Pracowałem z axidusem w te wakacje przez 1,5 miesiąca, oto moja opinia.
Wyjazd do Holandii organizowany jest przez axidusa, który wysyła maila z numerem konta do przelewu, po umówieniu sie na dzień i godzinę podjeżdża bus do umówionego wcześniej przez nas miejsca i zaczynamy podróż.
Podróż przebiegła szybko i sprawnie, busy wygodne, w Holandii byliśmy rano ok 6:00, nie ma co narzekać.
Po przyjeździe do biura czeka was trochę oczekiwania, potem koordynatorka zabierze grupy na góre do sali gdzie nastąpi podpisanie dokumentów, pobranie aplikacji niezbędnych do pracy, zrobienie zdjęć i pytania o umiejętności językowe. Potem znów czeka was oczekiwanie, w trakcie którego możecie zjeść przygotowane dla was kanapki i wypić kawe, w trakcie tego Panie z axidusa ustalają gdzie będziecie mieszkać. Po oczekiwaniu koordynatorka wyczyta kto do jakiego busa ma wsiąść i dalej jedziecie już do miejsca zakwaterowania.
Mieszkałem w miejscowości Stellendam, więc tylko o niej sie wypowiem. Mieszkałem w domku czteroosobowym. W domku kuchnia, łazienka, przedsionek z pralką, salon i dwie sypialnie, jedna na górze i jedna na dole. Wprowadziłem sie do osób, które juz tam trochę mieszkały więc ciężko mi powiedzieć o podstawowym wyposażeniu kuchni, na pewno są jakieś garnki plus czajnik oraz talerzyki i deski do krojenia. W kuchni znajdowały sie dwie lodówki, szafki oraz płyta kuchenna na gaz, na wyposażeniu domku był również telewizor czy suszarka, każdy domek posiada również taras ze stołem i czterema krzesłami. Na tej bazie znajduje sie troche takich samych domków jak również hotel i apartamenty, jednak w nich nie byłem więc nie mogę sie wypowiedziec co do ich wyglądu. Mieszkało mi sie bardzo dobrze, nie było żadnych problemów, jeżeli ktoś przyjeżdża tam do pracy a nie na wakacje to warunki jak najbardziej na plus. Raz w tygodniu odbywają sie kontrole czystości, polegają one na tym, ze o dowolnej godzinie do domku wbija któryś z koordynatorów i sprawdza czystość, więc lepiej o nią dbać. Na terenie całego ośrodka jest darmowe wifi.
Wracając do samej pracy to po zakwaterowaniu miałem czekać na wiadomość czy, gdzie i o której ide następnego dnia do pracy i tu sie zaczynają robić problemy. Ja osobiście narzekać nie mogę, dostałem pracę od razu na drugi dzień i pracowałem w tym samym miejscu codziennie przez 1,5 miesiąca bez jakichkolwiek przygód i przenoszeń, jednak wiele osób nie dostaje pracy od razu i często czeka nawet tydzień, słyszałem o sytuacjach, ze ludzie mieli dość czekania i wyjeżdżali do Polski, bo nie mieli z czego zapłacić za domek, więc takie sytuacje tez sie zdarzały i nie wiem od czego jest to zależne. Zdarzało sie również, ze jednego dnia ktoś pracował krojąc warzywa, żeby następnego dnia być juz na dziale pakowania a kolejnego być juz w zupełnie innej firmie lub nie mieć przydziału. Jak juz mówiłem nie narzekam, ponieważ trafiłem na super prace, super ludzi w zespole i na mniej więcej stałe godziny pracy.
Jeżeli ktoś nie ma numeru sofi, musi poczekać do dwóch tygodni na jego wyrobienie, jeżeli nikt sie w tej sprawie nie odezwie trzeba sie przypominać. Do czasu wyrobienia tego numeru nie dostaniecie wypłaty, ale również nie dostaniecie faktur do pokrycia więc nie będziecie na minus, po wyrobieniu numeru wszystko sie unormuje. Wypłaty przychodzą zazwyczaj w piątki, tzn odcinki wypłat tzw salarisy przychodzą zawsze w piątki a wraz z nimi przelew na konto, sporadycznie zdarzało sie, ze przelew dochodził do nas w poniedziałek, ale jest to też zależne od banku.
Dodzwonienie sie do biura jest dość trudne, jednak nie należy sie przejmować nawet gdy nie odbierają już powiedzmy ósmy raz z kolei, tylko dzwonić dalej, to samo dotyczy dzwonienia na transport, maja dużo telefonów, ale zawsze udało mi sie dodzwonić i zawsze załatwiłem wszystko co chciałem. Jedyne moje złe wspomnienie to czekanie na transport kilka godzin, ale wynikało to z nieporozumienia i finalnie ktoś mnie odebrał, incydent, do wybaczenia.
Przestroga, liczcie godziny pracy, gdy coś sie nie zgadza to piszcie maile, dzwońcie. Jeżeli jesteście studentami wyjętymi spod podatku to uważajcie, żeby tych 60h w tygodniu nie przekroczyć, bo wtedy podatki będą lecieć do samego końca pobytu i będzie sie trzeba rozliczać.
Podsumowując, jeżeli ktoś chce jechać pracować a nie tylko jarać zioło i będzie sie starał to na pewno będzie miał podobne odczucia do mnie, jeżeli ktoś chce jechać tylko na balety, codziennie pić i jarać a potem udawać chorobę i nie iść do pracy to wyjazd nie ma żadnego sensu i szybciej pewnie wrócicie niz cokolwiek zrobicie.
Mam nadzieję, ze moja opinia jest pomocna, powodzenia!