Zetki to pokolenie, o którym powiedziano i napisano już wiele. Wiemy, jak przedstawiciele pokolenia Z korzystają z Internetu, jakie mają nawyki zakupowe, a nawet jak budują relacje. Dużo mówi się też o ich podejściu do pracy i oczekiwaniach wobec pracodawców. Postanowiliśmy pogłębić wiedzę właśnie w tym obszarze, skupiając się na mobbingu. Nasze badanie pokazuje, że 43% Zetek spotkało się z niewłaściwym traktowaniem w miejscu pracy – jako świadkowie lub osoby poszkodowane. Co jeszcze mówią wyniki i jakie wnioski mogą z nich wyciągnąć pracodawcy?

Skala niewłaściwego traktowania pokolenia Z

Pokolenie Z od lat znajduje się pod lupą badaczy. Wcześniej podobnym zainteresowaniem cieszyli się millenialsi, a dziś po piętach zetkom depcze już pokolenie Alfa. Każda z tych grup ma własne przyzwyczajenia, inaczej patrzy na świat i nieco odmiennie podchodzi do wielu kwestii, w tym również do pracy. Skąd tak duże zainteresowanie zetkami? To naturalna kolej rzeczy. Ich czas właśnie nadszedł. Osoby urodzone po 1996 roku coraz mocniej zaznaczają swoją obecność na rynku pracy, w biznesie i życiu społecznym. Wiedza na temat ich potrzeb, oczekiwań i zachowań pozwala lepiej zrozumieć tę grupę. Najczęściej wykorzystuje się ją w marketingu, choć może mieć też znacznie szersze zastosowanie. Pomaga firmom tworzyć ofertę dopasowaną do młodych odbiorców, może też stać się impulsem do pozytywnych zmian w środowisku pracy.

Jednym z obszarów, któremu warto przyjrzeć się bliżej, jest niewłaściwe traktowanie w miejscu pracy. Jeszcze do niedawna pracownicy często przymykali oko na nieodpowiednie zachowania przełożonych czy współpracowników, obawiając się działań odwetowych. Pokolenie Z podchodzi do tych kwestii inaczej. Otwarcie mówi o swoich oczekiwaniach, a dobra atmosfera i kultura organizacyjna należą do ważnych kryteriów wyboru pracodawcy. Tymczasem, jak wynika z badania GoWork.pl powstałego we współpracy z WP (Raport GoWork.pl i WP „Mobbing nie jest git! Gen Z a niewłaściwe traktowanie w pracy”, s. 13) – aż 43% przedstawicieli pokolenia Z spotkało się z niewłaściwym traktowaniem w pracy. Takie niewłaściwe zachowania niosą za sobą konsekwencje, które mogą dotknąć obie strony umowy.

Pokolenie Z a mobbing – najważniejsze dane z raportu

Nie każde niewłaściwe zachowanie w pracy można uznać za mobbing. Nie znaczy to jednak, że można je lekceważyć. Nawet jeśli nie spełnia prawnych przesłanek mobbingu, może negatywnie wpływać na samopoczucie pracowników, atmosferę w zespole i funkcjonowanie firmy. Warto więc przyglądać się również takim sytuacjom.

Więcej danych na ten temat pokazuje Raport GoWork.pl i WP „Mobbing nie jest git! Gen Z a niewłaściwe traktowanie w pracy”. W badaniu, zrealizowanym przez agencją badawczą WiseRabbit na zlecenie GoWork.pl, udział wzięły 1002 osoby w wieku 18–29 lat, które pracowały w Polsce w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Ankietę zrealizowano metodą CAWI. Wyniki badania mogą pomóc pracodawcom lepiej rozpoznać problemy w swoich organizacjach, poprawić warunki pracy i zadbać o reputację firmy. Po zapoznaniu się z raportem każdy może wyciągnąć własne wnioski. My zebraliśmy poniżej siedem najważniejszych faktów:

1. Niewłaściwe traktowanie jest powszechne – doświadczyło go 43% badanych.

2. Sprawcami najczęściej są współpracownicy i przełożeni – wskazało ich odpowiednio 36% i 33% respondentów.

3. Problem rzadko dotyczy pojedynczych incydentów – 96% poszkodowanych doświadczyło co najmniej dwóch form niewłaściwego traktowania.

