Coraz więcej miast decyduje się na likwidację staży miejskiej, widząc w niej jedynie koszty. Inni wskazują, że strażnicy mogliby uzupełnić zasoby kadrowe policji. Czy to koniec straży miejskiej? Okazuje się, że nie wszędzie chcą jej likwidacji.

Czym tak naprawdę jest straż miejska?

Straż miejska to formacja, której głównym celem jest ochrona porządku publicznego i służenie społeczności lokalnej. Jej działalność reguluje Ustawa z 29 sierpnia 1997 r. o strażach gminnych, która określa obowiązki i uprawnienia strażników, nakładając na nich obowiązek działania z poszanowaniem godności i praw obywateli.

Nazwa straży zależy od struktury administracyjnej gminy. W miastach, gdzie zarządza burmistrz lub prezydent, formacja nosi nazwę straży miejskiej. W innych przypadkach, na terenach gminnych, występuje jako straż gminna. Obie formacje pełnią jednak te same funkcje.

Do podstawowych zadań straży miejskiej należy:

  • Ochrona porządku i spokoju w miejscach publicznych – strażnicy dbają o bezpieczeństwo na ulicach, w parkach i innych miejscach wspólnego użytku.
  • Kontrola ruchu drogowego – obejmuje to nadzór nad przestrzeganiem przepisów drogowych, w tym monitorowanie parkowania czy ruchu pieszych.
  • Ochrona mienia komunalnego – straż zabezpiecza obiekty należące do gminy, takie jak szkoły, place zabaw czy budynki administracyjne.
  • Pomoc osobom nietrzeźwym – strażnicy są odpowiedzialni za doprowadzanie takich osób do izby wytrzeźwień lub ich miejsca zamieszkania.
  • Współpraca przy zabezpieczaniu wydarzeń publicznych – straż współdziała z innymi służbami podczas imprez masowych, demonstracji czy wydarzeń kulturalnych.

Straż miejska pełni kluczową rolę w utrzymaniu porządku lokalnego, działając na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców i wspierając władze gminne w codziennym zarządzaniu przestrzenią publiczną.

Likwidacja Straży Miejskiej

Decyzja zapadła już w Lubinie. Funkcjonariusze zakończą służbę wraz z końcem kwietnia. Do tej pory mieli się zajmować targowiskiem (zamiast niego powstała galeria handlowa) oraz łapaniem gapowiczów w komunikacji miejskiej (jest już darmowa).

W kolejnych miastach rozważa się likwidację straży ze względu na m. in. zaniedbania ze strony funkcjonariuszy. Wpływ na to miała także ustawa sejmowa z 2015 roku, zabraniająca strażnikom miejskim używania fotoradarów. Póki co, straż miejska nie funkcjonuje już w takich miejscowościach jak Ozorków, Łask, Radomsko, Stalowa Wola, Żory, Chrzanów, Świeradów-Zdrój, Białogard, Strzegom. Podobne decyzje zapadły również w Łebie, Nowym Targu,  Lubartowie i Myśliborzu.

Internauci na forach w większości popierają pomysł. Narzekają, iż strażnicy miejscy nie zajmują się utrzymywaniem porządku w mieście, tylko zajmują się nękaniem handlarzy i kierowców. Pomysł wydaje się mieć społeczną aprobatę także poza rzeczywistością internetową.  W październiku ubiegłego roku przeprowadzono referendum w Braniewie. 5291 mieszkańców (na 13648 osób uprawnionych do głosowania) było za likwidacją straży miejskiej. W Szczecinku 3696 mieszkańców poparło wniosek o rozpisanie referendum w sprawie likwidacji straży miejskiej.

Jaka przyszłość czeka 10 00 osób zatrudnionych w tej formacji? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, na temat pracy strażnika miejskiego, przeczytaj artykuł o Pracy w straży miejskiej we Wrocławiu. A jeśli szukasz pracy, skorzystaj z wyszukiwarki na stronie GoWork.pl. Ogłoszenia, które znajdują się na portalu, możesz filtrować pod kątem interesujących Cię kryteriów. Do wyboru są m.in. rodzaj umowy, tryb pracy i wymiar etatu.

Straż Miejska do likwidacji? Debata o przyszłości formacji

Debata na temat przyszłości Straży Miejskiej nabiera tempa, a jednym z rozważanych scenariuszy jest całkowita likwidacja tej formacji. Krytycy wskazują na nieefektywność i niską społeczną akceptację dla działań Straży Miejskiej, sugerując, że jej zadania mogą być lepiej realizowane przez inne służby.

