Wyniki badań nie kłamią – miłe osoby zarabiają mniej! Dlaczego tak się dzieje? Zdaniem psychologów i analityków danych, przyczyn jest co najmniej kilka. Jak przestać być miłym, ale biednym? Mamy dla Was kilka porad, co z tym zrobić!
Przestań być miły, a awansujesz i zarobisz więcej
Faktu, że miłe osoby zarabiają znacznie mniej, niż ich bardziej ekspansywni współpracownicy nie potwierdzają wyniki tylko jednego badania, ale kilku. W największym, przeprowadzonym przez badaczy z Columbia Business School wzięło udział aż 3 miliony obywateli Wielkiej Brytanii oraz Stanów Zjednoczonych. Wyniki nie napawają optymizmem, gdyż pracownicy o bardziej dominującej osobowości nie tylko mogą liczyć na większe wynagrodzenie, ale i częściej otrzymują podwyżki oraz mają większe oszczędności.
Neurotyczne osobowości nie mają już tyle szczęścia, nadal jednak zarabiają więcej, niż osoby cechujące się wysokim poziomem empatii, skłonne do kompromisów i liczące się ze zdaniem innych. Dlaczego życzliwość kończy się pustką w portfelu i jak przestać być miłym? Na to pytanie odpowiedzi poszukiwali również badacze z Uniwersytetu w Tel Avivie. – Miłe osoby zarabiają najmniej, a już na pewno mniej, niż zasługują. To wynik ich prób racjonalizacji takiej sytuacji. To zmniejsza prawdopodobieństwo, że będą mieć bardziej realistyczne wymagania co do wysokości swojego wynagrodzenia – komentowała profesor Sharon Toker.
Jak przestać być przesadnie miłą osobą? Spróbuj tych sposobów!
Do tych samych wniosków doszli badacze z Departamentu Studiów nad Zasobami Ludzkimi na Uniwersytecie w Tilburgu w Holandii. – Odkryliśmy podobny wzór w przypadku zarówno mężczyzn, jak i kobiet, choć te ostatnie najwięcej na tym tracą. Okazuje się, że im bardziej dominująco zachowujemy się w pracy, tym mniejsza szansa, że ktoś będzie próbował umniejszyć nas status lub zaproponuje nam zbyt niskie wynagrodzenie względem naszych kwalifikacji – podkreślał jeden z autorów badania, dr Renee De Reuver.
Badacze tłumaczą również, że osoby miłe mają tendencję do nie przywiązywania wielkiej wagi do pieniędzy, co sprawia, że gorzej nimi gospodarują. Spontaniczne stawianie innym obiadu, pożyczanie pieniędzy bez nacisku na ich zwrot czy impulsywne zachowania zakupowe to prosty przepis na finansową katastrofę. Jak przestać być miłym i wreszcie móc odłożyć na wymarzone wakacje lub spłacić długi? Mamy dla Was kilka porad!
- Bycie miłym nie oznacza, że musimy zgadzać się na kompromis w kwestii naszego wynagrodzenia. Jeśli macie problem z uzasadnieniem, czemu powinniście zarabiać więcej, zacznijcie monitorować swoje wyniki w pracy a także rozpiszcie swoje osiągnięcia w firmie tak, aby móc przekonać i siebie i pracodawcę, że zasługujecie na natychmiastową podwyżkę.
Przestań być miły: pomyśl o sobie
- Jak przestać być miłym? Przestańcie mylić uprzejmość ze służalczością. Nie każdy musi Was lubić, dlatego nie warto kupować sympatii współpracowników, stawiając im drinki po godzinach lub pożyczając drobne sumy na lunch na “wieczne nieoddanie”.
- Przestańcie być miłymi osobami i zacznijcie negocjować swoje wynagrodzenie. W tym celu wykorzystajcie swoje umiejętności interpersonalne! O podwyżkę można zapytać również w uprzejmy i kulturalny sposób.
- Zacznijcie lepiej kontrolować swoje finanse. Sytuacja, w której żyjecie ponad stan, nie powinna mieć miejsca! Starannie monitorujcie i zapisujcie swoje wydatki, aby na koniec miesiąca móc łatwo ocenić, które z nich możecie z powodzeniem wyeliminować i zaoszczędzić pieniądze na wypadek np. nagłej utraty pracy. Według badań oszczędności nie ma na koncie co czwarty Polak!
- Nie zaniżajcie swojego znaczenia w firmie. Jak przestać być miłym w pracy i zacząć podkreślać swoje osiągnięcia? Trenujcie asertywność – to wzbudza szacunek, a uznanie, najlepiej w postaci finansowej gratyfikacji, po prostu się Wam należy. Poza tym nic nie stoi na przeszkodzie, abyście nadal traktowali innych z uwagą i życzliwością.
Jak przestać być miłym, ale nie stracić sympatii współpracowników?
Zastosowanie się do powyższych porad paradoksalnie może Wam pomóc pozostać pozytywnie nastawionymi do świata i ludzi osobami. Jak przestać być miłym, ale nie stracić przy tym sympatii współpracowników? To proste! Kiedy zaczniecie w pierwszej kolejności dbać o siebie i zarabiać adekwatnie do waszego poziomu zaangażowania i kwalifikacji, poczujecie się traktowani sprawiedliwie i bardziej pewni siebie. To z kolei sprawi, że zamiast próbować zdobywać sympatię kolegów i koleżanek z zespołu poprzez bycie przesadnie miłym, zaczniecie być po prostu sobą! Empatycznymi, chętnymi do pomocy i uśmiechniętymi osobami, które przy okazji stać na kilka dodatkowych rzeczy w miesiącu.