4. Pracownicy wolą odejść, niż zgłaszać problem – gotowość do formalnego zgłoszenia spada z 30% do 17% wśród osób, które doświadczyły niewłaściwego traktowania.

5. Kobiety i mężczyźni inaczej reagują na niepożądane zachowania – kobiety częściej rozpoznają mobbing i mniej ufają HR. Mężczyźni lepiej znają procedury zgłoszeniowe.

6. Wiek wpływa na rozpoznawanie mobbingu – starsi przedstawiciele pokolenia Z lepiej identyfikują jego przejawy. 

7. Zaufanie do procedur zachęca do reagowania – znaczenie mają anonimowe kanały zgłoszeń, wiarygodność HR i konsekwencje wobec niewłaściwie zachowujących się przełożonych.

Niewłaściwe traktowanie młodych niszczy atmosferę w całym zespole

Wysokie wynagrodzenie to ważny argument przy wyborze pracodawcy, ale dla pokolenia Z nie jest jedynym. Młodzi pracownicy coraz większą wagę przywiązują do atmosfery, relacji ze współpracownikami i sposobu zarządzania zespołem. Potwierdzają to wyniki badania GoWork.pl. Choć 37% respondentów na pierwszym miejscu stawia zarobki, to dla 26% najważniejsza jest kultura organizacyjna i atmosfera pracy. W tej drugiej grupie częściej znajdują się kobiety (31%) niż mężczyźni (22%).

Źródło: Raport „Mobbing nie jest git! Gen Z a niewłaściwe traktowanie w pracy”, wykres 28, s. 54.

Trudno zresztą oczekiwać, że nawet najlepsza pensja zrekompensuje codzienne napięcia, czy nieprzyjemne komentarze. Takie zachowania często nie kończą się na osobie, wobec której są kierowane. Wpływają też na relacje w całym zespole, odbierają pracownikom motywację i sprawiają, że coraz trudniej czerpać satysfakcję z wykonywanych obowiązków. W takich warunkach nawet owocowe czwartki, atrakcyjne benefity i integracje nie naprawią atmosfery. Nietrudno też przewidzieć, że część pracowników zacznie rozglądać się za nowym miejscem zatrudnienia.

Młode talenty odchodzą przez złe traktowanie? Wyższa rotacja to jedna z konsekwencji 

Wyobraźmy sobie pracownika, który dobrze zna swoją branżę, lubi wykonywane obowiązki i ma potencjał, by rozwijać się w firmie przez kolejne lata. Z czasem jednak coraz trudniej przychodzi mu poranne wstawanie do pracy. Nie z powodu nadmiaru zadań, ale napiętej relacji z przełożonym, nieprzyjemnych komentarzy czy poczucia, że nikt nie reaguje na niewłaściwe zachowania. W końcu zaczyna przeglądać oferty konkurencji. Dla pracodawcy oznacza to utratę pracownika, którego wiedzę i doświadczenie trzeba będzie zastąpić, a nowy proces rekrutacji i wdrożenie pochłoną kolejne zasoby.

Wykres 15
Źródło: Raport „Mobbing nie jest git! Gen Z a niewłaściwe traktowanie w pracy”, wykres 15, s. 32.

To nie jest tylko hipotetyczny scenariusz. Wyniki badania GoWork.pl pokazują, że złe relacje z przełożonym skłaniają młodych ludzi do rozważenia zmiany zatrudnienia. Spośród osób, które w ostatnim roku myślały o odejściu z tego powodu: 

  • 52% złożyło wypowiedzenie, 
  • 36% faktycznie opuściło firmę. 
  • 31% ostatecznie nie zrezygnowało z pracy, ale aktywnie szukało nowego miejsca zatrudnienia. 

Pracodawca nie musi jednak czekać, aż pracownik podejmie oficjalną decyzję o odejściu. Wiele problemów można dostrzec wcześniej, jeśli tylko ktoś uważnie obserwuje atmosferę w zespole i reaguje na sygnały niezadowolenia. Bezpieczne środowisko pracy, jasne zasady i konsekwencje wobec osób dopuszczających się niewłaściwych zachowań pomagają zatrzymać ludzi, którzy w innych warunkach mogliby związać się z firmą na lata.

Kiedy firmie grozi kryzys zaufania do działów HR?