Zwolennicy likwidacji argumentują, że środki przeznaczone na Straż Miejską mogłyby być lepiej wykorzystane w innych obszarach, na przykład w policji. Dyskusja ta ma potencjał do zainicjowania znaczących zmian w organizacji służb porządkowych w Polsce.

Nie wszędzie straż miejska powinna być zlikwidowana?

W Nowym Targu trwa dyskusja na temat przywrócenia straży miejskiej, która została zlikwidowana w 2015 roku w wyniku konsultacji społecznych. Decyzję o jej likwidacji podjęto po tym, jak 71% mieszkańców biorących udział w konsultacjach uznało, że jednostka nie spełnia ich oczekiwań, a jej obowiązki mogą przejąć policja i urzędnicy. W tamtym czasie na utrzymanie straży miejskiej wydawano rocznie 870 tys. zł, a zatrudnionych było 12 strażników.

Mimo to, już w 2021 roku pojawiły się głosy, że likwidacja straży miejskiej mogła być błędem. Radni wskazywali, że straż mogłaby wesprzeć walkę ze smogiem, kontrolę porządku publicznego, bezpieczeństwo w mieście oraz zarządzanie ruchem drogowym. Wniosek o jej przywrócenie nie zyskał jednak wystarczającego poparcia. Teraz temat powraca, a grupa radnych domaga się ponownych konsultacji społecznych, aby ustalić, czy mieszkańcy chcą reaktywacji tej formacji.

Zdania na temat przywrócenia straży są podzielone. Radni, którzy wspierają ten pomysł, argumentują, że sygnały o potrzebie powrotu straży miejskiej docierały do nich od mieszkańców, szczególnie podczas kampanii wyborczej. Inni, w tym burmistrz Grzegorz Watycha, nie są przekonani. Uważają, że obecne służby środowiskowe i policja radzą sobie z obowiązkami, a koszt reaktywacji straży miejskiej, szacowany na 1-1,5 mln zł rocznie, może być zbyt wysoki.

Kwestie takie jak kontrola środowiskowa, niewłaściwe parkowanie czy utrzymanie porządku nadal pozostają istotne dla mieszkańców. W tej chwili kontrolami palenisk zajmują się urzędnicy, a policja otrzymuje od miasta dodatkowe środki na patrole. Jednak zdaniem niektórych radnych, obecne rozwiązania mogą nie wystarczać.

Burmistrz Watycha podkreśla, że decyzję o reaktywacji straży miejskiej powinno poprzedzić szczegółowe rozeznanie wśród mieszkańców, które odbędzie się najprawdopodobniej w 2024 roku podczas wyborów prezydenckich. Dyskusja w Nowym Targu pokazuje, że likwidacja straży miejskiej nie zawsze oznacza poprawę sytuacji, a jej przywrócenie może być uzasadnione w zależności od lokalnych potrzeb.

Jakie są argumenty za likwidacją straży miejskiej? Opinie mieszkańców i ekspertów

Debata o likwidacji straży miejskiej powraca co kilka lat – zarówno w mediach, jak i na poziomie samorządów. Krytycy podnoszą zarzuty o niską efektywność służby, koncentrowanie się na karaniu za wykroczenia drogowe oraz wysokie koszty utrzymania. W niektórych miastach wskazuje się, że strażnicy nie posiadają odpowiednich kompetencji do reagowania na poważniejsze wykroczenia, co powoduje ich marginalizację. Dodatkowo część mieszkańców postrzega ich obecność jako narzędzie fiskalne, a nie realne wsparcie społeczności. W niektórych gminach zdecydowano się już na likwidację straży miejskiej, powierzając jej obowiązki policji lub tworząc zespoły interwencyjne przy urzędach miast.

Alternatywy dla straży miejskiej – czy ich brak pogorszy bezpieczeństwo?

Choć likwidacja straży miejskiej może wydawać się dobrym sposobem na oszczędności, w praktyce może prowadzić do poważnych problemów. W wielu miastach straż pełni istotne funkcje porządkowe: patroluje parki, kontroluje spalanie śmieci, interweniuje w przypadku zakłócania ciszy nocnej czy reaguje na zgłoszenia mieszkańców. Policja, przeciążona obowiązkami kryminalnymi, nie zawsze jest w stanie przejąć te zadania. Alternatywą mogłyby być lokalne zespoły porządkowe lub rozbudowane programy społeczne, ale ich wdrożenie wymaga czasu i pieniędzy. Kluczem może być nie tyle likwidacja straży, co jej reforma – np. zmiana priorytetów, lepsze szkolenia i większa przejrzystość działań.

Źródło zdjęcia: https://pl.123rf.com/photo_87476206_pracownik-z-mikrofonem-przyczepionym-do-kamizelki-odblaskowej-na-lotnisku.html