Czy można mieć silną pozycję międzynarodową, a jednocześnie przechodzić kryzys? Okazuje się, że tak. Dotyczy to aktualnej sytuacji branży meblarskiej. Mimo utrzymania konkurencyjności względem innych biznesów w skali globalnej sektor ten w ubiegłym roku odnotował spadki i konieczność redukcji zatrudnienia.

Z jednej strony w 2023 roku Polska zajęła szóste miejsce pod względem produkcji, a drugie pod względem eksportu mebli na świecie, a do tego nadal jest największym eksportem mebli w całej Europie. Z drugiej jednak coraz trudniejsze warunki gospodarcze odbijają się negatywnie na strukturze zatrudnienia w tej branży.
Coraz więcej problemów na rynku meblarskim
Ogólnopolska Izba Gospodarcza Producentów Mebli (OIGPM) nie ma dobrych wiadomości. W ostatnim komunikacie wskazano, że wartość produkcji sprzedanej polskich firm meblarskich w 2023 roku uzyskała kwotę 64 mld zł. Względem roku 2022 jest to spadek o 6%. Co więcej, niekorzystne zmiany odnotowano również w przypadku eksportu. Jego wartość spadła o 3%, uzyskując kwotę 62,2 mld zł. Sprzedaż zagraniczna pod względem wolumenu zmniejszyła się z kolei o 11%.
Prognozy również nie zapowiadają zmiany sytuacji na lepsze. Według OIGPM wartość produkcji sprzedanej najprawdopodobniej tylko utrzyma się na podobnym poziomie uzyskanym w 2023 roku, wynosząc około 64 mld zł. Delikatnej poprawy można spodziewać się w drugim półroczu, choć to też zależy od wielu kwestii – szczególnie dostępności surowca.
Redukcja zatrudnienia w branży meblarskiej
Rok 2023 był trudnym czasem dla wielu przedsiębiorców, również tych z branży meblarskiej. Izba wskazała, że niekorzystny wpływ na biznes w tym sektorze miał szczególnie spadek liczby zamówień oraz rosnące koszty produkcji. Aby utrzymać rentowność firm, wiele z nich zdecydowało się na redukcję zatrudnienia. Według danych Izby, między kwietniem 2022 roku a grudniem 2023 roku pracę w branży meblarskiej miało stracić ponad 18 tys. pracowników.
Zgodnie z prognozami Izby i brakiem perspektyw na szybką poprawę sytuacji, w tym roku prawdopodobnie również nastąpi dalsza redukcja zatrudnienia. Szacunki OIGPM wskazują, że w 2024 roku zlikwidowane będzie kolejne 5 tys. etatów.
Przyczyny problemów branży meblarskiej
Poza zmianami konsumenckimi oraz wzrostem kosztów działalności dużym problemem branży meblarskiej jest dostęp do materiału. Polscy producenci mebli mają przede wszystkim utrudniony dostęp do surowca drzewnego z certyfikatem odpowiedzialnej gospodarki leśnej FSC (Forest Stewardship Council), który obowiązuje powszechnie na całym świecie.
Kolejną bolączką branży jest system sprzedaży drewna i zapowiadane zmiany dotyczące ograniczenia w pozyskiwaniu surowca drzewnego. Zgodnie z ich założeniami, producenci mieliby zastąpić naturalny surowiec innymi materiałami, które mówiąc wprost, są mniej przyjazne dla środowiska.
Izba wskazuje, że wzmocnieniem dla branży byłaby możliwość wykorzystania alternatywnego źródła surowca, czyli drewna poużytkowego i wprowadzeniem ograniczeń związanych ze spalaniem drewna w zamian wykorzystując go do produkcji materiałów drewnopochodnych. To jednak wymaga zmian w przepisach, o które producenci mebli walczą już od dłuższego czasu.
Trudności w branży meblarskiej – co przyniesie przyszłość?
Branża meblarska w Polsce stoi przed poważnymi wyzwaniami, w tym kolejną falą zwolnień. Zmniejszony popyt, rosnące koszty surowców oraz presja konkurencyjna wymuszają na firmach restrukturyzację i redukcję zatrudnienia. Pracownicy tej branży powinni być przygotowani na możliwe zmiany i rozważyć możliwości przekwalifikowania się lub poszukiwanie pracy w innych sektorach gospodarki.