Jarosław Królewski, prezes Synerise, przekonuje, że nie mamy do czynienia z klasyczną bańką inwestycyjną na sztucznej inteligencji. W jego opinii obecny etap przypomina raczej fazę przesilenia – naturalny moment dla każdej przełomowej technologii. Królewski uważa, że AI nie jest już jednym z sektorów gospodarki, lecz nową warstwą infrastrukturalną świata – czymś, co wniknie w każdy proces i dziedzinę życia.

Sztuczna inteligencja jako fundament gospodarki

Zdaniem Królewskiego AI stanie się integralną częścią globalnej ekonomii, niezależnie od chwilowych wahań i ograniczeń rynkowych. Wskazuje, że jeśli technologia ta wpłynie na wszystkie sfery działalności człowieka, to obecne wyceny spółek zajmujących się AI nie są przesadzone. W tym kontekście nawet ogromne kwoty – jak 500 miliardów dolarów wyceny OpenAI – jawią się raczej jako inwestycja w przyszłość niż przejaw spekulacji.

Według eksperta, ci, którzy opanują modele, dane i infrastrukturę, uzyskają pozycję porównywalną z największymi potęgami gospodarczymi świata. Z kolei Chiny, ograniczając dostęp do metali ziem rzadkich i półprzewodników, mogą jedynie spowolnić ten proces. To „schłodzenie rynku” – jak mówi Królewski – nie zmieni faktu, że AI jest już nieodwracalnym kierunkiem rozwoju cywilizacji.

Z napięcia rodzi się innowacja

W opinii autora, próby blokowania rozwoju sztucznej inteligencji mogą paradoksalnie przyspieszyć badania nad jej nowymi subdziedzinami. Gdy dostęp do surowców i mocy obliczeniowej staje się ograniczony, naukowcy i inżynierowie zaczynają szukać innych dróg – bardziej efektywnych, oszczędnych, często rewolucyjnych. Królewski wskazuje na możliwość powstania hybrydowych rozwiązań łączących software, hardware i automatyzację, które mogą stać się kolejną falą technologicznej transformacji.

Jednocześnie apeluje o rozsądek w wydatkowaniu publicznych środków. Wspomina o kontrowersjach wokół projektu związanego z dubbingiem AI, dotowanego przez państwo na 4 miliony złotych, co – jego zdaniem – nie przyniesie żadnego realnego efektu. „W tej dziedzinie milion dolarów niczego nie zmienia” – pisze Królewski, podkreślając, że prawdziwe inwestycje w AI wymagają odwagi, wizji i kontroli jakości projektów, nie zaś symbolicznych gestów finansowych.

Źródło: money.pl