Konfident, donosiciel, gumowe ucho…w języku potocznym nie brakuje określeń, które stawiają osoby zgłaszające nieprawidłowości w złym świetle. Trudno więc dziwić się, że pracownicy obawiają się mówić o problemach. Boją się nie tylko negatywnej reakcji otoczenia, lecz także odwetu ze strony przełożonych. Jeśli do tego dochodzi brak wiary w bezstronność działu HR, szanse na formalne zgłoszenie jeszcze maleją. 43% przedstawicieli pokolenia Z przyznaje, że wolałoby odejść z pracy, niż formalnie zgłosić poważny problem z przełożonym. Nie sprzyja temu również ograniczone zaufanie do działów HR. Bezstronności w wyjaśnianiu konfliktów z menedżerami ufa 53% badanych, a wśród osób, które doświadczyły niewłaściwego traktowania tylko 46%.

Źródło: Raport „Mobbing nie jest git! Gen Z a niewłaściwe traktowanie w pracy”, wykres 18, s. 37.

Tymczasem bez zgłoszeń pracodawca może nawet nie dowiedzieć się, co dzieje się w jego zespole. Potrzebne są więc nie tylko dostępne procedury, ale też realne działania i konsekwencje wobec osób, które dopuszczają się niewłaściwych zachowań. Jeśli zgłoszenie wymaga przejścia przez skomplikowaną ścieżkę, a pracownik nie ma pewności, czy cokolwiek się zmieni to jego motywacja szybko słabnie. Wtedy łatwiej poszukać nowej pracy, a pracodawcy pozostaje kolejny wakat do obsadzenia.

Rysa na wizerunku pracodawcy: jak niewłaściwe zachowania niszczą reputację firmy?

Zła atmosfera i niewłaściwe traktowanie pracowników mogą odbić się na firmie daleko poza jej murami. Osoby, które doświadczyły mobbingu, chętnie dzielą się swoimi historiami w sieci, a potencjalni kandydaci mogą natrafić na nie jeszcze przed wysłaniem CV. Aż 74% badanych deklaruje, że zrezygnowałoby z aplikowania do firmy po przeczytaniu wiarygodnych informacji o mobbingu.

Na reputację pracodawcy wpływają jednak nie tylko negatywne opinie, ale też jego reakcje. 

  • 75% respondentów zwraca uwagę na sposób odpowiadania firmy na krytyczne komentarze  
  • 74% bardziej ufa organizacjom, które otwarcie mówią o problemach i pokazują, jak je rozwiązały. 

Dlatego warto odnieść się do zarzutów merytorycznie, rzetelnie zbadać sprawę i pokazać, jakie działania naprawcze podjęto. Paradoksalnie, kryzys w sieci może stać się początkiem odbudowy zaufania.

Odpowiedzialność za kulturę pracy spoczywa na wszystkich. Co zrobić z tą wiedzą?

Od 5 listopada 2026 roku zmienia się definicja mobbingu w Kodeksie pracy, a pracodawcy muszą uwzględniać nowe zasady przeciwdziałania takim zjawiskom. Granica między niewłaściwym traktowaniem a mobbingiem bywa jednak cienka. Choć firma może tworzyć kulturę organizacyjną, która nie daje przyzwolenia na krzywdzące zachowania, nie da się kontrolować każdej relacji w zespole. Organizacja potrzebuje więc również zaangażowania samych pracowników. Jak podkreśla dr Marta Bierca z WiseRabbit: 

Toksyczna kultura pracy nie powstaje z dnia na dzień. Budują ją zachowania, na które ktoś regularnie przymyka oko.

To szczególnie istotne w kontekście wyników badania, według których niewłaściwe zachowania częściej pochodziły od współpracowników z zespołu (36%) niż od bezpośrednich przełożonych (33%). Odpowiedzialność za atmosferę nie spoczywa więc wyłącznie na szefach. Tworzą ją wszyscy pracownicy. Swoimi słowami, reakcjami i gotowością do zgłaszania sytuacji, w których ktoś przekracza granice. Jeśli chcemy pracować w przyjaznym miejscu, musimy zadbać o nie wspólnie. Reagować na krzywdzące zachowania i nie przyłączać się do pozornie niewinnych żartów. 

W artykule przytoczyliśmy tylko część wyników badania. Zachęcamy do pobrania pełnego raportu, w którym znajduje się więcej danych i wskazówek pomagających lepiej zrozumieć problem oraz tworzyć zdrowe, bezpieczne środowisko pracy.