Każdemu pracownikowi zatrudnionemu na podstawie umowy o pracę przysługuje odpowiedni wymiar urlopu. Jeśli liczba dni wolnych nie zostanie wykorzystana do końca roku kalendarzowego, pracodawca musi udzielić urlopu zaległego do 30 września kolejnego roku. Jeśli tego nie zrobi, grozi mu nawet 30 tys. zł kary.

Urlop wypoczynkowy pracownika

Udzielenie urlopu do 30 września

Pracownik powinien wykorzystać urlop w roku, w którym nabył do niego prawo. Jednak nie zawsze jest to możliwe. Pracownicy, którzy nie zdążyli wykorzystać pełnej puli urlopu w 2022 roku, a więc mają urlop zaległy, powinni skorzystać z dni wolnych do 30 września 2023 roku. Termin ten zbliża się wielkimi krokami, dlatego pracodawcy już teraz powinni pomyśleć o rozdysponowaniu czasu pracy, biorąc pod uwagę zaległe urlopy pracowników.

Kiedy pracodawca może wysłać pracownika na urlop bez jego zgody?

Na ogół termin urlopu jest uzgadniany za porozumieniem stron. Jednak są dwie sytuacje, w których pracodawca może wysłać pracownika na urlop bez jego zgody:

1. Kiedy pracownik przekłada wykorzystanie urlopu, mimo zbliżającego się terminu do jego wykorzystania.

2. Kiedy pracownik rozpoczął okres wypowiedzenia.

Kary i roszczenia wobec pracodawców względem zaległego urlopu

Jeśli pracownik nie wykorzysta zaległego urlopu z 2022 roku do 30 września 2023 roku, pracodawcy grozi kara grzywny. Podczas kontroli firma może wtedy zapłacić od 1 tys. zł do 30 tys. zł za łamanie praw pracowniczych.

Dodatkowo sam pracownik mimo upłynięcia terminu 30 września ma jeszcze 3 lata, aby rościć prawo do wykorzystania dni wolnych. W związku z tym pracodawca musi mieć na uwadze, że do 2026 roku takie osoby mają prawo do wykorzystania zaległego urlopu.

Polacy marzą o dłuższym urlopie

Według najnowszego badania serwisu pracuj.pl, 27% badanych chciałoby zrobić sobie dłużą przerwę od pracy niż standardowe dwa tygodnie urlopu. Z kolei 36% respondentów wskazało, że zwykle wyczekuje zakończenia dnia pracy. Prawie jedna czwarta badanych stwierdziła, że są zmęczeni wykonywaniem bieżących zadań. Wszystko to sprawia, że pracownicy narażeni są na wypalenie zawodowe, co w konsekwencji może oznaczać dla pracodawców ciche odchodzenie z pracy nawet tej wykwalifikowanej kadry.