Rząd szykuje rewolucję. Samorządy będą mogły ograniczyć czas sprzedaży alkoholu, a nawet jej zakazać. Jakie będzie to miało skutki? Czy to dobry pomysł? Czy wzrośnie przez to bezrobocie i ile to nas będzie kosztować?

Ograniczenie sprzedaży alkoholu

Nowelizację popiera Polska Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Ma ona wpłynąć na bezpieczeństwo i zdrowie obywateli, a także ograniczyć koszty jakie budżet państwa ponosi z powodu rosnącego spożycia alkoholu w społeczeństwie.

Nowelizacja ma zwiększyć uprawnienia samorządów jeśli chodzi o kontrolę  otwierania się kolejnych punktów sprzedaży alkoholu. Obecnie mogą m. in. regulować odległość takich punktów od miejsc chronionych (np. szkoły, żłobki). Według wstępnego projektu, samorządy zyskają także uprawnienia do regulacji godzin, w których sprzedaż alkoholu będzie ograniczona lub zakazana. Nadanie takich uprawnień samorządom argumentowane jest tym, iż to one najlepiej znają lokalne problemy. Radni kolejnych miast popierają walkę ze sprzedażą alkoholu i proponują, aby odbierać koncesje na sprzedaż alkoholu nawet za obecność w sklepie osoby niepełnoletniej.

Projekt nowelizacji ma być konsultowany z przedsiębiorcami,  tak aby nie ponieśli oni strat. Czy jednak można wprowadzić taki projekt związany z redukcją sprzedawanego alkoholu, aby a sprzedawcy nie odczuli tego jakichkolwiek negatywnych skutków? Niektórzy obawiają się, że nastąpi spadek liczby sklepów monopolowych i sprzedaży, a tym samym zwolnienia. Internauci na forach ostrzegają, iż planowane zmiany nie spowodują  niższej ilości spożycia alkoholu, a tylko zwiększą jego nielegalny obrót.  Specjaliści również zauważają, iż istnieje ryzyko przekierowania popytu na szarą strefę (obecnie stanowi ok. 15% legalnego rynku) i jej zwiększenie, co może kosztować nas wszystkich nawet kilka miliardów złotych rocznie.

Przypomnijmy, że wciągu ostatnich latach w wielu miejscach na terenie Polski próbowano wprowadzać różnego rodzaju obostrzenia i regulacje dotyczące sprzedaży alkoholu. Przykładem może być słynna ulica Piotrkowska w Łodzi, gdzie z inicjatywy straży miejskiej chciano zakazać sprzedaży alkoholu między godziną 20 a 5 rano. Właściciele sklepów z artykułami spożywczymi stwierdzili wówczas, że to oznaczałoby dla nich katastrofę, gdyż alkohol stanowił znaczną część ich zysków. Zakaz miał nie obejmować lokali gastronomicznych (które oczywiście pomysł popierały).

W zeszłym roku w Warszawie  zostały ustanowione przepisy, mówiące o konieczności zwiększenia odległości między punktami sprzedaży alkoholu a obiektami chronionymi. Jak podaje Forbes, sklepom spadają obroty. Finalnie może zostać zamkniętych nawet sto placówek handlowych, co oznacza straty w wysokości ok. 70 milionów złotych i zwolnienie nawet 1000 osób.

Problemem może także okazać się szara strefa (obecnie stanowi 15%legalnego rynku), która jeśli wzrośnie z powodu nowelizacji, może kosztować nas wszystkich nawet kilka miliardów złotych rocznie. Co więcej, dochody z podatku akcyzowego dla państwa to każdego roku nawet 60 miliardów złotych, z czego 40 to sam alkohol. To 14% wszystkich wpływów budżetowych.

Od kilku lat coraz częściej mówi się o zakazie sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych. Niektórzy właściciele obawiają się, że będę musieli zwinąć interes, gdyż nie będą mogli bez tych zysków konkurować ze stacjami sieciowymi.

Idea ograniczeń związanych ze sprzedażą alkoholu zawsze ma swoich przeciwników i zwolenników. Wprowadzenie zmian w tej kwestii nie pozostanie obojętne na wiele kwestii społecznych i gospodarczych. W razie pojawienia się negatywnych skutków ważna jest szybka reakcja rządu.

Zakaz sprzedaży alkoholu – nadchodzi rewolucja?

Wprowadzenie zakazu sprzedaży alkoholu w określonych godzinach to temat, który budzi kontrowersje. Zwolennicy podkreślają korzyści zdrowotne i społeczne, jakie mogą z tego wyniknąć, podczas gdy przeciwnicy obawiają się ograniczeń wolności konsumentów. Niezależnie od strony, po której się opowiesz, nadchodzące zmiany mogą znacząco wpłynąć na nasze codzienne nawyki.

Źródło zdjęcia: https://pl.123rf.com/photo_131727269_w-ostrych-butelkach-alkoholu-rozmycie-t%C5%82a-dzia%C5%82u-alkoholu-w-supermarkecie.html?vti=lrf8yzdt3r0en6ovzo-1-3

Przydatne linki:

https://www.gowork.pl/blog/na-co-choruje-polska-sluzba-zdrowia/

https://www.gowork.pl/blog/praca-w-call-center-ciemna-strona-sluchawki/

https://www.gowork.pl/blog/korporacja-przewodnik-po-kurniku/