Przestańcie być mili i zainwestujcie w siebie, bo jesteście tego warci!
– Poprzednie badania wykazały, że większość miłych pracowników boi się zapytać o podwyżkę lub awans. Tymczasem one nie przyjdą do nas same! Zacznijcie od proszenia o niewielkie kwoty, a uzyskacie efekt “kuli śnieżnej”, gwarantujący większe podwyżki np. w skali roku. Premie i wzrost wysokości pensji to również gotowe argumenty przy negocjacji wynagrodzenia w nowym miejscu pracy – zaznaczała dr Linda Babcock z Uniwersytetu Carnegie Mellon.
Jak zmiany w podejściu do życia mogą zwiększyć Twoje zarobki?
Rok 2024 przynosi nowe wyzwania, ale także ogromne możliwości w zakresie zarobków i rozwoju zawodowego. Zmiany w stylu życia, takie jak nauka asertywności czy efektywne zarządzanie czasem, mogą znacząco wpłynąć na Twoje finanse. Rezygnacja z potrzeby ciągłego zadowalania innych pozwala skoncentrować się na własnych celach i sukcesach zawodowych.
Inwestowanie w rozwój osobisty, wyznaczanie granic i umiejętność podejmowania trudnych decyzji to kluczowe elementy zwiększania dochodów. Zamiast skupiać się na spełnianiu oczekiwań innych, warto przeanalizować, co jest najlepsze dla Ciebie i Twojej kariery. Odpowiednie zarządzanie stresem i priorytetami otwiera nowe drzwi do awansu.
Dlaczego warto zrezygnować z potrzeby bycia lubianym dla kariery?
Rok 2024 to czas, kiedy odwaga w wyrażaniu swojego zdania i stawianiu granic staje się ceniona. Dążenie do tego, by być zawsze miłą i akceptowaną, często hamuje rozwój zawodowy i możliwość awansu. Rezygnacja z nadmiernej potrzeby aprobaty pozwala na swobodne podejmowanie trudnych decyzji, a to klucz do skuteczniejszego działania.
Osoby, które przestają koncentrować się na tym, jak są postrzegane, a zaczynają działać zdecydowanie, odnotowują lepsze wyniki w pracy. Dzięki temu mogą skupić się na realizacji własnych planów, co przekłada się na większe zarobki i większą satysfakcję z pracy.
Dlaczego bycie zbyt miłą osobą może prowadzić do wypalenia zawodowego?
Choć uprzejmość i empatia są pożądanymi cechami w miejscu pracy, nadmierna potrzeba zadowalania innych może prowadzić do chronicznego stresu i wypalenia. Osoby, które nie potrafią odmówić, często biorą na siebie zbyt wiele obowiązków, zgadzają się na dodatkowe zadania i rezygnują z własnych potrzeb na rzecz oczekiwań innych. Z czasem prowadzi to do narastającej frustracji, poczucia braku kontroli nad swoim czasem, a także spadku motywacji i satysfakcji z pracy. Wypalenie nie przychodzi nagle – zaczyna się od przemęczenia, trudności z koncentracją, a kończy na całkowitym zniechęceniu. By temu zapobiec, warto nauczyć się asertywności, stawiać granice i wprowadzić zdrowe nawyki komunikacyjne. Umiejętność mówienia „nie” nie oznacza egoizmu – to sposób na ochronę własnych zasobów i utrzymanie efektywności. Pracodawcy również powinni wspierać pracowników w budowaniu zdrowych relacji zawodowych i promować kulturę, w której dbanie o siebie jest tak samo ważne jak wspieranie innych.
Jak ćwiczyć asertywność w pracy bez poczucia winy?
Wielu „miłych ludzi” boi się, że asertywność zostanie odebrana jako konfliktowość lub brak zaangażowania. Tymczasem asertywność to umiejętność wyrażania własnych potrzeb i opinii z szacunkiem wobec drugiej strony. Aby ją ćwiczyć, warto zacząć od prostych sytuacji – np. odmówienia udziału w dodatkowym spotkaniu, gdy mamy już zaplanowane inne zadania. Pomocne może być przygotowanie sobie wcześniej neutralnych i uprzejmych zwrotów, np. „Dziękuję, ale mam w tej chwili inne priorytety” lub „Doceniam, że o mnie pomyślałeś, ale muszę odmówić”. Dobrym ćwiczeniem jest także analiza swoich emocji po odmowie – często okazuje się, że poczucie winy wynika z naszych wewnętrznych przekonań, a nie z realnej reakcji otoczenia. Warto również pamiętać, że asertywność wzmacnia zaufanie – ludzie wiedzą, że można na nas liczyć, ale też że szanujemy swój czas i granice. To nie osłabia relacji – wręcz przeciwnie, czyni je bardziej przejrzystymi i zdrowymi.
Źródło zdjęcia: 123rf.com
Komentarze
Di
Nie jestem pewna, czy dobrze zrozumiałam przesłanie artykułu… „Jak przestać być miłym, ale nie stracić przy tym sympatii współpracowników? To proste! Kiedy zaczniecie w pierwszej kolejności dbać o siebie i zarabiać adekwatnie do waszego poziomu zaangażowania i kwalifikacji, poczujecie się traktowani sprawiedliwie i bardziej pewni siebie” – czyli bądź samolubem i miej hajs, wtedy przestaniesz być miły? A gdy już będziesz bogatym samolubem, nadal będą cię lubić? To chyba tak nie działa…