak dress code'u, zwracanie się do przełożonych po imieniu, puszczanie muzyki z głośnika oraz codzienne żarty, ale nie samą pracą człowiek żyje. Z ludźmi z Działu (również z przełożonymi) spotykamy się na stopie prywatnej dużo częściej, niż by wypadało - jesteśmy kolegami nie tylko w pracy.
Pewne jest, że atmosfera będzie zależeć od człowieka, jego podejścia oraz konkretnego Zespołu, do którego trafi. Widzę też, że najwięcej negatywnych komentarzy odnosi się do Działu Windykacji i Administracji. Nie pracuję w żadnym z tych Działów, ale w ramach wykonywania moich obowiązków służbowych dużo z nimi współpracuję i... nie mogę na tę współpracę złego słowa powiedzieć. Jak jest między nimi? Tego nie wiem. Widuję osoby z tych Działów w kuchni, w trakcie przerwy obiadowej i szczerze mówiąc nie wyglądają jakby się mieli pozabijać :)
2. Zarobki.
Podpisując umowę zgadzasz się na warunki w niej zawarte. Jeżeli uważasz, że pracodawca oferuje Ci za mało, to spróbuj negocjować, ewentualnie szukaj innego pracodawcy. Nie rozumiem dlaczego ktoś godzi się na dane warunki, podpisuje umowę, a potem narzeka i wystawia w oparciu o to negatywną opinię. To zupełnie jakbyś podpisał umowę na Internet 500 kb/s i potem dał jedną gwiazdkę, bo jest wolny :)
Jeżeli chodzi o wysokość zarobków, to na spedycji "sky is the limit", a na BO zdania są podzielone. Ja osobiście nie narzekam - podwyżki dostaję, a wynagrodzenie wypłacane jest zawsze terminowo. Powiem tylko, że mimo sporych zobowiązań finansowych, mimo wysokiej inflacji oraz mimo drastycznego wzrostu stóp procentowych nadal nie żyję tylko od pierwszego do pierwszego.
Jednak zarobki też będą zależały od Działu, doświadczenia zawodowego oraz wykonywanych obowiązków.
3. Benefity.
Kiedyś było więcej, od czasu wybuchu sami-wiecie-czego jest trochę mniej.
- Praktycznie darmowa opieka medyczna w Medicover.
- Ubezpieczenie na życie.
- Multisport.
- Herbatka, kawka, woda, mleko, CUKIER :)
- Bardzo fajne imprezy integracyjne. Co pół roku duża impreza firmowa plus do tego każdy zespół ma swój budżet na własne integracje.
- Paczki na święta, pączki na tłusty czwartek, upominki na Dzień Kobiet, itp.
- Szkolenia.
- I chyba najważniejsze - premie kwartalne, uzależnione od wyników (w zależności od stopnia realizacji wskaźników) - mniej więcej 30% miesięcznego wynagrodzenia brutto.
Niestety odpadły nam Owocowe Środy, owocowe herbatki w kuchni i zdrapki na 13-tego :)
4. Dużo pracy.
To jest fakt. W pracy jest praca. Szok i niedowierzanie. Realizujemy około 1200 zleceń DZIENNIE, więc jeżeli chcesz spędzać czas na fajeczkach i ploteczkach to... może Ci się to jednak częściowo udać :) Kwestia organizacji czasu. Nie musisz robić rzeczy nie do przerobienia. Masz do realizacji wskaźniki, które nie są wcale niemożliwe. Oczywiście zdarzają się dni, że nie masz czasu iść zjeść obiadu, ale to rzadkość, której niestety doświadczysz u każdego pracodawcy.
Ponadto firma cały czas rekrutuje, usprawnia i automatyzuje procesy, a od niedawna wdrażany jest nowy system, na który, po kolei, przechodzą kolejne działy.
Jeżeli jesteś kandydatem bez doświadczenia w logistyce, to dużym atutem jest tzw. Akademia Spedytora. Za moich czasów było to dwutygodniowe szkolenie, które w bardzo przystępny sposób przygotowywało do pracy w branży.
Teraz chciałbym się odnieść do konkursu. Gdyby nie on, to bym nie wiedział jak to u mnie w firmie jest źle :) To dzięki konkursowi wszedłem poczytać komentarze. Na szczęście część jest nieaktualna, część to żale osób zwolnionych, a spora część to jakaś krucjata prowadzona przez jednego, sfrustrowanego, byłego pracownika Działu Windykacji...
Dlatego też, po chwili namysłu, postanowiłem zamieścić ANONIMOWO swój pozytywny komentarz. Głównie jako przeciwwagę dla tych wszystkich negatywów, których osobiście na co dzień w pracy nie widzę. Dobrze, że jeszcze tylko dwa dni i poniedziałek :)
Jeżeli jesteś kandydatem, masz pytania i chcesz dostać obiektywną odpowiedź, to zapraszam do zadawania. Odpowiem na ile mogę, zarówno w zakresie pracy jako Spedytor, jak i pracy na Back Office.
Jeżeli jesteś byłym pracownikiem, który po odejściu z OLG w końcu złapał Pana Boga za nogi, wylał już swoje żale na GoWorku, ale nadal śledzi wszystkie nowe opinie, to zapraszam do lamentowania.
PS. Wszystkim biorącym udział w konkursie życzę powodzenia!